Interes Macochy cz.1

Wygranie w totka jest mniej prawdopodobne ni偶 dowiedzenie si臋 o nowotworze. Niestety kochaj膮ca mama Macieja mia艂a to nieszcz臋艣cie, 偶e otrzyma艂a to d**gie, efektem czego stoi on dzi艣 jako szesnastoletni ch艂opak z ojcem na pogrzebie, zadaj膮c sobie w duchu pytanie: "Czemu ten 艣wiat jest tak skonstruowany?".
Dni zamienia艂y si臋 w tygodnie a te w miesi膮ce. Ojciec pomimo bycia wa偶n膮, zapracowan膮 person膮 stara艂 si臋 zast臋powa膰 obu rodzic贸w. Rozmawia艂 o tym co ch艂opak czuje, kupowa艂 mu r贸偶ne rzeczy, og贸lnie m贸wi膮c rozpuszcza艂. Jednak偶e pewnej nocy wychodz膮c do toalety po raz kolejny zauwa偶y艂 偶e m艂odzieniec pomimo roku szkolnego zarywa sen by gra膰 w gierki. Postanowi艂 偶e czas co艣 o艣wiadczy膰 synowi oraz zmieni膰 偶ycie w domu.
Nast臋pnego ranka wi膮偶膮c krawat przy lustrze zwr贸ci艂 si臋 do zaspanego syna:
- Macieju musimy porozmawia膰.
- Huh
- Wiem, mnie r贸wnie偶 boli strata mamy ale trzeba i艣膰 dalej. Tu偶 przed odej艣ciem powiedzia艂a mi 偶e mamy 偶y膰 dalej i potrzebujesz uwagi poniewa偶 dojrzewasz. Czas najwy偶szy by艣 co艣 wiedzia艂. - wzi膮艂 g艂臋boki wdech i odwr贸ci艂 si臋 do syna - od paru tygodni mam pewn膮 przyjaci贸艂k臋.
- CO! JAK MO呕ESZ! - rozbudzi艂 si臋 szesnastolatek
- Wiem wiem! Masz prawo by膰 z艂y i to zak艂ada艂em. Nie szukam zast臋pczej mamy dla ciebie tylko osoby kt贸ra wspomo偶e mnie w opiece nad tob膮.
- Ta... Bo jak bym sam sobie rady nie dawa艂.
- Tak? A kto ostatnio popsu艂 mikrofale spalaj膮c obiad?
- Sk膮d mog艂em wiedzie膰 偶e ustawiam sekundy a nie stopnie?
- Synu, w艂a艣nie dlatego jest w domu potrzebna kobieta. Polubisz j膮, jest mi艂a i ma humor.
- Ale nie zapomnisz o mamie?
- Jest zawsze przy mnie - pokaza艂 na obr膮czk臋 zawieszon膮 na 艂a艅cuszku u szyi.
*
Dwa dni po rozmowie, popo艂udniu ch艂opak biega艂 po mieszkaniu ko艅cz膮c porz膮dki poniewa偶 lada moment mia艂 si臋 zjawi膰 ojciec z now膮 przyjaci贸艂k膮. Stresowa艂 si臋 troch臋 bo chcia艂 wypa艣膰 dobrze przed kobiet膮. D藕wi臋k zgrzytania u drzwi oznajmi艂 przybycie doros艂ych. W korytarzu stan臋艂a posta膰 kt贸r膮 inaczej sobie wyobra偶a艂. By艂a to blondynka z rozpuszczonymi w艂osami o 艣rednim wzro艣cie. Jej twarz zdobi艂 dosy膰 intensywny makija偶 a okolice g艂owy mieni膮ca si臋 bi偶uteria. Str贸j ca艂y czarny: kozaki na szpilce, czarne rajstopy, sukienka przykryta futrem zamiast kurtki, tu偶 za ni膮 pojawi艂 si臋 ojciec ci膮gn膮c jej dwie du偶e walizki. Ch艂opak zawi贸d艂 si臋 pierwszym wra偶eniem ale widzia艂 偶e nie ocenia si臋 ludzi od tak poszed艂 si臋 przywita膰.
