Zakopane dzien 6 I 7
Dzie艅 6
Rano godzina 9 zadzwoni艂 budzik obok mnie Kamila na kacu pr贸bowa艂a go wy艂膮czy膰 ja w tym czasie wpatrywa艂em si臋 w sufit i ba艂em si臋 wsta膰 aby nie spotka膰 jej mamy i nie spojrze膰 jej w oczy.Nie mog艂em jednak le偶e膰 tak w niesko艅czono艣膰 ,po godzinie le偶enie wsta艂em i uda艂em si臋 do 艂azienki moje serce od razu przyspieszy艂o gdy z 艂azienki wysz艂a Monika z daleka by艂o wida膰 偶e wczoraj pila i ma kaca.Ale czy pami臋ta to co ja.Popatrzy艂a na mnie ze zm臋czona mina.
M-ohh ale poszalelismy wczoraj
W-Taaak troch臋
M-Mam chyba lekkiego kac i 艣rednio pami臋tam a ty jak tam po wczorajszej nocy.
Nie wiedzia艂em teraz co mam odp o co mnie pyta o to co si臋 mi臋dzy mn膮 a ni膮 wydarzy艂o czy o nasze picie.
W-Ja si臋 czuj臋 okej wypi艂em mniej wczoraj Kamila za to nie wygl膮da zbyt dobrze dzi艣.
M-Pojde zobaczy膰 co u niej przy okazji jej kaw臋 zrobi臋.
W-Tak to dobry pomys艂. Ja wi臋c p贸jd臋 pod prysznic.
M-Milej k膮pieli
Po prysznicu wr贸ci艂em do pokoju Kamila jak
Le偶a艂a tak dalej le偶a艂a,Filip obudzny gra艂 ju偶 na laptopie a Monika siedzia艂a przy stole w szlafroku i pi艂a kaw臋. Ja co jaki艣 czas na ni膮 zerka艂em i zastanawia艂em si臋 czy pami臋ta to co si臋 wydarzy艂o wczoraj jednak nic na to nie wskazywa艂o zachowywa艂a si臋 naturalnie.Czy to mo偶liwe 偶e zrobi艂a mi najlepszego lodzika w moim 偶yciu i nawet o tym nie pami臋ta?
M-Jak tam Wiktor dobrze spa艂e艣?
W-Yyy tak tak
M-Co taki speszony?
W-Ja? Nie, Po prostu si臋 zamysli艂em na chwil臋.
M-Hm a mia艂e艣 min臋 jakby艣 zobaczy艂 ducha.
Na jej twarzy widnia艂 pewny siebie u艣miech a ja si臋 zastanawia艂em czy si臋 droczy ze mn膮 teraz czy faktycznie nic nie pami臋ta.Siedzielismy jeszcze chwil臋 tak przy stole gdy przypomnia艂em sobie o moich bokserkach w sypialni u niej.Wsta艂em wi臋c i zapyta艂em czy mog臋 po偶yczy膰 艂adowark臋 do telefonu pod pretekstem udania si臋 do sypialni i zabrania moich gaci.
M-Tak jest u mnie w pokoju id藕 艣mia艂o we藕.
W pokoju zobaczy艂em 偶e moje bokserki jak le偶a艂y tak le偶a艂y , by艂y pod samym 艂贸偶kiem wi臋c mo偶e ich nie widzia艂a.Chwyci艂em je w d艂o艅 i ju偶 mia艂em wychodzi膰 gdy przypomnia艂em sobie o ladowarce ,po kt贸ra niby tu jestem .Cholera gdzie ona jest, szuka艂em jej wsz臋dzie.Poszukiwanie zguby przerwa艂a mi Monika wchodz膮c do pokoju.
M-Nie mo偶esz znale藕膰 艂adowarki?
W-No wlasnie nie bardzo wiem gdzie jest.
M-Chyba spad艂a za 艂贸偶ko, sprawd藕 tam.
Wszed艂em wi臋c na 艂贸偶ko aby m贸c poszuka膰 za nim.
M-To jakie plany na dzi艣? Bo Kamila chyba nigdzie nie p贸jdzie z nami.
W-Tez mi si臋 tak wydaje, i nie wiem zbyt co dzi艣 robi膰 mo偶na.Dobra znalaz艂em ladowarke.
