Gospodarstwo cz3
Obudzi艂o mnie wo艂anie ciotki na 艣niadanie, le偶a艂em go艂y w ich 艂贸偶ku my艣l膮c o wczorajszej nocy i tym co mnie czeka w dniu dzisiejszym. Wstaj膮c podnios艂em moje bia艂e slipki kt贸re wczoraj dosta艂em, nie maj膮c innego wyboru poszed艂em do kuchni na 艣niadanie. Iwona sta艂a oparta o st贸艂, w jednej chwili patrz膮c na jej pup臋 przypomnia艂em sobie jaka z niej suczka. - O witam, mam nadziej臋 偶e wyspa艂e艣 si臋- powiedzia艂a - Troch臋 tak, ale wola艂bym obudzi膰 si臋 maj膮c ciebie przy boku, odpowiedzia艂em - No pewnie, ale dzi艣 jeszcze b臋dziesz mia艂 okazj臋 do przytulania mnie i nie tylko mnie - A kiedy to nast膮pi - Impreza urodzinowa zaczyna si臋 o 18tej, wiec nie sp贸藕nij si臋... - OK. - Wszystkiego najlepszego Robert, powiedzia艂a Iwona kiedy podchodzi艂a do mnie. Usiad艂a na mnie i nasze usta z艂膮czy艂y si臋 w nami臋tnym poca艂unku, moje r臋ce momentalnie pow臋drowa艂y na jej ty艂ek, kutas wolno podnosi艂 si臋, lecz nie dane by艂o mu tym razem skosztowa膰 jej cipki, gdy偶 wsta艂a i wysz艂a z kuchni m贸wi膮c. - Jak zjesz, to id藕 pod prysznic i ubierz si臋, a nie paradujesz z takim namiotem. My艣lisz 偶e skusisz kogo艣 na to- za艣mia艂a si臋 i pu艣ci艂a oczko dalej robi膮c co艣 na dzisiejszy obiad. Po 艣niadaniu poszed艂em pod prysznic, i owini臋ty tylko r臋cznikiem uda艂em si臋 do swojego pokoju. Sta艂em w progu jak wryty widz膮c jak na moim 艂贸偶ku le偶y Madzia, by艂a ca艂kiem naga, tylko na cipce mia艂a po艂o偶on膮 ma艂膮 paczk臋. - Co tu robisz, zapyta艂em - Jak to co, dzi艣 s膮 twoje urodziny, a ja jestem twoim prezentem, nie licz膮c tego prezenciku kt贸ry le偶y na mnie - Kto ci powiedzia艂 - Czy to wa偶ne Jej noga unios艂a si臋 i opar艂a o m贸j brzuch, wolno przesun臋艂a j膮 tak by m贸j r臋cznik spad艂 na ziemi臋, podnios艂a si臋 i na czworaka podesz艂a niczym kotka do mojego kutasa. Czu艂em jak ro艣nie w jej ustach, patrzy艂em jak zach艂annie po艂yka go chc膮c sprawi膰 mi rozkosz. Z艂apa艂em j膮 za w艂osy i unios艂em tak by znalaz艂a si臋 na wprost mnie, patrzyli艣my sobie w oczy, ca艂owali艣my si臋 jednocze艣nie nasze d艂onie pie艣ci艂y nasze cia艂a. Sam nie wiem kiedy po艂o偶y艂em j膮 i ca艂uj膮c jej boskie cia艂o doszed艂em do jej wygolonej cipki, wpad艂em w jaki艣 szale艅czy trans li偶膮c j膮 i wk艂adaj膮c do 艣rodka sw贸j j臋zyk. Madzia wi艂a si臋, j臋cza艂a ale nie dawa艂em za wygran膮 chcia艂em by to ona pierwsza dosz艂a. Podnios艂em jej nogi, je r贸wnie偶 ca艂owa艂em tak samo jak jej wysportowany brzuch i stercz膮ce sutki, po艂o偶y艂em si臋 na niej i w pozycji misjonarskiej nasze cia艂a po艂膮czy艂y si臋 w jedno. Wolno kochali艣my si臋 nie spiesz膮c si臋, chc膮c jak najd艂u偶ej cieszy膰 si臋 swoj膮 obecno艣ci膮. Czu艂em jak jej cipka zaciska si臋 coraz mocniej na moim penisie, jak z ka偶d膮 chwil膮 orgazm zbli偶a si臋 ku nam, coraz mocniej i szybciej pracowa艂em biodrami wchodz膮c w ni膮 ju偶 do ko艅ca. Efekt mych stara艅 przyszed艂 do艣膰 niespodziewanie, Madzia dr偶a艂膮 na ca艂ym ciele, a ja spuszcza艂em si臋 w jej cipk臋 jakbym tego nie robi艂 miesi膮c, patrzy艂em na jej zarumienione policzki, na jej szkliste z podniecenia oczy, jak u艣miecha si臋 do mnie i szepcze mi do ucha: - KOCHAM CI臉, jeste艣 wspania艂y - Ja te偶 CI臉 KOCHAM, odpowiadam, jeszcze nikomu tego nie m贸wi艂em, ale czuj膮c 偶e tak jest. Le偶ymy wtuleni w siebie, ca艂y czas m贸j kutas jest w jej wn臋trzu, musz臋 uwa偶a膰 by si臋 nie wy艣lizgn膮艂 z niej, patrzymy sobie w oczy a ja czuj臋 jak kto艣 dotyka moich plec贸w, jak obca r臋ka wolno w臋druje w kierunku moich jaj, jak je 艣ciska. Odwracam g艂ow臋 i widz臋 nag膮 Bo偶enk臋. - Wszystkiego najlepszego kuzynie, widz臋 偶e si臋 sp贸藕ni艂am - Nic nie szkodzi, mo偶esz da膰 mu prezent - odpowiada za mnie Madzia jednocze艣nie k艂ad膮c mnie na plecach. Teraz widz臋 dwie kl臋cz膮ce boginie, kt贸re pochylaj膮c si臋 nad moim oklapni臋tym fiutem, zaczynaj膮 go liza膰, ca艂owa膰 i ssa膰, ku mojemu zaskoczeniu budzi si臋 do swoich normalnych rozmiar贸w. Teraz to Madzia przejmuje inicjatyw臋 i siada na nim, kuzynka wykorzystuj膮c t膮 sytuacj臋 siada w taki spos贸b bym m贸g艂 liza膰 jej szpark臋. C贸偶 za cudowny dzie艅, dwie suczki zabawiaj膮 si臋 ze mn膮, Madzia coraz mocniej ujezdza mnie, jednocze艣nie jest pochylona tak by