- Dzie艅 dobry Pani jestem Maciej
Kobieta lekko opu艣ci艂a g艂ow臋 i daj膮c dwa ciche kroki w prz贸d u艣miechn臋艂a si臋.
- Oh jaki gentlemen, Witam jestem Laura
Ojciec by艂 zachwycony z syna wi臋c pogoni艂 dw贸jk臋 do pokoju by m贸g艂 zamkn膮膰 drzwi blokowane przez walizki.
Wiecz贸r mija艂 powoli w mi艂ej atmosferze. Krzysztof jako g艂owa domu robi艂 wszystko by obie strony siebie pozna艂y. Kobieta by艂a bardzo otwarta jednak偶e w ocenie Macieja traktowa艂a go troch臋 zbyt dziecinnie. Jednak opinia ta si臋 zmieni艂a gdy kobieta poruszy艂a temat gier. Tak na prawd臋 nie mia艂a o tym bladego poj臋cia i dzie艅 przed spotkaniem przeczyta艂a nag艂贸wki jakiej艣 strony internetowej. Dodaj膮c do tego swoj膮 retoryk臋 z korporacji przekona艂a do siebie ch艂opaka.
- Maciek jest sprawa poniewa偶 wprowadzenie si臋 Laury do nas nie jest przypadkowe. Musz臋 za kilka dni wyjecha膰 ale Laura jako moja asystentka b臋dzie mai艂a razem z tob膮 kontakt 24 godziny.
- A nie mo偶esz jakiej艣 opiekunki wynaj膮膰? - na to kobieta pomimo u艣miechu przymru偶y艂a oczy na ch艂opaka.
- Ju偶 rozmawiali艣my o tym, Laura si臋 tob膮 zajmie.
- No dobrze, to ja pomog臋 zrobi膰 kanap臋 i p贸jd臋 spa膰.
- Ale po co chcesz robi膰 kanap臋?
- No a Laura gdzie b臋dzie spa膰?
- No ze mn膮
Lu藕na atmosfera znikn臋艂a w sekund臋. Oburzony ch艂opa spojrza艂 tylko na kobiet臋 siedz膮c膮 za jego ojcem kt贸ra si臋 tylko chytrze u艣miecha艂a. Maciek wyszed艂 z pokoju.
Dni mija艂y a ch艂opakowi coraz mniej podoba艂a si臋 sytuacja. W szafie by艂o raz wi臋cej ubra艅, buty kobiety by艂o rozsiane po ca艂ym domu. Jej kr贸lestwem sta艂a si臋 艂azienka w kt贸rej wy艂adowa艂a ca艂膮 walizk臋 kosmetyk贸w kt贸rych codziennie u偶ywa艂a mas臋. Ojciec nie widzia艂 panoszenia si臋 kobiety gdy偶 by膰 zauroczony w jej urodzie i charakterze kt贸ry wydawa艂 si臋 podejrzany dla syna. W ko艅cu przyszed艂 moment gdy zostali sami, on negatywnie do niej nastawiony a ona tylko u艣miecha艂a si臋 czasem daj膮c mu do zrozumienia 偶e jego obecno艣ci nie jest jej potrzebna. Kobieta jako pracownik korporacyjny r贸wnie偶 wraca艂a p贸藕no do domu, zdarza艂o si臋 偶e nawet p贸藕niej poniewa偶 by艂a u kosmetyczki, kole偶anki czy na jaki艣 zakupach. Jedzenie zamawia艂a a ze sprz膮taniem te偶 by艂o r贸偶nie.
Sobota przed po艂udniem Maciek szczotkowa艂 z臋by s艂uchaj膮c w tle rozmowy telefonicznej swojego ojca wraz z macoch膮.
- Hahahha ty g艂uptasie, za wcze艣nie na takie rozmowy. No a jak by艣my mieli c贸reczk臋 to jak by艣my dali jej na imi臋? Co? Niee... Zawsze chcia艂am mie膰 c贸rk臋, s膮 znacznie lepsze od ch艂opak贸w. U kogo? U jakiego... Aa. Maciek! - Krzykn臋艂a - Tata przesy艂a buziaczki
Przys艂uchuj膮c si臋 gniew zaw艂adn膮艂 jego cia艂em i z impetem cisn膮艂 szczoteczk膮 w kosmetyki Laury. P贸艂ka si臋 zatrz臋s艂a i przybory zacz臋艂y wpada膰 do w p贸艂 wype艂nionej wod膮 umywalki ochlapuj膮c ch艂opaka. Jedna z kilku szklanych bry艂 b臋d膮ca opakowaniem na podk艂ad upad艂a na kant zlewu i roztrzaska艂a si臋. W drzwiach 艂azienki stan臋艂a w艂a艣cicielka zniszczonego przedmiotu jako odpowied藕 na rozchodz膮cy si臋 po domu d藕wi臋k.