Podnosz膮c si臋 z 艂贸偶ka i obracaj膮c si臋 przodem do Moniki dozna艂em szoku.Jej szlafrok wisia艂 na krze艣le a ona sta艂a swobodnie na 艣rodku pokoju ca艂kowicie naga i czesa艂a w艂osy prowadz膮c wtedy na spokojnie rozmow臋 ze mn膮.
W-O wow... Przepraszam nie wiedzia艂em 偶e si臋 pani przebiera
M-Nic si臋 nie sta艂o chyba ju偶 widzia艂e艣 mnie prawie naga je艣li dobrze pami臋tam.
W-yyy no ten.... Faktycznie, Po urodzinach Kamili
M-No wi臋c co za r贸偶nica czy nago b臋d臋 czy nie przy tobie.
Nie wiedzia艂em co mam robi膰 jak si臋 zachowa膰 i co si臋 dzieje.Siedzialem tak na 艂贸偶ku i patrzy艂em na jej nagie cia艂o.
W-No Po prostu jestem w szoku 偶e widz臋 pani膮 nago.
M-Oh a wczoraj nie by艂e艣 w szoku?
Monika za艣mia艂 si臋 wtedy lekko a ja zrobi艂em si臋 blady jak 艣ciana.
M-Tak Wiktor pami臋tam.
W-Ja...
M-Spokjnie nie stresuj si臋. Zapomnimy o wszystkim.
W-No dobrze ale...
Pr贸bowa艂em co艣 z siebie wybe艂kota膰.
M-Ale co?
W-yyy... Skoro pani zrobi艂a mi loda wczoraj.To mo偶e ja pownieme No wie pani.
M-Tak?
W-Yh mog臋 pani zrobi膰 minetke jak pani chce.
M-Oh mi艂a propozycja.
Siedzia艂em tak i czeka艂em na jej reakcje.
M-Na prawd臋 chcesz?
W-Tak
M-Dobra k艂ad藕 si臋 na p艂asko
Jak powiedzia艂a tak zrobi艂em, Monika w tym czasie podesz艂a do drzwi i przekr臋ci艂 w nich kluczyk aby nikt nie wszed艂 przypadkiem.Odwr贸ci艂a sie w stron臋 艂贸偶ka popatrzy艂a na mnie i zacz臋艂a i艣膰 w moim kierunku.Wesz艂a na 艂贸偶ko stan臋艂a nad moj膮 twarz膮 Po czym na niej usiad艂a.
M-Ale szybko bo nie mamy wiele czasu.
Z艂apa艂em j膮 za po艣ladki i zrobi艂em pierwszy powolny ruch j臋zykiem wzd艂u偶 jej cipki.By艂a przesmaczna, podobna w smaku jak jej c贸rki .Je藕dzi艂em j臋zykiem tak w k贸艂ko jej warg zatrzymuj膮c si臋 na chwil臋 przy 艂echtaczce i dociska艂em j膮 j臋zykiem.Zacza艂em obejmowa膰 ja ca艂膮 ustami i ssa膰 wpychaj膮c na zmian臋 j臋zyk do 艣rodka Jak najg艂臋biej.Po kilku minutach ssania i lizania jej tak moje d艂onie z po艣ladk贸w zacz臋艂y w臋drowa膰 do jej krocza mia艂em ochot臋 zanurzy膰 w jej 艣rodku moje palce. Gdy znalaz艂em si臋 d艂oni膮 ju偶 przy jej mokrej cipce w艂o偶y艂em powoli dwa palce do 艣rodka ,od razu by艂o czu膰 偶e jest du偶o mniej ciasna. Gdy ja bawi艂em si臋 palcami jej cipka to Moniak zacz臋艂a powoli rytmicznie porusza膰 swoim biodrami w g贸r臋 i d贸艂. Trwa艂o to kr贸tka chwile jeszcze a ja czu艂em 偶e robi si臋 coraz bardziej mokra jednak ona w po艂owie przerwa艂a i zesz艂a z mojej twarzy.
M-Wybacz ale musz臋 to zrobi膰.
Po tych s艂owach z艂apa艂a moje spodnie i zsune艂a je w d贸艂 razem z bokserekami.