kuzynka mog艂a pie艣ci膰 jej ma艂e piersi. Zmieniamy pozycj臋, teraz Bo偶enka le偶y z szeroko roz艂o偶onymi nogami, a pomi臋dzy nimi jest g艂owa Madzi kt贸ra ustami pie艣ci jej szpark臋, jej pi臋kny wysportowany ty艂ek jest wypi臋ty na skraju 艂贸偶ka tak bym m贸g艂 go zer偶n膮膰. Wchodz臋 w jej wydepilowan膮 cipk臋 najmocniej jak potrafi臋, pieprz臋 j膮 zag艂臋biaj膮c si臋 w ni膮 jak najmocniej. Madzia szczytuje, wr臋cz dyszy, pada na kuzynk臋 a ja dalej nie mog膮c osi膮gn膮膰 celu czekam a偶 jej orgazm ustanie, odsuwam ja na bok 艂贸偶ka, k艂ad臋 si臋 na Bo偶ence, 艂apie za jej kr贸tkie czarne w艂osy. Wiem 偶e tak lubi, przyciskam j膮 swoim ci臋偶arem, czuje jak nogami obejmuje moje biodra, wiem czego oczekuje, patrzy na mnie, wiem czego chce i dostaje to. Rucham j膮 z ca艂ych si艂, tak jak lubi, mocno wr臋cz brutalnie, pieprze jej cipk臋 nie zwracaj膮c uwagi na jej krzyki, spuszczam si臋 czuj膮c jak jej cia艂o eksploduje w kolejnych spazmach rozkoszy. Wyko艅czony tymi zmaganiami zapadam w drzemk臋, budz臋 si臋 jest 13ta. kurwa obiad my艣l臋. Przy stole wszyscy u艣miechaj膮 si臋 do mnie, jemy i wspominamy m贸j pobyt tu, te dobre i te z艂e chwile, p贸藕niej ciocia ka偶e mi i艣膰 na ryby i wr臋cz rozkazuje mi powr贸t o 18tej, . Ale jak tu 艂owi膰 maj膮c w perspektywie tak膮 zabaw臋, wyobra藕nia moja szala艂a podsuwaj膮c kolejne szalone propozycje. Zastanawia艂em si臋 kto jeszcze mo偶e by膰 na mojej urodzinowej imprezie, nerwowo zerka艂em na zegarek chc膮c przyspieszy膰 ten moment, ale kiedy przyszed艂 czu艂em 偶e m贸j kutas rozwala mi spodenki. Ca艂y podniecony wr贸ci艂em do domu, na podw贸rku sta艂 zaparkowany samoch贸d wujka Jacka, oraz jeszcze jeden kt贸rego nie zna艂em. Zgodnie z tym co mi powiedzia艂a Iwona poszed艂em si臋 umy膰, w 艂azience by艂y przygotowane dla mnie bia艂e lniane spodnie i bia艂a koszulka polo, raz kozie 艣mier膰, ruszy艂em w kierunku salonu wyra藕nie s艂ysz膮c gwar rozm贸w dochodz膮cy za drzwi. Kiedy mnie zobaczyli wszyscy jak na jedn膮 komend臋 za艣piewali mi STO LAT, i po kolei z艂o偶yli mi 偶yczenia, nie oszcz臋dzaj膮c przy tym poca艂unk贸w. Dopiero po d艂u偶szej chwili zorientowa艂em si臋 偶e wszyscy zebrani ubrani s膮 na czarno, tylko ja jestem w bia艂ym stroju jakbym mia艂 si臋 wyr贸偶nia膰. Opr贸cz sta艂ych domownik贸w by艂 wujek Jacek z 偶ona Ew膮 i c贸rk膮 Agnieszk膮, oraz Basia i Krzysiu wraz z Ania kt贸ra pozna艂em bli偶ej w sylwestrow膮 noc. Wszyscy usiedli艣my do sto艂u, na kt贸rym by艂a przygotowana kolacja oraz co艣 do picia, gwar rozm贸w zosta艂 przerwany po up艂ywie godziny, i wtedy wujek oznajmi艂 偶e pora rozrusza膰 ko艣ci. Za parkiet pos艂u偶y艂a pod艂oga, a jedynym warunkiem jaki by艂 do spe艂nienia to ten by nikt nie ta艅czy艂 z tym samym partnerem wi臋cej ni偶 jeden taniec. Wolno dociera艂o do mnie jak seksownie ubrane s膮 kobiety, dziwi艂o mnie tez to, 偶e w艣r贸d nas jest 15letnia Ania i Irek oraz Aga. O co chodzi艂o, sam nie by艂em tego pewien, po kolei poznawa艂em panie kt贸re by艂y ubrane do艣膰 r贸偶nie, Madzia i m艂oda Anka mia艂y ubrane obcis艂e mini贸wki z lajkry przylegaj膮ce do ich cia艂, a 偶e obie s膮 szczup艂e to i efekt by艂 murowany. Basia i Iwona mia艂y na sobie sukienki na w膮skich rami膮czkach i obie mog艂y pochwali膰 si臋 tym co maj膮 najlepsze czyli szczup艂ymi d艂ugimi nogami, podkre艣lonymi jeszcze bardziej wysokimi szpilkami. Co do cioci Ewy to ta艅cz膮c z ni膮 nie spos贸b by艂o oderwa膰 wzroku od jej piersi, jej biust wr臋cz falowa艂 w rytm jej krok贸w, a 偶e by艂 olbrzymi to ju偶 inna sprawa, sam zastanawia艂em si臋 co mo偶na zrobi膰 z tak du偶ymi balonami. Jej sukienka mia艂a taki dekolt 偶e nie by艂o sposobu by nie zobaczy膰 cho膰 na chwil臋 jednej z jej piersi, nie by艂a kobieta w moim typie ale mimo to ta艅cz膮c z ni膮, gapi艂em si臋 zauroczony jej walorami. Co do kuzynki Agi to jej sukienka by艂a ca艂a w falbankach, i kr臋c膮c piruety na parkiecie na widok wszystkich wystawiony by艂 jej ty艂ek i kuse majteczki ods艂aniaj膮ce je dupci臋. Kolejny taniec i tym razem w moje ramiona trafia Bo偶enka, ta to posz艂a zupe艂nie po bandzie, dziewczyny stoj膮ce pod latarniami tak by si臋 nie ubra艂y jak ona. Mini贸wka kt贸r膮 ubra艂a ods艂ania艂a jej pup臋 przy ka偶dym jej ruchu, a kiedy si臋 