- Co tu si臋 dzieje?!
- Yyy kichn膮艂em no i... No i tyle tu tego. Zacz臋艂o spada膰 - zacz膮艂 mamrota膰 wystraszony szesnastolatek.
- M贸j podk艂ad! - unios艂a si臋 jeszcze bardziej spogl膮daj膮c na kawa艂ki szk艂a oraz ubrudzone spodnie wraz z koszulk膮 ch艂opaka.
- Yyyy to ja mo偶e p贸jd臋 si臋 przebra膰
Uciek艂 wymijaj膮c w艣ciek艂膮 kobiet臋 do swojego pokoju. 艢ci膮gn膮艂 przemoczone i poplamione t艂ust膮 mas膮 ubrania rzucaj膮c je na wype艂niony kosz z innymi ubraniami. Otworzy艂 szaf臋 i zw膮tpi艂 poniewa偶 ujrza艂 prawie pustk臋. Jedynymi rzeczami by艂y koszule, marynarka i gryz膮ce swetry kt贸re dostaje co roku od babci. Ze spodni r贸wnie偶 albo letnie albo eleganckie. Promykiem nadziei okaza艂y sie trzy pary majtek jednak jak nie trudno si臋 domy艣li膰 to nie by艂 przypadek. Dwie by艂y stanowczo za ma艂e a te w dobrym rozmiarze posiada艂y niebagateln膮 dziur臋. Obejrza艂 si臋 jeszcze raz na kosz pe艂en ubra艅 i w mokrych majtkach wr贸ci艂 do 艂azienki.
- Mog臋 si臋 dowiedzie膰 kiedy zrobisz pranie?
- Wo wo wo, mo偶e si臋 ubierzesz. Nie chce 偶adnego go艂ego ch艂opaczka w domu. - podkre艣li艂a z odraz膮
- No ale ja nie mam 偶adnych czystych ubra艅 - zawstydzony zszed艂 z tonu
- Zaraz b臋d臋 wstawia膰 pranie, to zajmie pewnie jakie艣 90 minut a ty nie mo偶esz tak sta膰. Ahhh brudni ch艂opacy... Typowe. Musimy co艣 wymy艣le膰 bo si臋 jeszcze zazi臋bisz a z tego tw贸j ojczulek nie by艂 by zadowolony.
Oboje poszli do pokoju ch艂opaka by znale藕膰 rozwi膮zanie. Otworzy艂a szaf臋 oraz szuflady i tak samo jak Maciej chwil臋 wcze艣niej stwierdzi艂a 偶e nic w niej nie ma. Nad g艂ow膮 Laury nagle zapali艂a si臋 偶ar贸wka i zaprowadzi艂a go do sypialni przed oblicze jej garderoby. Zacz臋艂a grzeba膰 po swoich idealnych p贸艂kach mamroc膮c my艣li pod nosem.
- Jaki jest tw贸j ulubiony kolor?
- Czerwony - odpowiedzia艂 natychmiast niezastanawiaj膮c si臋
- Czerwony tak? - spojrza艂a k膮tem oka na niego u艣miechaj膮c si臋 w swoim chytrym z艂owieszczym stylu.
Laura przenios艂a miejsce poszukiwa艅 na ni偶sze cz臋艣ci szafy, wysun臋艂a plastikow膮 prze藕roczyst膮 skrzynk臋 i wyci膮gn臋艂a kartonik wielko艣ci pude艂ka na p艂atki 艣niadaniowe. Otworzy艂a go i zacz臋艂a wyci膮ga膰 zawarto艣膰:
- Trzymaj
- Co? Po co mi to? - zmiesza艂 si臋
- Przecie偶 ca艂y si臋 trz臋siesz. Znaj moje dobre serce i dostaniesz na czas prania m贸j zestaw walentynkowy. Do nich jeszcze czas i pewnie dostane co艣 od twojego ojca. Lubisz czerwony dlatego taki zestaw dostajesz.