Chwyci艂a w d艂o艅 mojego sterczacego kutasa a nast臋pnie na nim usiad艂a i zacz臋艂a powoli mnie uje偶d偶a膰.Nie pozosta艂em oboj臋tny i moje d艂onie pow臋drowa艂y na jej drobne cycki.Bawiac si臋 jej cyckami nie wierzy艂em w to co si臋 dzieje.Ale postanowi艂em przej膮膰 inicjatyw臋.Zlapa艂em ja za ty艂ek podnios艂em i zdj膮艂em z siebie.
W-Dobra wypinaj si臋.
M-Slucham bez rozp臋du.
W-Wiem 偶e chcesz.
Moje s艂owa zadzia艂a艂y na Monik臋 jak impuls bo od razu przyj臋艂a pozycje na pieska.Przysun膮艂em si臋 wi臋c do niej i w艂o偶y艂em jej zpowrotem kutasa do cipki.Rytmicznie i szybko zacz膮艂em j膮 rucha膰 daj膮c jej co jaki艣 czas klapsa. Monika za艣 wr贸ci艂a twarz w poduszk臋 i t艂umi艂a swoje j臋ki.Po czasie wyj膮艂em chuja z jej cipki i zauwa偶y艂em 偶e chce si臋 podnie艣膰 i obr贸ci膰.
W-Nie tak pr臋dko, jeszcze jedno.Faktycznie mia艂a z c贸rk膮 podobne upodobania ,postanowi艂em wiec wykorzysta膰 to do ko艅ca.
Przytrzymalem ja w pozycji na pieska nabra艂em 艣liny i naplu艂em jej na rowek i za艂o偶y艂em chuja.Monika wiedzia艂a co zamierzam zrobi膰 teraz bo lekko si臋 wyprostowa艂a i wyci膮gn臋艂a twarz z poduszek.Chciala chyba co艣 powiedzie膰 ale gdy tylko z calej si艂y wbi艂em obie d艂onie na jej posladki i zacz膮艂em napiera膰 kutasem na jej dziurk臋 wr贸ci艂a twarz w poduszki, zacisne艂a je mocno i czeka艂a na to co si臋 stanie.Jej dupa by艂a ciasna zupe艂nie jak u c贸rki , obie chyba nie przepad艂y za sexem analanym ale ewidentnie obie lubi艂y jak si臋 im m贸wi co maj膮 robi膰.Moj kutas zanurzy艂 si臋 do po艂owjy a Monika wyda艂a z siebie st艂umiony odg艂os b贸lu i rozkoszy.Powoli zacz膮艂em posuwa膰 ja w dupe wchodz膮c coraz g艂臋biej a偶 zanurzy艂em kutasa po same jaja.To by艂 dla mnie znak 偶e mog臋 teraz zacz膮膰 j膮 pieprzy膰 z ca艂ej si艂y.Zacz膮艂em napierac w jej wypi臋ty ty艂ek tak mocno 偶e czu艂em i偶 wchodz臋 w ni膮 jakbym mia艂 dodatkowe 5 CM kutasa wi臋cej.Moniak z ca艂ych si艂 tlumila swoje j臋ki w poduszkach wi臋c pu艣ci艂em jej po艣ladki i si臋gn膮艂em po jej r臋ce .Zlapalme za r臋ce i odchylilem do ty艂u aby by艂a podniesiona.To by艂y moje ostatnie wej艣cia w ni膮 w momencie w kt贸rym zanurzy艂em ca艂ego kutasa w jej dupie doszed艂em bardzo obfitym system a Moniak wyda艂a z siebie g艂o艣ne ahhh.Wyszed艂em z niej i pusci艂em jej r臋ce a ona opad艂a z otwart膮 buzi膮 na 艂贸偶ko. Zdyszany patrzy艂em tak na ni膮 od ty艂u i widzia艂em jak z dupy wyp艂ywa jej resztka spermy. Klepn膮艂em j膮 w po艣ladki i bez s艂owa wyszed艂em z sypialni.Kamila spa艂a nie wzruszona a Filip siedzia艂 dalej na laptopie i gra艂 nikt nie zwr贸ci艂 uwagi na ca艂膮 sytuacj臋. Usiad艂em przy stole napi艂em si臋 wody ubra艂em sie i wyszed艂em do sklepu.