pochyla艂a to mo偶na by艂o zobaczy膰 nawet jej cipk臋 kt贸r膮 zakrywa艂y czarne koronkowe stringi, biust zakryty by艂 w膮skim paskiem materia艂u i tak ods艂ania艂 wi臋cej ni偶 zas艂ania艂. Oko艂o godziny 21ej ciocia oznajmi艂a: - Pora na ostatni膮 godzin臋 tych ta艅c贸w, nasz solenizant musi do艂膮czy膰 do naszego grona wi臋c o godzinie 22ej, zgodnie z naszym planem ko艅czymy i zaczynamy jednym s艂owem W tym samym momencie 艣wiat艂a zgas艂y i salon uton膮艂 w 艣wietle 艣wiec, atmosfera z frywolnej robi艂a si臋 coraz mocniej erotyczna. Pary na parkiecie wi艂y si臋, sam ta艅czy艂em teraz z Ank膮 kt贸ra a偶 lgn臋艂a do mnie, obok nas Bo偶enka dawa艂a si臋 maca膰 swojemu bratu Irkowi, ch艂opak poczyna艂 sobie z ni膮 bardzo 艣mia艂o, ugniata艂 jej ods艂oni臋te po艣ladki, a ona widz膮c 偶e patrz臋 na nich z艂apa艂a go za g艂ow臋 i zacz臋艂a liza膰 si臋 z nim, dobrze 偶e piosenka si臋 sko艅czy艂a bo nie wiem jak mog艂a by ta akcja dalej si臋 potoczy膰. Sam nie 偶a艂owa艂em sobie tez niczego i ta艅cz膮c z Ew膮, kt贸ra by艂a odwr贸cona plecami do mnie, maca艂em jej wielkie balony, ona chyba by艂a bardziej zafascynowana widokiem swojej c贸rki, kt贸ra nami臋tnie ca艂owa艂a si臋 z Danielem, kt贸rego r臋ce by艂y pod jej sukienk膮. Kolejna piosenka i tym razem z Basi膮 bawimy si臋 w zjazdy a偶 do pod艂ogi, my艣l臋 sobie czy na moim kutasie tez by si臋 tak wi艂a ale kolejna zmiana i Iwonka w moich ramionach szepcze mi do ucha; - Marz臋 ju偶 by艣 m贸g艂 mnie zer偶n膮膰, jeszcze chwila i ci臋 wydymam Rzeczywi艣cie chwila i sygna艂 budzika przerwa艂 m贸j taniec z Ag膮, a w艂a艣ciwie poca艂unki z ni膮, 艣wiat艂o zn贸w si臋 zapali艂o, kobiety poprawia艂y swoje stroje tak samo jak faceci: - Pora by艣my przeszli do oficjalnej cz臋艣ci, poniewa偶 Robert chce by膰 jednym z nas dzi艣 nast膮pi jego wtajemniczenie, od dzi艣 jest naszym cz艂onkiem i nale偶y do naszej grupy. Agnieszko, Aniu i Irku was to tez czeka w przysz艂o艣ci je艣li b臋dziecie chcieli, dlatego wasza obecno艣膰 tu, lecz na tym koniec, ustalili艣my ju偶 wcze艣niej kto b臋dzie podczas pierwszego razu Robert i tak jak si臋 um贸wili艣my te osoby przejd膮 do sypialni, reszcie dzi臋kuj臋 za mi艂y wiecz贸r i do zobaczenia - powiedzia艂 wujek Teodor Moje podniecenie si臋ga艂o zenitu, nie by艂em nawet rozczarowany tym 偶e w sypialni znalaz艂y si臋 osoby z kt贸rymi ju偶 si臋 kocha艂em, wiedzia艂em 偶e pr臋dzej czy p贸藕niej b臋d臋 m贸g艂 sprawdzi膰 jaki naprawd臋 jest biust Ewy i jak膮 cipk臋 ma Basia czy w 艂贸偶ku jest te偶 tak 偶ywa jak w ta艅cu. Ale teraz liczy艂o si臋 tylko to bym m贸g艂 kocha膰 si臋 z Iwon膮, Bo偶enk膮 i Madzi膮 bym m贸g艂 razem z wujkiem i Danielem zadowoli膰 je tak jak one mnie. W sypialni sta艂y trzy krzes艂a na kt贸rych nasze kobiety nas posadzi艂y, wszyscy trzej byli艣my ju偶 tylko w slipkach, a nasze panie jak na komend臋 pozby艂y si臋 swoich kiecek i bielizny. Kl臋kaj膮c u naszych st贸p, zdj臋艂y nam slipki i ka偶da zacz臋艂a ssa膰 pa艂臋 swojemu partnerowi, nie trwa艂o to d艂ugo wr臋cz przeciwnie, na sam koniec ka偶da ubra艂a swojemu partnerowi prezerwatyw臋. Wszyscy byli podnieceni na maksa, naszym pani膮 nie by艂y potrzebne nawet pieszczoty, tak mocno by艂y napalone. Jednym ruchem bioder Madzia nadzia艂a si臋 na stercz膮c膮 moja pa艂臋, Bo偶enka i Iwona zrobi艂y to samo, teraz tu偶 obok siebie kocha艂y si臋 trzy pary, krzes艂a skrzypia艂y a dziewczyny j臋cza艂y. Do spe艂nienia nie potrzebowa艂em du偶o, spu艣ci艂em si臋 pierwszy, ci臋偶ko oddychaj膮c i s艂ysz膮c jak Daniel tez dochodzi razem z Bo偶enk膮, najd艂u偶ej wytrzyma艂 wujek, ale i na niego przysz艂a kolej. Powoli dochodzili艣my do siebie, krzes艂a posz艂y w odstawk臋, pozbyli艣my si臋 艂adunk贸w spermy uwi臋zionych w prezerwatywach. Kiedy to robi艂em zobaczy艂em jak Bo偶enka kl臋ka przy mnie jak bierze moja sflacza艂膮 pa艂臋 i wylizuje j膮 z resztek spermy, co za zboczona dziewczyna pomy艣la艂em. Da艂em jej si臋 pobawi膰 moim kutasem, a sam obserwowa艂em jak Iwona le偶y na 艂贸偶ku a pomi臋dzy jej nogami jest g艂owa Daniela, kt贸ry wylizuje jej szpark臋, c贸偶 za podniecaj膮cy widok, ale gdzie jest moja Madzia. No tak sta艂a oparta o 艂贸偶ko, jej pupa by艂a mocno wypi臋ta, a za ni膮 na kolanach by艂 wujek li偶膮cy od ty艂u jej cipk臋. Sytuacja z ka偶d膮 chwil膮 ulega艂a