Nie moja studniówka cz9
呕ycie jako uczennica zacz臋艂o by膰 moj膮 rutyn膮. Pr贸cz zwyk艂ych przedmiot贸w du偶o czasu sp臋dza艂em na zaj臋ciach u Anety. Lekcje ta艅ca, sexu ze sztucznym cz艂onkiem czy bardziej przyziemnych jak makija偶, ubi贸r czy poruszanie si臋. M贸j brak oporu i jakie艣 tam zaanga偶owanie by艂o uwarunkowane presj膮 oraz wspomnieniami z kar, jakie otrzymywa艂em. Oczywi艣cie by艂y jedne zaj臋cia, kt贸re bardzo mi si臋 podoba艂y. Wed艂ug nauczycielki moja praca i post臋py s膮 godne pociwu, ale w 艣rodku nadal ca艂a akcja z odgrywaniem kobiety by艂a chora, ale wola艂em nie nara偶a膰 si臋 na niepotrzebny b贸l.
Po powrocie do domu jak zwykle zm臋czony pad艂em na 艂贸偶ko. Kilka g艂臋bszych wdech贸w z twarz膮 wbit膮 w poduszk臋 i moja r臋ka pow臋drowa艂a na kraniec sp贸dniczki. Ca艂y dzie艅 chodzenia w korku analnym, siedzenia na drewnianych krzes艂ach doskwiera艂o. Jednak czas robi艂 swoje, by艂em do niego przyzwyczajony a on sam pow臋drowa艂 o dwa rozmiary w g贸r臋. Jest to chyba najwi臋ksza 艣rednica, jak膮 mog臋 dosta膰, poniewa偶 pami臋tne s艂owa wicedyrektorki brzmia艂y "Masz by膰 rozci膮gn臋ta, ale dalej ciasna". Podr贸偶 palcy pod szkolny uniform trwa艂a dalej a偶 opuszki dotar艂y do wilgotnych string贸w.
Zaj臋cia z Anet膮 dzi艣 by艂y wyj膮tkowo irytuj膮ce. Polega艂y na jak najd艂u偶szym przed艂u偶aniu wytrysku wi臋c troch臋 si臋 namacha艂em przy sztucznym penisie oraz podnieci艂em. Dzi臋ki *******om m贸j penis zrobi艂 si臋 niewra偶liwy, mniejszy i pas cnoty ju偶 tak nie cisn膮艂. Mo偶na powiedzie膰, 偶e zrobi艂 si臋 wr臋cz za du偶y. Moj膮 najczulsz膮 stron膮 sta艂 si臋 odbyt, kt贸ry bardzo reagowa艂 na rzeczy kt贸re na mnie dzia艂a艂y. Dla przyk艂adu widz膮c Edyt臋 w rajstopach mia艂em natychmiastowo mokr膮 sp贸dniczk臋, poniewa偶 stringi lub siateczkowa bielizna nic nie przetrzyma. Rozwi膮zaniem, by nie zostawia膰 mokrych plam na krzes艂ach no i 偶eby nikt nie widzia艂 by艂o stosowanie podpasek. U偶ywam ich dosy膰 cz臋sto co czyni mnie jeszcze bardziej kobiecym.
Czarny materia艂 majtek podczas podr贸偶y do domu ju偶 zd膮偶y艂 wyschn膮膰 do pewnego stopnia jednak wewn臋trzna potrzeba nie zgas艂a. Le偶膮c ci膮gle na brzuch palcami wyczu艂em korek i lekko go wysun膮艂em. D藕wi臋k mla艣ni臋cia potwierdzi艂, tylko 偶e na zaj臋ciach bardzo si臋 m臋czy艂em. Trzymaj膮c prawy policzek przy poduszce unios艂em reszt臋 cia艂a wypinaj膮c si臋 jednocze艣nie kl臋cz膮c na kolanach. Lekkie ruchy wsuwa艂y i wysuwa艂y czubek metalowego urz膮dzonka. Moja dziurka r贸wnie偶 zacz臋艂a pracowa膰 i "ca艂owa膰" go wydaj膮c bardzo charakterystyczne d藕wi臋ki. Przyjemno艣膰 napalonej i niewy偶ytej nastolatki przerwa艂 klaps w po艣ladek. Zmety wykonuj膮c dziwne akrobacje usiad艂em na 艂贸偶ku odrzucaj膮c korek na pod艂og臋.
- Hej Lenka! - odezwa艂 si臋 znajomy g艂os.