Wr贸ci艂em do pokoju po godzinie z obiadem kupionym w restauracji , w pokoju przy stole siedzia艂a Kamila, kt贸ra wygl膮da艂a ju偶 znacznie lepiej a tak 偶e Monika,kt贸ra siedzia艂a i gra艂a z Filipem w jak膮艣 gr臋 planszowa popatrzy艂a na mnie lekko si臋 zaczerwieni艂a podesz艂a do mnie bior膮c torby do r臋ki i wyszepta艂a.
M-Boli mnie lekko ty艂ek.Heh
W-Kupi艂em nam obiad na dzi艣 bo raczej nikt nie ma dzi艣 si艂y wychodzi膰 na miasto.
K-Oh kochany jeste艣 co mi kupi艂e艣.
W-Dla ciebie mam nale艣niki na s艂odko.
Reszta dnia przebiega艂a na zwyk艂ych rozmowach do p贸藕nego wieczora.
Dzie艅 7
Tego dnia by艂o troch臋 niezr臋cznie mi臋dzy nami jakby dopiero dotar艂o do nas co si臋 wydarzy艂o przez te dwa dni i ja i Monika unikalismy swojego wzroku.
Naszczescie by艂 to ostatni dzie艅 wi臋c pakowali艣my si臋 juz do wyjazdu.
K-A co wy tacy dzi艣.
W-Jacy?
K-No nie wiem mama cicha jest ty te偶.
W-Taka pogoda zm臋czenie.
Akurat wym贸wka by艂a dobra bo naprawd臋 w ten wyjazd pogoda nam nie odpisywa艂a. Cieszy艂em si臋 偶e uda艂o mi si臋 zobaczy膰 chocia偶 Monik臋 nago i nie tylko zastanawia艂em si臋 tylko co b臋dzie dalej. Jednak po powrocie udawalismy 偶e nic si臋 nie wydarzy艂o i trwa艂o to przez p贸艂 roku a偶 do jej 41 urodzin.
Rano godzina 9 zadzwoni艂 budzik obok mnie Kamila na kacu pr贸bowa艂a go wy艂膮czy膰 ja w tym czasie wpatrywa艂em si臋 w sufit i ba艂em si臋 wsta膰 aby nie spotka膰 jej mamy i nie spojrze膰 jej w oczy.Nie mog艂em jednak le偶e膰 tak w niesko艅czono艣膰 ,po godzinie le偶enie wsta艂em i uda艂em si臋 do 艂azienki moje serce od razu przyspieszy艂o gdy z 艂azienki wysz艂a Monika z daleka by艂o wida膰 偶e wczoraj pila i ma kaca.Ale czy pami臋ta to co ja.Popatrzy艂a na mnie ze zm臋czona mina.
M-ohh ale poszalelismy wczoraj
W-Taaak troch臋
M-Mam chyba lekkiego kac i 艣rednio pami臋tam a ty jak tam po wczorajszej nocy.
Nie wiedzia艂em teraz co mam odp o co mnie pyta o to co si臋 mi臋dzy mn膮 a ni膮 wydarzy艂o czy o nasze picie.
W-Ja si臋 czuj臋 okej wypi艂em mniej wczoraj Kamila za to nie wygl膮da zbyt dobrze dzi艣.
M-Pojde zobaczy膰 co u niej przy okazji jej kaw臋 zrobi臋.
W-Tak to dobry pomys艂. Ja wi臋c p贸jd臋 pod prysznic.
M-Milej k膮pieli
Po prysznicu wr贸ci艂em do pokoju Kamila jak
Le偶a艂a tak dalej le偶a艂a,Filip obudzny gra艂 ju偶 na laptopie a Monika siedzia艂a przy stole w szlafroku i pi艂a kaw臋. Ja co jaki艣 czas na ni膮 zerka艂em i zastanawia艂em si臋 czy pami臋ta to co si臋 wydarzy艂o wczoraj jednak nic na to nie wskazywa艂o zachowywa艂a si臋 naturalnie.Czy to mo偶liwe 偶e zrobi艂a mi najlepszego lodzika w moim 偶yciu i nawet o tym nie pami臋ta?