zmianie, teraz Daniel trzyma艂 wysoko uniesione nogi Iwony, a jego kutas raz za razem wchodzi艂 w ni膮, a偶 jego wielki jaja odbija艂y si臋 od jej nabrzmia艂ych warg sromowych. Kuzynka wsta艂a z pod艂ogi i poci膮gn臋艂a mnie za sob膮, jej pupa by艂a wypi臋ta i czeka艂a na mnie, tym razem jednak nie chcia艂em jej przelecie膰 jak rano. Wolno wchodzi艂em w ni膮 ca艂膮 d艂ugo艣ci膮 mojego kutasa, ka偶dy zakamarek jej wilgotnej szparki by艂 dok艂adnie spenetrowany przez mojego fiuta. Do naszych uszu dochodzi艂y g艂o艣ne j臋ki Teodora i Madzi kt贸rzy najwidoczniej doszli do swoich d**gich orgazm贸w, nie mogli艣my tego zobaczy膰 gdy偶 byli za naszymi plecami. Czu艂em coraz wyra藕niej 偶e kuzynka d艂u偶ej ju偶 nie wytrzyma, jej cipka wr臋cz zaciska艂a si臋 na moim kutasie, jej j臋ki przesz艂y teraz w cichy skowyt, nie mog艂a zaczerpn膮膰 powietrza, -AAAAAAAAAAAaaaaaaaaaaaaa co jaki艣 czas wyrywa艂o si臋 z jej ust A kiedy zobaczy艂a jak jej ch艂opak pada na jej matk臋, i resztkami si艂 pieprzy jej cipk臋, j臋cz膮c i ca艂uj膮c jej piersi, sama nagle dosz艂a, jej orgazm przechodzi艂 falami, raz jej cipa rozlu藕nia艂a si臋, raz wr臋cz zaciska艂a na moim kutasie. D艂u偶ej ju偶 te偶 tego nie wytrzyma艂em, i spu艣ci艂em si臋 w jej rozgrzan膮 i ociekaj膮c膮 od sok贸w cipk臋, oboje opadli艣my na pod艂og臋, wyczerpani ale zadowoleni. Ci臋偶ko oddychaj膮c poszli艣my do 艂azienki za reszt膮 towarzystwa, prysznic czy wanna sam nie mog艂em si臋 zdecydowa膰, w ko艅cu wybra艂em wann臋. Daniel przyni贸s艂 ka偶demu po drinku, nie by艂o mo偶liwe by艣my si臋 wszyscy zmie艣cili, w czw贸rk臋 nie by艂o problemu, ale sze艣膰 os贸b nie da rady, mimo 偶e kuzynka si臋 stara艂a. Usiad艂a na Teodorze opieraj膮c si臋 o jego plecy, on tymi swoimi 艂apami z艂apa艂 ja i usadowi艂 zapewne na swoim kutasie, ja z ****iej stronu zrobi艂em to samo z Iwon膮, natomiast Madzia i Daniel poszli pod prysznic. Obserwowa艂em ich jednocze艣nie pieszcz膮c r臋koma piersi cioci, Daniel g贸rowa艂 nad ni膮, ona szczuplutka a on taki mi臋艣niak. Widok ich podnieci艂 mnie, tak samo jak to co widzia艂em obok w wannie, gdzie nie by艂o w膮tpliwo艣ci 偶e Bo偶enka jest nadziana na kutasa swojego taty. Pierwsi z 艂azienki wyszli Madzia z Danielem, by艂em ciekaw co b臋d膮 robi膰 w sypialni, poczeka艂em jeszcze chwil臋 i razem z Iwona poszli艣my w ich 艣lady zostawiaj膮c w wannie kuzynk臋 i wuja. Nie myli艂em si臋, Daniel pieprzy艂 moj膮 Madzi臋 ile mia艂 si艂, widok ich by艂 podniecaj膮cy, Madzia wisia艂a w powietrzu przyci艣ni臋ta do 艣ciany, jej nogi by艂y zarzucone na jego biodrach, kt贸re pracowa艂y z du偶膮 intensywno艣ci膮. Daniel mia艂 na tyle si艂 by ca艂y czas trzyma膰 ja w tej pozycji, jednocze艣nie 艣ciska艂 jej pup臋, a偶 mia艂a na niej czerwone 艣lady. Iwona jednak nie da艂a mi napawa膰 si臋 widokiem zniewolonej Madzi, po艂o偶y艂a mnie na 艂贸偶ku, ukl臋k艂a nad moja nabrzmia艂膮 pa艂膮 i kucaj膮c nadzia艂a si臋. Pami臋ta艂em o jej s艂owach, ale teraz to ona r偶n臋艂a moj膮 pa艂臋 w zawrotnym tempie, opuszczaj膮c si臋 i podnosz膮c, co jaki艣 czas zastyga艂a w bezruchu 艂api膮c powietrze, i kr膮偶膮c biodrami nadziana a偶 po same jaja. Na 艂贸偶ku tu偶 obok nas, w pozycji na 艂y偶eczk臋 Bo偶enka przyjmowa艂a kolejne pchni臋cia kutasa swojego ojca, kt贸ry by艂 ju偶 u kresu si艂. Daniel nagle trzymaj膮c Madzie na swoim kutasie, po艂o偶y艂 j膮 na pod艂odze i tam szybkimi g艂臋bokimi ruchami bioder doszed艂 wraz z Madzi膮 do rozkoszy, oboje le偶eli tak, dysz膮c, cali oblani potem. M贸j koniec te偶 by艂 bliski, Iwona kr臋ci艂a pupa i biodrami pot臋guj膮c moj膮 i swoj膮 rozkosz, nagle pad艂a bez si艂 na mnie czuj膮c jak zalewa j膮 moja sperma prze偶ywa艂a swoj膮 rozkosz, wr臋cz krzycz膮c mi w twarz: - O tak, tak............nareszcie, wreszcie.... oooooooooooooooooo Ca艂e cia艂o jej w konwulsjach dr偶a艂o, raz za razem 艂apa艂a oddech a do naszej 艣wiadomo艣ci dosz艂o to, 偶e Teodor z Bo偶enk膮 w艂a艣nie szczytuj膮 obok nas....... Wyczerpani i wtuleni w siebie ca艂膮 sz贸stk膮 zasn臋li艣my w sypialni wujostwa...