- Ale to s膮...
- Nie nie, wszystkiego nie bierz przecie偶 nie s膮 tobie potrzebne: stanik, gorset, halk臋 i po艅czochy z pasem oddaj. Rajstopy oraz majtki mo偶esz u偶y膰 tylko nie popsuj bo urw臋 tobie g艂ow臋! I tak za podk艂ad jako艣 b臋dziesz musia艂 mi odda膰, pech chcia艂 偶e zbi艂e艣 najdro偶szy. - podkre艣li艂a
- To ja ju偶 wol臋 poczeka膰
- Ubierzesz to! Albo sama Ci臋 ubior臋 - podnios艂a g艂os - to kochanie dla twojego dobra - u艣miechn臋艂a si臋 w swoim stylu.
- To ja wtedy id臋 - zadzwoni艂 z臋bami
- Gdzie? Nie pozwol臋 by艣 mi jak tania... W samych majtkach chodzi艂. A reszta?
- To mo偶e jakie艣 spodnie, dresy?
- Nie przepadam za workami na nogach - odezwa艂a si臋 przyt艂umionym g艂osem z wielkiej przesuwanej szafy.
- To mo偶e jakie艣 inne te legginsy czy jak je tam.
- Mam tylko jedne na trening wi臋c ich nie dam, ty dosta艂e艣 raj... Sto... Py - zaakcentowa艂a - a tutaj do kolekcji masz tak膮 sp贸dniczk臋 wraz z koszulk膮. Przebie偶 si臋 i poka偶 bo jestem ciekawa - wysz艂a do salonu puszczaj膮c mu oczko.
Zosta艂 sam w pokoju marzn膮c coraz bardziej trzymaj膮c otrzymane cz臋艣ci ubioru. Patrzy艂 i 艣rednio dowierza艂 偶e ma to ubra膰 ale w ko艅cu to mia艂o by膰 "dla jego dobra" na czas wykonania prania przez Laur臋. Po przymkni臋ciu drzwi opu艣ci艂 wilgotne bokserki na pod艂og臋 pozostaj膮c go艂y. Podni贸s艂 rajstopy do g贸ry by przyjrze膰 si臋 im w sufitowym o艣wietleniu. Na twarz ch艂opaka pad艂o blador贸偶owe 艣wiat艂o przechodz膮ce przez 20 DEN z niewielkimi zaci膮gni臋ciami na nogawce, pachnia艂y opakowaniem i by艂y szorstkie w dotyku. Nowe ciekawe do艣wiadczenie gdy偶 wcze艣niej nie mai艂 okazji obcowa膰 z t膮 cz臋艣ci膮 garderoby. Najpierw jednak musia艂 ubra膰 lekko przyciasne wykonane z koronki z dodatkami figi. Zaskoczenie poniewa偶 nie m贸g艂 ich podci膮gn膮膰 za wysoko z powodu niskiego stanu czuj膮c si臋 jak by mia艂y mu zaraz spa艣膰. Pokracznie jak spodnie zacz膮艂 wsuwa膰 nogi w nogawki rajstop. By艂 m艂odym ch艂opakiem kt贸ry dopiero wchodzi艂 w okres dojrzewania. Niedawno rozpocz臋艂a mu si臋 mutacja sprawiaj膮c jego g艂os dziwnie wysokim, ow艂osienie by艂o ma艂e i prze藕roczyste wi臋c naci膮gaj膮c materia艂 na 艂ydk臋 nie by艂o wida膰 偶adnych w艂os贸w. R贸wnie偶 jego genitalia nie imponowa艂y rozmiarami wygl膮daj膮c bardzo m艂odocianie. Chwil臋 to zaj臋艂o zanim upora艂 si臋 z wyzwaniem ubrania rajstop. Naci膮ga艂, szarpa艂, skaka艂 byle podci膮gn膮膰 je jak najwy偶ej oraz u艂o偶y膰 na nodze. Uczucia nie m贸g艂 opisa膰 inaczej ni偶 dziwne. Czerwony kolor nie by艂 najpopularniejszym wi臋c czu艂 si臋 troch臋 jak klaun i tak widzia艂 siebie w lustrze. Sp贸dniczk臋 kt贸r膮 dosta艂 by艂a ciemno popielata bombka kt贸ra opina艂a si臋 na biodrach oraz udach uniemo偶liwiaj膮c dalekie kroki. By艂a z mi臋kkiego materia艂u i od razu po wsuni臋ciu jej poczu艂 przyjemne ciep艂o. Na koniec zosta艂a koszulka czyli bardzo obcis艂y d艂ugi r臋kaw z golfem o kolorze sp贸dniczki r贸wnie偶 daj膮c dobr膮 izolacj臋 jakiej mu brakowa艂o od kilku minut.