M-Jak tam Wiktor dobrze spa艂e艣?
W-Yyy tak tak
M-Co taki speszony?
W-Ja? Nie, Po prostu si臋 zamysli艂em na chwil臋.
M-Hm a mia艂e艣 min臋 jakby艣 zobaczy艂 ducha.
Na jej twarzy widnia艂 pewny siebie u艣miech a ja si臋 zastanawia艂em czy si臋 droczy ze mn膮 teraz czy faktycznie nic nie pami臋ta.Siedzielismy jeszcze chwil臋 tak przy stole gdy przypomnia艂em sobie o moich bokserkach w sypialni u niej.Wsta艂em wi臋c i zapyta艂em czy mog臋 po偶yczy膰 艂adowark臋 do telefonu pod pretekstem udania si臋 do sypialni i zabrania moich gaci.
M-Tak jest u mnie w pokoju id藕 艣mia艂o we藕.
W pokoju zobaczy艂em 偶e moje bokserki jak le偶a艂y tak le偶a艂y , by艂y pod samym 艂贸偶kiem wi臋c mo偶e ich nie widzia艂a.Chwyci艂em je w d艂o艅 i ju偶 mia艂em wychodzi膰 gdy przypomnia艂em sobie o ladowarce ,po kt贸ra niby tu jestem .Cholera gdzie ona jest, szuka艂em jej wsz臋dzie.Poszukiwanie zguby przerwa艂a mi Monika wchodz膮c do pokoju.
M-Nie mo偶esz znale藕膰 艂adowarki?
W-No wlasnie nie bardzo wiem gdzie jest.
M-Chyba spad艂a za 艂贸偶ko, sprawd藕 tam.
Wszed艂em wi臋c na 艂贸偶ko aby m贸c poszuka膰 za nim.
M-To jakie plany na dzi艣? Bo Kamila chyba nigdzie nie p贸jdzie z nami.
W-Tez mi si臋 tak wydaje, i nie wiem zbyt co dzi艣 robi膰 mo偶na.Dobra znalaz艂em ladowarke.
Podnosz膮c si臋 z 艂贸偶ka i obracaj膮c si臋 przodem do Moniki dozna艂em szoku.Jej szlafrok wisia艂 na krze艣le a ona sta艂a swobodnie na 艣rodku pokoju ca艂kowicie naga i czesa艂a w艂osy prowadz膮c wtedy na spokojnie rozmow臋 ze mn膮.
W-O wow... Przepraszam nie wiedzia艂em 偶e si臋 pani przebiera
M-Nic si臋 nie sta艂o chyba ju偶 widzia艂e艣 mnie prawie naga je艣li dobrze pami臋tam.
W-yyy no ten.... Faktycznie, Po urodzinach Kamili
M-No wi臋c co za r贸偶nica czy nago b臋d臋 czy nie przy tobie.
Nie wiedzia艂em co mam robi膰 jak si臋 zachowa膰 i co si臋 dzieje.Siedzialem tak na 艂贸偶ku i patrzy艂em na jej nagie cia艂o.
W-No Po prostu jestem w szoku 偶e widz臋 pani膮 nago.
M-Oh a wczoraj nie by艂e艣 w szoku?
Monika za艣mia艂 si臋 wtedy lekko a ja zrobi艂em si臋 blady jak 艣ciana.
M-Tak Wiktor pami臋tam.
W-Ja...
M-Spokjnie nie stresuj si臋. Zapomnimy o wszystkim.
W-No dobrze ale...
Pr贸bowa艂em co艣 z siebie wybe艂kota膰.
M-Ale co?
W-yyy... Skoro pani zrobi艂a mi loda wczoraj.To mo偶e ja pownieme No wie pani.
M-Tak?
W-Yh mog臋 pani zrobi膰 minetke jak pani chce.
M-Oh mi艂a propozycja.
Siedzia艂em tak i czeka艂em na jej reakcje.
M-Na prawd臋 chcesz?