Maj uraczy艂 nas pi臋kn膮 pogod膮, dwa tygodnie po moich 17 urodzinach, do gospodarstwa przyjecha艂 kuzyn Adrian, kt贸ry mieszka艂 w Krakowie i do nas mia艂 sporo kilometr贸w. Sama podr贸偶 trwa艂a ca艂y dzie艅, w weekend zatrzyma艂 si臋 u Jadzi i Wiesia, a w poniedzia艂ek wujek Tymoteusz pojecha艂 po niego do Bydgoszczy, kiedy obaj dotarli do nas by艂 ju偶 wiecz贸r. Ciocia i Bo偶enka zrobi艂y kolacj臋 i tak siedzieli艣my wszyscy s艂uchaj膮c co s艂ycha膰 u naszej rodzinny w Krakowie. Adrian by艂 o ****** starszy ni偶 ja, nie mia艂 偶ony czy te偶 dziewczyny, jak sam m贸wi艂 woli sam 偶y膰 i czerpa膰 co mu to 偶ycie podsuwa ca艂ymi gar艣ciami. By艂em pewien, 偶e jego wizyta w tym domu sko艅czy si臋 mo偶e tylko jednym, i nie pomyli艂em si臋 co do tego, ju偶 w pierwsz膮 noc kuzyn zamiast spa膰 w swoim pokoju, poszed艂 do wujostwa sypialni. Zastanawia艂em si臋 ile jeszcze nie wiem o mojej rodzinie, i kto jeszcze mnie zaskoczy wizyt膮 w gospodarstwie, mimo swojej inauguracji w 17 urodziny nic szczeg贸lnego nie zmieni艂o si臋 w moim 偶yciu. Co 艣rod臋 do mojej sypialni przychodzi艂a Bo偶enka, a w pi膮tek ciocia poprosi艂a mnie o przyj艣cie do ich sypialni, owszem by艂em zadowolony z tego 偶e nie musimy si臋 ukrywa膰 z kuzynk膮, ale im wi臋cej si臋 dostaje tym wi臋cej si臋 chce. Le偶膮c w 艂贸偶ku cz臋sto my艣la艂em o tym z kim i jak m贸g艂bym si臋 kocha膰, ciocia Jadzia urasta艂a w mych fantazjach do rangi pierwszej kobiety dla kt贸rej m贸g艂bym zrobi膰 wszystko, a przecie偶 moja Madzia by艂a cudown膮 dziewczyn膮 za kt贸r膮 nie jeden facet si臋 ogl膮da艂. Dla tych dw贸ch kobietek m贸g艂bym da膰 si臋 przelecie膰 nawet wujowi, odrzuci艂em t膮 my艣l bardzo szybko, Iwona i jej c贸reczka by艂y ca艂y czas do mojej dyspozycji, a jednak zn贸w my艣la艂em o innych kobietach kt贸re ju偶 mog艂em widzie膰, Basia, ciocia Ewa, jej c贸rka Aga i Ania kt贸ra bawi艂a si臋 moim kutasem, tak te wszystkie kiedy艣 b臋d膮 moje, powoli zasypia艂em pogr膮偶aj膮c si臋 w coraz to nowych fantazjach podsuwanych *********. Kolejny dzie艅 zn贸w by艂 upalny, po powrocie ze szko艂y czeka艂y na mnie obowi膮zki codzienne, kiedy si臋 z nimi upora艂em siedz膮c na 艂awce rozmawia艂em z Adrianem kt贸ry przysiad艂 si臋 obok: - Szczerze ci zazdroszcz臋, masz tu raj na ziemi kuzynie... - Co masz na my艣li - odpowiedzia艂em - Przesta艅, nie musisz udawa膰. Iwona powiedzia艂a mi o wszystkim, wiem 偶e jeste艣 w naszym gronie i nic ju偶 tego nie zmieni. A zazdroszcz臋 ci tego 偶e masz to na co dzie艅, a nie jak ja od 艣wi臋ta. - Chodzi ci o to, a ja my艣la艂em 偶e o pogod臋 i krajobraz...hi hi Oboje wybuchli艣my g艂o艣nym 艣miechem, do艂膮czy艂a do nas Bo偶enka kt贸ra przynios艂a ka偶demu po piwku. Rozmawiali艣my o wszystkim i o niczym, a kiedy piwo si臋 sko艅czy艂o kuzynka ci膮gn膮c Adriana za r臋k臋 znikn臋艂a z nim w swoim pokoju na ca艂膮 noc. Ch艂opina mia艂 szcz臋艣cie, wczoraj mia艂 mam臋, dzi艣 c贸rk臋, nie 偶a艂owa艂em mu wiedz膮c 偶e jutro jest 艣roda i to do mnie przyjdzie kuzynka. Jedyne co mnie zastanawia艂o to, jak Bo偶enka poradzi sobie z nim, ona by艂a drobna, niska 160cm a on to dryblas 190cm, owszem nie by艂 umi臋艣niony jak Daniel, ale to i tak kawa艂 ch艂opa. Kiedy tak szli obok siebie wygl膮dali jak nie dobrana para, wysoki blondyn a obok ma艂a, kr膮g艂a czarnulka kr臋c膮ca biodrami, gdybym jej jednak nie zna艂 zacz膮艂 bym si臋 ba膰 o ni膮. Noc zn贸w podsuwa艂a mi erotyczne sny, tym razem na pierwszy plan wysuwa艂 si臋 Adrian i Bo偶enka, a w艂a艣ciwie to co on z ni膮 robi艂. W 艣rod臋 wszystkiego si臋 dowiedzia艂em, r贸wnie偶 tego 偶e Adrian ma kutasa kt贸ry jest niczym maczuga, d艂ugi i do艣膰 gruby, kiedy Bo偶enka uje偶d偶a艂a mnie, wszystko mi opowiedzia艂a co zasz艂o wczoraj w jej pokoju, doda艂a 偶e teraz kuzyn zabawia si臋 z jej rodzicami. Po wszystkim, le偶eli艣my obok siebie, a ona wyzna艂a mi 偶e nasz kuzynek to niez艂e zi贸艂ko, i sam si臋 o tym przekonam. Wierzy艂em w jej s艂owa, ale co mia艂a na my艣li dowiedzia艂em si臋 dopiero w sobot臋, w czwartek zn贸w kuzyn korzysta艂 z cia艂a kuzynki, mia艂 zdrowie 偶eby tak codziennie z inn膮. Nie w膮tpi艂em r贸wnie偶 w to, 偶e w poprzedni weekend zabawi艂 si臋 z obiektem moich najdzikszych fantazji, mimo tego nie zazdro艣ci艂em mu. By艂 zbyt sympatyczn膮 osob膮 by czego艣 mu zazdro艣ci膰, ka偶dego dnia rozwesela艂 wszystkich, prawdziwa dusza towarzystwa, czu艂 si臋 w艣r贸d ludzi jak ryba w wodzie. Dla mnie prawdziw膮 niespodziank膮 by艂y odwiedziny Iwony w pi膮tkowy wiecz贸r, przysz艂a do mnie jakby nic, zostaj膮c na ca艂膮 noc. Kochali艣my si臋 dwa razy dochodz膮c do spe艂nienia, le偶膮c po d**gim razie zapyta艂em: - Dlaczego, przysz艂a艣 do mnie? - Jak to dlaczego, przecie偶 jest pi膮tek. Skoro Bo偶enka mo偶e przychodzi膰 co 艣rod臋 to ja postanowi艂am wybra膰 sobie pi膮tek. - Cudownie - odpowiedzia艂em - Te偶 tak my艣l臋, z tym 偶e nie zawsze b臋d臋 sama U艣miech na jej twarzy m贸wi艂 wszystko.... - Ok, nie musisz przychodzi膰 sama, zrobisz jak b臋dziesz chcia艂a - Wiem, ale dzi艣 zostawi艂am ich samych - Z Bo偶enk膮 ??