Onie艣mielony stan膮艂 mi臋dzy kuchni膮 a salonem pokazuj膮c si臋 Laurze kt贸ra pracowa艂a na laptopie. Podnios艂a wzrok i opieraj膮c si臋 zacz臋艂a go ogl膮da膰 pokazuj膮c gesty do obr贸cenia si臋.
- Hymm... No kolorystycznie jest kiepsko no ale sam chcia艂e艣 taki kolor. Jak by uci膮膰 tobie g艂ow臋 by艂o by lepiej - za偶artowa艂a - Jak si臋 czujesz?
- 艢wietnie ... Znaczy dobrze, jest mi ciep艂o - zmiesza艂 si臋 ch艂opak swoj膮 pierwsz膮 odpowiedzi膮.
- To si臋 ciesz臋 偶e mog艂am pom贸c. - pochyli艂a si臋 nad ekranem ko艅cz膮c konwersacje.
* *
Dorastanie rz膮dzi si臋 w艂asnymi prawami a Maciek w tym wypadku nie by艂 偶adnym wyj膮tkiem. Po rozebraniu si臋 i otrzymaniu ju偶 swoich ubra艅 wyczekuj膮c p贸藕niej godziny postanowi艂 pouprawia膰 swoje nowe hobby. Od miesi膮ca zacz膮艂 si臋 masturbowa膰 i wieczorami przegl膮da strony dla doros艂ych odkrywaj膮c bogat膮 tematyk臋 sexu. Sam jeszcze nie wiedz膮c co go najbardziej pobudza przegl膮da艂 kategorie godzinami ogl膮daj膮c filmiki dla mniej lub bardziej docelowych widz贸w. Tej nocy natrafi艂 na tematyk臋 fetyszu zwi膮zanego z nogami. Na jednym z filmik贸w kamera by艂a skierowana na penisa kt贸ry by艂 intensywnie masowany przez stopy odziane w rajstopy oraz by艂y za艂o偶one buty kt贸re po chwili aktorka zdj臋艂a. Scena uderzy艂a swoj膮 moc膮 w onanizuj膮cego si臋 ch艂opaka kt贸ry poczu艂 ciep艂o i ju偶 wiedzia艂 偶e to jest wideo przy kt贸rym b臋dzie si臋 艣wietnie bawi艂. Pokusa otrzymania jak najwi臋kszej przyjemno艣ci zaw艂adn臋艂a ch艂opakiem kt贸ry postanowi艂 偶e potrzebuje jakiego艣 rekwizytu. Okazja by艂a idealna poniewa偶 od jakiego艣 czasu mieszka z nim dwudziestodziewi臋cio latka kt贸ra aktualnie 艣pi. Cel by艂 prosty po偶yczy膰 na czas zabawy rajstopy oraz buty blondynki. Bosym krokiem wszed艂 do 艂azienki kt贸rej drzwi by艂y naprzeciw sypialni ojca. Rozejrza艂 si臋 w okolicy pralki i zauwa偶y艂 znany materia艂, poci膮gn膮艂 za jasnobr膮zow膮 nogawk臋 lekko si臋 dziwi膮c. Nie by艂 przygotowany na zobaczenie po艅czochy ale wcale go to nie zmartwi艂o gdy偶 i ona si臋 nadawa艂a. Przed powrotem do siebie wzi膮艂 jeszcze jednego buta kt贸ry by艂 czarny prosty sanda艂 na 10 cm szpilce. Wr贸ci艂 do niebieskiego pokoju, rozsiad艂 si臋 wygodnie i pu艣ci艂 filmik od pocz膮tku. Kilkoma ruchami zn贸w postawi艂 swojego penisa do pionu na kt贸rego niczym kondom zaci膮gn膮艂 po艅czoch臋 a偶 do ko艅ca. Teraz to co widzia艂 m贸g艂 poczu膰 na sobie czuj膮c zapach m臋skiego podniecenia z zapachem u偶ywanych nylonek. Do dope艂nienia aktu samozaspokojenia naprzemiennie w膮cha艂 wk艂adk臋 buta oraz ociera艂 podeszw膮 bardzo mocno opi臋tego materia艂em cz艂onka.