W-Tak
M-Dobra k艂ad藕 si臋 na p艂asko
Jak powiedzia艂a tak zrobi艂em, Monika w tym czasie podesz艂a do drzwi i przekr臋ci艂 w nich kluczyk aby nikt nie wszed艂 przypadkiem.Odwr贸ci艂a sie w stron臋 艂贸偶ka popatrzy艂a na mnie i zacz臋艂a i艣膰 w moim kierunku.Wesz艂a na 艂贸偶ko stan臋艂a nad moj膮 twarz膮 Po czym na niej usiad艂a.
M-Ale szybko bo nie mamy wiele czasu.
Z艂apa艂em j膮 za po艣ladki i zrobi艂em pierwszy powolny ruch j臋zykiem wzd艂u偶 jej cipki.By艂a przesmaczna, podobna w smaku jak jej c贸rki .Je藕dzi艂em j臋zykiem tak w k贸艂ko jej warg zatrzymuj膮c si臋 na chwil臋 przy 艂echtaczce i dociska艂em j膮 j臋zykiem.Zacza艂em obejmowa膰 ja ca艂膮 ustami i ssa膰 wpychaj膮c na zmian臋 j臋zyk do 艣rodka Jak najg艂臋biej.Po kilku minutach ssania i lizania jej tak moje d艂onie z po艣ladk贸w zacz臋艂y w臋drowa膰 do jej krocza mia艂em ochot臋 zanurzy膰 w jej 艣rodku moje palce. Gdy znalaz艂em si臋 d艂oni膮 ju偶 przy jej mokrej cipce w艂o偶y艂em powoli dwa palce do 艣rodka ,od razu by艂o czu膰 偶e jest du偶o mniej ciasna. Gdy ja bawi艂em si臋 palcami jej cipka to Moniak zacz臋艂a powoli rytmicznie porusza膰 swoim biodrami w g贸r臋 i d贸艂. Trwa艂o to kr贸tka chwile jeszcze a ja czu艂em 偶e robi si臋 coraz bardziej mokra jednak ona w po艂owie przerwa艂a i zesz艂a z mojej twarzy.
M-Wybacz ale musz臋 to zrobi膰.
Po tych s艂owach z艂apa艂a moje spodnie i zsune艂a je w d贸艂 razem z bokserekami.
Chwyci艂a w d艂o艅 mojego sterczacego kutasa a nast臋pnie na nim usiad艂a i zacz臋艂a powoli mnie uje偶d偶a膰.Nie pozosta艂em oboj臋tny i moje d艂onie pow臋drowa艂y na jej drobne cycki.Bawiac si臋 jej cyckami nie wierzy艂em w to co si臋 dzieje.Ale postanowi艂em przej膮膰 inicjatyw臋.Zlapa艂em ja za ty艂ek podnios艂em i zdj膮艂em z siebie.
W-Dobra wypinaj si臋.
M-Slucham bez rozp臋du.
W-Wiem 偶e chcesz.
Moje s艂owa zadzia艂a艂y na Monik臋 jak impuls bo od razu przyj臋艂a pozycje na pieska.Przysun膮艂em si臋 wi臋c do niej i w艂o偶y艂em jej zpowrotem kutasa do cipki.Rytmicznie i szybko zacz膮艂em j膮 rucha膰 daj膮c jej co jaki艣 czas klapsa. Monika za艣 wr贸ci艂a twarz w poduszk臋 i t艂umi艂a swoje j臋ki.Po czasie wyj膮艂em chuja z jej cipki i zauwa偶y艂em 偶e chce si臋 podnie艣膰 i obr贸ci膰.
W-Nie tak pr臋dko, jeszcze jedno.Faktycznie mia艂a z c贸rk膮 podobne upodobania ,postanowi艂em wiec wykorzysta膰 to do ko艅ca.