// - Bo偶enka jest dzi艣 u Daniela, a oni lubi膮 takie zabawy... - Jakie zabawy, ( musia艂em wygl膮da膰 jak jaki艣 ba艂wan zadaj膮c to pytanie, gdy偶 ciocia 艣mia艂a si臋 a偶 艂zy p艂yn臋艂y jej z oczu) - Oj, Robert musisz jeszcze wiele si臋 nauczy膰, kiedy艣 zrozumiesz, ale teraz pora i艣膰 spa膰 jutro czeka nas cudowny wiecz贸r, b臋dziemy mieli go艣ci... - Jakich go艣ci- zapyta艂em - 艢pi ju偶, wszystkiego dowiesz si臋 jutro wieczorem Przytuleni w pozycji na 艂y偶eczk臋 poszli艣my spa膰, chocia偶 moje my艣li w臋drowa艂y od sypialni wujostwa, do prze偶y膰 jakie przed chwila by艂y moim i Iwony udzia艂em. Sobota by艂a ostatnim dniem maja, ale pogoda przypomina艂a ju偶 o nadchodz膮cym lecie, by艂o upalnie temperatura si臋ga艂a blisko 30stopni, a s艂o艅ce pra偶y艂o jakby by艂o lato w pe艂ni. Pracy by艂o sporo jak to na gospodarstwie, ale dzi臋ki kuzynowi szybko uporali艣my si臋 z wszystkimi zadaniami i tak czeka艂 nas ju偶 tylko popo艂udniowy odpoczynek, po obiedzie. Irek zgodnie z tradycja poszed艂 na noc do kolegi ze wsi, dzi臋ki czemu my i jego rodzice mieli艣my swobod臋. Oko艂o 18tej przyjecha艂 wujek Jacek z cioci膮 Ew膮,: - Ale dzi艣 ukrop, gor膮co 偶e hej. Chyba ta nasz膮 imprezk臋 trzeba przenie艣膰 na zewn膮trz bo w domu to si臋 ugotujemy, powiedzia艂 - W艂a艣ciwie masz racje, tylko czy nasze panie si臋 zgodz膮 na to- odpar艂 mu wujek Tymoteusz - Zgodz膮 si臋 zgodz膮, seks na 艣wie偶ym powietrzu pod gwie藕dzistym niebem, to co innego ni偶 w przepoconej sypialni, w艣r贸d odoru spermy i *******u - prawda m艂odzie艅cze Patrzy艂em na niego zn贸w robi膮c pewnie jaka艣 g艂upia min臋, ledwo zd膮偶yli艣my z Adrianem wydoi膰 wszystkie krowy a tu takie pytania. - A, zapomnia艂em. Dowiesz si臋 a w艂a艣ciwie prze偶yjesz to je艣li b臋dziesz chcia艂. I co ty na to Ewka - Mi pasuje tylko czy reszcie pa艅 b臋dzie to pasowa艂o. - Cze艣膰 ciociu, o czym tu tak dyskutujecie. - Zawsze o tym samym, Bo偶enko. O seksie, tym razem mo偶e zabawimy si臋 na 艂onie natury - odpar艂 Jacek - 艢wietny pomys艂, tylko czy p贸藕niej nie b臋dzie nam zimno - Bez obaw, rozpalimy ognisko i b臋dzie dobrze, a je艣li nie to wtedy przeniesiemy si臋 do domu ..Odpar艂 wujek Jacek Tak jak m贸wili tak te偶 zrobili, ognisko rozpalili w ogrodzie otoczonym ze wszystkich stron 偶ywop艂otem, by艂o to miejsce ustronne praktycznie niedost臋pne z 偶adnej strony, aby co艣 zobaczy膰 trzeba by艂o przej艣膰 przez ca艂e podw贸rko i uda膰 si臋 za gara偶. Tradycyjnie pija艂o si臋 tam kaw臋 i robi艂o grilla ale dzi艣 mia艂o s艂u偶y膰 innym celom. - A wy ch艂opaki na co czekacie, ju偶 pod prysznice bo jedzie od was chlewem - powiedzia艂a ciocia Ewa - po czym razem z nami posz艂a pom贸c cioci Iwonie i Bo偶ence w przygotowaniu jedzenia. Panowie przygotowali napoje ale zwa偶ywszy na upa艂 by艂o to ch艂odne piwo. Czu艂em si臋 nieswojo bior膮c prysznic, Adrian wszed艂 tam razem ze mn膮 i teraz czu艂em jego wzrok na sobie, by艂em pewien 偶e gapi si臋 na m贸j ty艂ek i kutasa kiedy go my艂em, wychodz膮c widzia艂em jego u艣miech. Teraz ja patrzy艂em na niego, jego cia艂o nie by艂o umi臋艣nione cho膰by w takim stopniu jak moje, raczej by艂o to normalne cia艂o faceta kt贸ry nie 膰wiczy, patrzy艂em na jego kutasa i mimo s艂贸w Bo偶enki o jego rozmiarze r贸wnie偶 nie czu艂em si臋 tym za偶enowany widz膮c 偶e s膮 podobnych rozmiar贸w. Oboje poszli艣my do swoich pokoi by po chwili z nich wyj艣膰 i p贸j艣膰 do kuchni. Tam ludzie uwijali si臋 bardzo szybko, ciocia Ewa wysz艂a nios膮c kie艂basy zostawiaj膮c w 艣rodku cioci臋, Bo偶enk臋 i Daniela kt贸ry zjawi艂 si臋 pod nasz膮 nieobecno艣膰. -Cze艣膰, przywita艂em go nie wiedz膮c co robi膰 - Witam, dobrze 偶e jeste艣 Sam zastanawia艂em si臋 co robi膰, Bo偶enka razem z Danielem i Adrianem zabrali z kuchni reszt臋 rzeczy i ruszyli do ogrodu zostawiaj膮c mnie z Iwon膮. - Co tak stoisz, nie idziesz z nimi - powiedzia艂a - No, nie wiem co ...... co robi膰.. - Jak to. Ja musz臋 zamkn膮膰 dom i idziemy. Idziemy do nich. Tak . Zapyta艂a - No chyba tak. - Jak to Robert, chyba tak. Nie jeste艣 zdecydowany czy mo偶e nie masz ochoty?