W tym samym czasie zamroczonym krokiem z swojego 艂贸偶ka wysz艂a wsp贸艂lokatorka Macieja. Sun膮c usiad艂a na bia艂ym sedesie czekaj膮c a偶 potrzeba fizjologiczna si臋 sko艅czy. Maj膮c ju偶 wychodzi膰 i wr贸ci膰 w sen zahaczy艂a si臋 o stert臋 ubra艅 kt贸ra jeszcze niedawno by艂a gdzie艣 indziej. Jej uwag臋 przyku艂y czerwone rajstopy kt贸rymi dzi艣 dobrodusznie obdarowa艂a syna swojego faceta. Ci艣nienie emocji rozbudzi艂o kobiet臋 widz膮c rozerwanie w kroku kt贸re powsta艂o jeszcze podczas ubierania si臋 w nie ch艂opaka.
- Zabij臋! Mia艂 uwa偶a膰! - wymamrota艂a poirytowana strat膮. Wychyli艂a si臋 zza drzwi by sprawdzi膰 czy mo偶e mu zrobi膰 awantur臋. Zadowolona ujrza艂a bia艂e ruszaj膮ce si臋 艣wiat艂o kt贸re wydobywa艂o si臋 z szpary drzwi. Ruszy艂a agresywnym krokiem by opieprzy膰 go za zniszczenia oraz to 偶e zn贸w po nocy gra w ten cholerny komputer. Chwyt za klamk臋, odruchowe uderzenie w w艂膮cznik du偶ego 艣wiat艂a i widok przez kt贸ry kobieta zaniem贸wi艂a. Przed 艣redniego wzrostu blondynk膮 w艂a艣nie ch艂opak spuszcza艂 si臋 brudz膮c po艅czoch臋 oraz pocierany w trakcie orgazmu but. Rozkosz za艣lepi艂a go na tyle 偶e w pierwszych sekundach nie zarejestrowa艂 obecno艣ci d**giej osoby czy zapalonego 艣wiat艂a.
- Czy ty ... Nie nie nie ... Czy ty w艂a艣nie spuszczasz si臋 na m贸j but!? - podesz艂a bli偶ej - Czy to s膮 moje ukochane po艅czochy?!
- Laura?! Co ty tu?! Ale jak?! - wpad艂 w panik臋 ukrywaj膮c r臋koma swojego jeszcze nabrzmia艂ego penisa.
- Zbocze艅cu! Jak mo偶esz?! - zacz臋艂a wykrzykiwa膰 na ch艂opaka - Najpierw podar艂e艣 czerwone rajstopy a teraz niszczysz mi inne rzeczy w taki spos贸b?!
- Ale to nie tak! Ja to zaraz wyczyszcz臋. - kobieta zesz艂a z tonu i chytrze si臋 u艣miechn臋艂a.
- Ah tak? Wi臋c prosz臋, sprz膮taj
Ch艂opak nie艣mia艂o zacz膮艂 odwija膰 mi臋kkiego ju偶 kutasa z po艅czochy i chc膮c ju偶 wstawa膰 zosta艂 zatrzymany.
- A ty gdzie si臋 wybierasz?
- No do kuchni po r臋cznik papierowy.
- Masz to posprz膮ta膰.
- No ale tutaj nie mam jak.
- Zli偶 to - u艣miechn臋艂a si臋 po czym zapad艂a cisza.
- Yyyy, co?
- Jest wina, jest kara.