Przytrzymalem ja w pozycji na pieska nabra艂em 艣liny i naplu艂em jej na rowek i za艂o偶y艂em chuja.Monika wiedzia艂a co zamierzam zrobi膰 teraz bo lekko si臋 wyprostowa艂a i wyci膮gn臋艂a twarz z poduszek.Chciala chyba co艣 powiedzie膰 ale gdy tylko z calej si艂y wbi艂em obie d艂onie na jej posladki i zacz膮艂em napiera膰 kutasem na jej dziurk臋 wr贸ci艂a twarz w poduszki, zacisne艂a je mocno i czeka艂a na to co si臋 stanie.Jej dupa by艂a ciasna zupe艂nie jak u c贸rki , obie chyba nie przepad艂y za sexem analanym ale ewidentnie obie lubi艂y jak si臋 im m贸wi co maj膮 robi膰.Moj kutas zanurzy艂 si臋 do po艂owjy a Monika wyda艂a z siebie st艂umiony odg艂os b贸lu i rozkoszy.Powoli zacz膮艂em posuwa膰 ja w dupe wchodz膮c coraz g艂臋biej a偶 zanurzy艂em kutasa po same jaja.To by艂 dla mnie znak 偶e mog臋 teraz zacz膮膰 j膮 pieprzy膰 z ca艂ej si艂y.Zacz膮艂em napierac w jej wypi臋ty ty艂ek tak mocno 偶e czu艂em i偶 wchodz臋 w ni膮 jakbym mia艂 dodatkowe 5 CM kutasa wi臋cej.Moniak z ca艂ych si艂 tlumila swoje j臋ki w poduszkach wi臋c pu艣ci艂em jej po艣ladki i si臋gn膮艂em po jej r臋ce .Zlapalme za r臋ce i odchylilem do ty艂u aby by艂a podniesiona.To by艂y moje ostatnie wej艣cia w ni膮 w momencie w kt贸rym zanurzy艂em ca艂ego kutasa w jej dupie doszed艂em bardzo obfitym system a Moniak wyda艂a z siebie g艂o艣ne ahhh.Wyszed艂em z niej i pusci艂em jej r臋ce a ona opad艂a z otwart膮 buzi膮 na 艂贸偶ko. Zdyszany patrzy艂em tak na ni膮 od ty艂u i widzia艂em jak z dupy wyp艂ywa jej resztka spermy. Klepn膮艂em j膮 w po艣ladki i bez s艂owa wyszed艂em z sypialni.Kamila spa艂a nie wzruszona a Filip siedzia艂 dalej na laptopie i gra艂 nikt nie zwr贸ci艂 uwagi na ca艂膮 sytuacj臋. Usiad艂em przy stole napi艂em si臋 wody ubra艂em sie i wyszed艂em do sklepu.
Wr贸ci艂em do pokoju po godzinie z obiadem kupionym w restauracji , w pokoju przy stole siedzia艂a Kamila, kt贸ra wygl膮da艂a ju偶 znacznie lepiej a tak 偶e Monika,kt贸ra siedzia艂a i gra艂a z Filipem w jak膮艣 gr臋 planszowa popatrzy艂a na mnie lekko si臋 zaczerwieni艂a podesz艂a do mnie bior膮c torby do r臋ki i wyszepta艂a.
M-Boli mnie lekko ty艂ek.Heh
W-Kupi艂em nam obiad na dzi艣 bo raczej nikt nie ma dzi艣 si艂y wychodzi膰 na miasto.
K-Oh kochany jeste艣 co mi kupi艂e艣.
W-Dla ciebie mam nale艣niki na s艂odko.
Reszta dnia przebiega艂a na zwyk艂ych rozmowach do p贸藕nego wieczora.
Dzie艅 7
Tego dnia by艂o troch臋 niezr臋cznie mi臋dzy nami jakby dopiero dotar艂o do nas co si臋 wydarzy艂o przez te dwa dni i ja i Monika unikalismy swojego wzroku.
Naszczescie by艂 to ostatni dzie艅 wi臋c pakowali艣my si臋 juz do wyjazdu.
K-A co wy tacy dzi艣.
W-Jacy?
K-No nie wiem mama cicha jest ty te偶.
W-Taka pogoda zm臋czenie.
Akurat wym贸wka by艂a dobra bo naprawd臋 w ten wyjazd pogoda nam nie odpisywa艂a. Cieszy艂em si臋 偶e uda艂o mi si臋 zobaczy膰 chocia偶 Monik臋 nago i nie tylko zastanawia艂em si臋 tylko co b臋dzie dalej. Jednak po powrocie udawalismy 偶e nic si臋 nie wydarzy艂o i trwa艂o to przez p贸艂 roku a偶 do jej 41 urodzin.
8 years ago