/ - Nie o to chodzi. Przecie偶 wy wszyscy macie partner贸w. Ty i wujek, Bo偶enka i Daniel, Jacek i Ewa do tego Adrian. Ja jestem sam, rozumiesz. - Oj, Robert. Naprawd臋 mnie zaskakujesz. Musisz wiedzie膰 偶e im wi臋cej kutask贸w, tym wi臋cej przyjemno艣ci dla nas kobiet, a proporcje s膮 dzi艣 odpowiednie bo tylko ty i Adrian nie macie partnerek wi臋c jest 4ry do 6ciu. Cho膰 ju偶 i nie marud藕 tyle, tylko poka偶 na co ci臋 sta膰, bo ciocia Ewa b臋dzie tob膮 zawiedziona, musisz jej pokaza膰 偶e jeste艣 ju偶 m臋偶czyzn膮. Razem z Iwon膮 weszli艣my do ogrodu, gdzie ju偶 czeka艂y na nas wszystkie osoby, od razu wyja艣ni艂o si臋 dlaczego ciocia w kuchni powiedzia艂a, 偶e b臋d膮 cztery kobiety i sze艣ciu m臋偶czyzn. Zosta艂em przedstawiony, Milena by艂a szczup艂膮 35letni膮 kobiet膮, wy偶sz膮 o kilka centymetr贸w ni偶 ja, na sobie mia艂a czarne bikini, kt贸re doskonale pasowa艂o do jej d艂ugich ciemnych w艂os贸w zwi膮zanych w warkocz, jej m膮偶 na imi臋 mia艂 Mirek i wygl膮da艂 jak przeci臋tny m臋偶czyzna w wieku 40lat. Szczup艂y, mojego wzrostu usiad艂 sobie na 艂awce obok mnie trzymaj膮c w r臋ku piwko zajada艂 si臋 kie艂bask膮, patrzy艂em na ca艂e towarzystwo kt贸re zgromadzi艂o si臋 przy ognisku. Ogr贸d by艂 tak usytuowany, 偶e teraz promienie zachodz膮cego s艂o艅ca odbija艂y si臋 od 艣ciany gara偶u, tworz膮c swego rodzaju enklaw臋 ciep艂a w 艣rodku, ognisko r贸wnie偶 robi艂o swoje. Dooko艂a niego by艂y roz艂o偶one koce i jeden du偶y materac od dwuosobowego 艂贸偶ka, nie licz膮c 艂awki na kt贸rej siedzieli艣my by艂y jeszcze dwa krzes艂a. Po dobrej godzinie rozm贸w i jedzenia atmosfera robi艂a si臋 coraz bardziej wyzwolona, kobiety wybra艂y sobie partner贸w i wida膰 to by艂o po roznegli偶owanych cia艂ach. Najszybciej rzeczy pozby艂a si臋 pani Milena le偶a艂a teraz na Adrianie nami臋tnie ca艂uj膮c si臋 z nim, raz po raz patrzy艂a w oczy swojego m臋偶a i dalej pie艣ci艂a si臋 z kuzynem by w ko艅cu przyj膮膰 pozycj臋 69 i pie艣ci膰 go oralnie a on j膮. Obok nich sta艂 Tymoteusz z opuszczonymi spodenkami przypatruj膮c si臋 tej akcji, u jego st贸p kl臋cza艂a Bo偶enka zawzi臋cie ss膮ca mu kutasa. Po przeciwnej stronie na krze艣le siedzia艂 Jacek, a ty艂em nadziana na jego grubym kutasie podskakiwa艂a w g贸r臋 i d贸艂 ciocia Iwona, kt贸r膮 dodatkowo Jacek trzyma艂 za cycki 艣ciskaj膮c je i szczypi膮c. Je艣li o nich mowa to szcz臋艣cie dopisa艂o Danielowi kt贸ry w pozycji na 艂y偶eczk臋 le偶膮c za Ew膮 ugniata艂 jej dwa wielkie balony, jego kutas je藕dzi艂 po jej wilgotnej cipce toruj膮c sobie miejsce. Zastanawia艂em si臋 jak to mo偶liwe 偶e nie zauwa偶y艂em jak kto by艂 ubrany i kiedy pozby艂 si臋 rzeczy. Nie wiadomo kto doszed艂 pierwszy, czy to by艂 Tymoteusz kt贸ry wyra藕nie z opadni臋tym fiutem si臋ga艂 po piwko, szybko zaspokojony ustami c贸rki, czy te偶 by艂 to Adrian kt贸rego sperma trysn臋艂a w g贸r臋 niczym woda w fontannie. Skrzypi膮ce krzes艂o oraz j臋ki Iwony, dobitnie 艣wiadczy艂y o tym 偶e ona i Jacek zbli偶aj膮 si臋 do orgazmu, kt贸ry przyszed艂 gwa艂townie daj膮c nam pi臋kny spektakl dr偶膮cych w podnieceniu cia艂. Na placu boju pozosta艂a tylko jedna para, teraz Daniel kucaj膮c nad Ew膮 wchodzi艂 w ni膮 w r贸wnym tempie, jej cycki buja艂y si臋 w rytmie jego pchni臋膰, patrzy艂em na nich tak jak i inni. - D艂ugo tak b臋dziesz czeka艂, idz do nich Daniel nie wytrzyma ju偶 d艂ugo ,- wyszepta艂a mi do ucha Iwona W艂a艣nie na co ja jeszcze czeka艂em, wsta艂em pozbywaj膮c si臋 szort贸w m贸j kutas i tak by艂 ju偶 gotowy, podchodz膮c do nich oboje mnie zauwa偶yli, na ustach Ewy zakwit艂 u艣miech uroczy, lecz tylko na chwil臋 zanim zrozumia艂a co chc臋 zrobi膰 by艂o ju偶 za p贸藕no. M贸j nabrzmia艂y kutas wchodzi艂 w jej usta w rytm moich ruch贸w bioder, Daniel te偶 sobie nie 偶a艂owa艂 i zbli偶a艂 si臋 do ko艅ca, jedn膮 r臋k膮 trzyma艂em j膮 za w艂osy a d**g膮 za lew膮 pier艣. Widz膮c gesty Daniela pu艣ci艂em j膮, ciotka dysza艂a 艂api膮c