- Nie zrobi臋 tego. - oburzy艂 si臋 m艂odzieniec
- Okey, w takim razie oddaj mi je a ja poka偶e je no nie wiem... Twoim kolegom albo tacie?
- No i co?
- No i to 偶e ospermi膰 moje ubrania mog艂e艣 tylko ty wi臋c lepiej szykuj wym贸wk臋. Dodam co艣 od siebie 偶e na przyk艂ad wchodzisz mi do 艂azienki, klepiesz, gapisz si臋 oble艣nie.
Maciek musia艂 uzna膰 wy偶szo艣膰 kobiety, by艂 w pu艂apce a ona wyczu艂a to i zacisn臋艂a na nim swoje szpony. My艣l膮c tylko o tym 偶eby zapomnie膰 o ca艂ej sytuacji wzi膮艂 do r膮k buta i powolnym ruchem j臋zyka zacz膮艂 zlizywa膰 jeszcze ciep艂膮 glutowat膮 substancje. Zapach jak i smak miesza艂 si臋 艂膮cz膮c s艂on膮 podeszw臋 ze konsystencj膮 spermy. Na jego szcz臋艣cie to by艂 sanda艂 wi臋c par臋 prze艂kn膮膰 艣liny by艂o ju偶 po wszystkim. Odstawiaj膮c buta zabra艂 si臋 za po艅czoch臋, obserwuj膮c to kobieta podesz艂a i zabra艂a mu j膮. Jej pi偶ama sk艂ada艂a si臋 z za du偶ej koszulki oraz majtek dlatego bez przeszk贸d jednym, wy膰wiczonym od lat ruchem wsun臋艂a nylonk臋 na swoj膮 nog臋. Bez objaw贸w obrzydzenia a raczej z sadystycznym u艣miechem powiedzia艂a.
- No dalej, wiesz co robi膰. Ciep艂a podobno jest najlepsza.
Ch艂opak pad艂 na kolana przed obliczem kobiety obiecuj膮c sobie w duchu 偶e ju偶 nigdy nie b臋dzie si臋 masturbowa膰. Jego oczom ukaza艂a si臋 stopa odziana w cielist膮 po艅czoch臋. Z przyczyn jak wcze艣niej on jej u偶ywa艂 okolice czubka by艂a najbardziej pobrudzona. Pr贸buj膮c go zach臋ci膰 blondynka przybli偶y艂a jego twarzy palce i zacz臋艂a nimi uroczo rusza膰. M艂odzieniec zacz膮艂 oblizywa膰 stop臋 swojej macochy ca艂uj膮c, siorbaj膮c i wk艂adaj膮c do ust. Trwa艂o to d艂u偶ej ni偶 z butem poniewa偶 czerpi膮c przyjemno艣膰 z sytuacji instruowa艂a go by zaj膮艂 si臋 ka偶dym palcem z osobna, podeszw膮 a nawet cz臋艣ciami kt贸re nie by艂y poplamione. Po艂o偶enie stopy na jego g艂owie i odepchni臋cie go okaza艂o si臋 ko艅cem kary dla onanizatora. Laura zdj臋艂a po艅czoch臋 i rzuci艂a w niego m贸wi膮c:
- We藕 sobie je i buty, ja nie chce takich zniszczonych. Jeste艣 mi winien za podk艂ad, czerwone rajstopy, par臋 po艅czoch oraz moje cudowne sanda艂ki. A to nie by艂y tanie rzeczy! - doda艂a wychodz膮c z pokoju.
Published by K0oma
5 years ago
Loading...
xHamster is adults only website!

The content available on xHamster may contain pornographic materials.

xHamster is strictly limited to those over 18 or of legal age in your jurisdiction, whichever is greater.

One of our core goals is to help parents restrict access to xHamster for minors, so we have ensured that xHamster is, and remains, fully compliant with the RTA (Restricted to Adults) code. This means that all access to the site can be blocked by simple parental control tools. It is important that responsible parents and guardians take the necessary steps to prevent minors from accessing unsuitable content online, especially age-restricted content.

Anyone with a minor in their household or under their supervision should implement basic parental control protections, including computer hardware and device settings, software installation, or ISP filtering services, to block your minors from accessing inappropriate content.