powietrze. - Robert, doko艅cz za mnie - powiedzia艂 Daniel. Jednocze艣nie przesun膮艂 si臋 do przodu a jego kutas znikn膮艂 mi臋dzy piersiami Ewy, ja podnios艂em jej nogi i wbi艂em si臋 w jej mi臋sist膮 zaro艣ni臋ta cip臋 a偶 po jaja. Widzia艂em jak biodra Daniela pracuj膮 a jego wielkie jaja dyndaj膮 w rytm jego ruch贸w. Sam nie pr贸偶nowa艂em i dyma艂em cioteczk臋 s艂ysz膮c jak j臋czy, nagle Daniel wycofa艂 si臋 do ty艂u i spu艣ci艂 na ni膮, jego sperma sp艂ywa艂a teraz po jej biu艣cie a Ewa wciera艂a ni膮 w siebie prze偶ywaj膮c jednocze艣nie orgazm. Jej cipka 艣ciska艂a z ca艂ych si艂 mojego kutasa kt贸ry nagle r贸wnie偶 zacz膮艂 pozbywa膰 si臋 nagromadzonej spermy, dobrze 偶e wyszed艂em z niej i spu艣ci艂em si臋 na jej brzuch. Oboje dyszeli艣my a ona by艂a oblepiona sperm膮 kt贸r膮 wciera艂a w swe cia艂o. Nie by艂 dany jednak jej odpoczynek gdy偶 ju偶 nad jej kroczem by艂 wujek Teodor li偶膮cy jej cipk臋, podnios艂em si臋 szukaj膮c piwa by ugasi膰 pragnienie. Pij膮c zn贸w patrzy艂em na to co dzieje si臋 ogrodzie. Bo偶enka siedzia艂a na krze艣le z szeroko roz艂o偶onymi nogami pomi臋dzy kt贸rymi by艂a g艂owa Adriana, Daniel siedzia艂 a jego pa艂臋 liza艂a wraz z j膮drami Milena kt贸ra by艂a brana od ty艂u przez Jacka. Teodor ju偶 le偶膮c na Ewie dyma艂 j膮, Bo偶enka dochodzi艂a do orgazmu pieszczona przez Adriana, a Iwona w tej chwili oparta o krzes艂o z wypi臋t膮 pupa w moja stron臋 czeka艂a najwyra藕niej tylko na mnie. Dyma艂em j膮 zapami臋tale a偶 oboje doszli艣my padaj膮c na koc, sam by艂em zaskoczony 偶e tak szybko mog艂em d**gi raz. Do mojej 艣wiadomo艣ci dociera艂y krzyki i j臋ki Tymoteusza, podnios艂em g艂ow臋 widok jaki zobaczy艂em zafascynowa艂 mnie. Ewa le偶a艂a doci艣ni臋ta cia艂em wujka i zapewne uwi臋ziona przez jego kutasa kt贸ry tkwi艂 w jej cipce, nad nimi g贸rowa艂 Adrian kt贸ry raz po raz wdziera艂 si臋 w ty艂ek Tymoteusza. Jego d艂uga pa艂a wbija艂a si臋 w dup臋 wujka z wielk膮 si艂膮, wida膰 偶e Ewa i wujek prze偶yli ju偶 swoj膮 rozkosz lecz po chwili przysz艂a te偶 kolej na Adriana, pad艂 na nich ci臋偶ko dysz膮c. Wstaj膮c razem z Iwon膮 dostrzegli艣my 偶e to nie jedyna para kt贸ra zabawia si臋 w ten spos贸b, na kocu le偶a艂 Jacek na nim Milena, a w jej pup臋 wdziera艂 si臋 Daniel, kiedy on wychodzi艂 Jacek wpycha艂 w cip臋 Mileny swojego kutasa. Ca艂a tr贸jka by艂a bliska orgazmu, patrzy艂em jak Mirek patrzy na to, by艂 ca艂y go艂y, r臋k膮 pie艣ci艂 swojego kutasa, ale nie dane mu by艂o jeszcze zazna膰 cia艂a cho膰by jednej kobiety. Teraz ciocia wyt艂umaczy艂a mi, 偶e on tak chce i ona tego chce taki zwi膮zek, kiedy ca艂a tr贸jka szczytowa艂a on przesta艂 si臋 masturbowa膰 pewnie boj膮c si臋 reakcji 偶ony. Robi艂o si臋 ciemno, tylko ognisko i gwiazdy o艣wietla艂y nas daj膮c ciep艂o, jedzenie i piwo zn贸w znalaz艂y swoich amator贸w, towarzystwo odpoczywa艂o, jedni ju偶 wyko艅czeni drudzy niezaspokojeni, chyba najbardziej Bo偶enka z nas wszystkich. Zn贸w wolno dobierali艣my si臋 w pary, Teodor zosta艂 przy Ewie oboje pie艣cili swoje obola艂e cia艂a. Iwona podesz艂a do Daniela oboje po艂o偶yli si臋 na kocu przykryci skryci przed wszystkimi. Bo偶enka by艂a chyba bardzo ch臋tna po艂o偶y艂a Adriana, nadzia艂a si臋 na jego pa艂臋, a wujkowi Jackowi nakaza艂a zaj膮膰 si臋 jej d**gim otworkiem, kiedy dwa kutasy wype艂ni艂y szczelnie jej wn臋trze wr臋cz zacz臋艂a krzycze膰 z rozkoszy. Zostali艣my tylko my, siedzia艂em na 艂awie a Milena na czworaka podesz艂a do mojego oklapni臋tego kutasa, ssa艂a go, liza艂a wzd艂u偶, k膮sa艂a a偶 podni贸s艂 si臋. Jej g艂owa porusza艂a si臋 w g贸r臋 i d贸艂 a on rozpycha艂 jej usta, przesta艂a na chwil臋, popatrzy艂a na m臋偶a siedz膮cego obok, na jego kutasa kt贸ry sta艂 zapewne od pocz膮tku tych igraszek. - We藕 mnie od ty艂u, teraz - powiedzia艂a Mirek zerwa艂 si臋 z miejsca, dopad艂 do jej pupy, chwila i by艂 w niej. Nawet nie j臋kn臋艂a gdy go poczu艂a, u艣miechn臋艂a si臋 i dalej ssa艂a moj膮 pa艂臋 w rytm jego ruch贸w, po ogrodzie rozchodzi艂 si臋 mi艂y do uszu g艂os kochaj膮cych si臋 os贸b. Po kolei kolejne pary dochodzi艂y na sam szczyt uniesienia, nawet Mirek kt贸ry momentalnie spu艣ci艂 si臋 w cipk臋 偶ony czu艂 si臋 szcz臋艣liwy. P贸zniej zn贸w patrzy艂 jak obcy facet pieprzy jego 偶on臋 a ona prze偶ywa kolejny orgazm w innych r臋kach a nie jego...... CDN