- A Pani co tu robi? - zapyta艂em totalnie zaskoczony widokiem Krystyny.
- A no wiesz przyjecha艂am zobaczy膰 co tam u naszej kobietki i widz臋 niepr贸偶nujesz - spogl膮dne艂a na ociekaj膮cy korek - Ubierz si臋 prosz臋 za chwil臋 jedziemy przymierza膰 suknie na studni贸wk臋. Ubierz si臋 wygodnie by 艂atwo si臋 rozebra膰 a ja czekam na dole z Madzi膮.
Spojrza艂em na swoj膮 szaf臋 i nie wiedzia艂em nic wygodnego. Buty i cieliste po艅czochy z mundurku szkolnego mog膮 by膰. Sp贸dniczk臋 wraz ze stringami trzeba by艂o przebra膰, bo by艂y ca艂y mokre no i koszula, bo ma guziki le偶y akurat pod r臋k膮. Szybki bieg na obcasach ze schod贸w, ale tak by si臋 nie zabi膰 i siedzia艂em w aucie.
*
Miejsce gdzie mieli艣my jecha膰 na zakupy by艂o dla mnie niewiadom膮 i obawia艂em si臋 zn贸w tego butiku z sadystyczn膮 kasjerkom. Par臋 zakr臋t贸w dalej owa niewiedza zosta艂a rozmyta, poniewa偶 wysiedli艣my przed salonem sukien 艣lubnych. Przez wielkie okna mo偶na by艂o ujrze膰 blador贸偶owe wn臋trze podzielone na dwie strefy. Lewa dla przysz艂ych 偶on wyposa偶ona tylko w 艣nie偶n膮 biel oraz prawe skrzyd艂o powierzchni wyr贸偶niaj膮ce si臋 kolorowym materia艂em na wieszakach i stojakach. Po wej艣ciu do pustego pomieszczenia przywita艂a nas niska, z w艂osami do ramion kobietka. Nast臋pne kilka godzin mieli艣my sp臋dzi膰 w strefie dla druhen.
- W czym mog臋 pom贸c? - zapyta艂a tonem sugeruj膮cym, 偶e zna si臋 na tym, co sprzedaje
- ***** Pani szukamy czego艣 na studni贸wk臋 dla tej oto przecudownej panny - wskaza艂a na mnie palcem Krystyna
- Jaki艣 szyk ju偶 Panie sobie przygotowa艂y albo chocia偶 kolor?
- Nie, kompletnie na 偶ywio艂 tutaj jeste艣my hahahha - sucho za偶artowa艂a
- Dobrze to zaczynajmy a Ciebie poprosz臋 do przebieralni - zwr贸ci艂a si臋 do mnie sprzedawczyni
Miejsce, w kt贸re si臋 uda艂em by艂o w rogu pomieszczenia. Za ci臋偶k膮 okr膮g艂膮 kotar膮 w mocniejszym r贸偶u ni偶 艣ciany by艂y trzy lustra oraz bia艂e punktowe 艣wiat艂o opadaj膮ce na osob臋 kt贸ra aktualnie jest w 艣rodku. Zacz膮艂em rozpina膰 guziki i zsun膮艂em sp贸dniczk臋 zostaj膮c w bieli藕nie oraz samono艣nych cielistych po艅czochach. Bez pardonu mi臋dzy kotar膮 do 艣rodka wesz艂a sprzedawczyni.
- Zapomnia艂am miar臋 艣ci膮gn膮膰 z Ciebie. Ojej widz臋, 偶e nie tylko ja dzi艣 trac臋 g艂ow臋 - powiedzia艂a patrz膮c na mnie od ty艂u.
- To znaczy?
- No masz Czarny stanik i niebieskie majtki. Ostatni krzyk mody? hahaha
Kobieta zacz臋艂a od ty艂u mierzy膰 moje ramiona, biust zadaj膮c pytania odno艣nie do stanika, rozmiaru buta itd. Po sko艅czeniu g贸ry obr贸ci艂a mnie i ukucn臋艂a by 艣ci膮gn膮膰 miar臋 z bioder. Przed jej oczami na granatowych stringach ukaza艂o si臋 wybrzuszenie pasa cnoty. Podnios艂a wzrok i szybko wysz艂a z przebieralni. Kobieta wraz z Krystyn膮 i Magd膮 zacz臋艂a szepcz膮c energicznie dyskutowa膰. Niewiele s艂ysz膮c czeka艂em w takim stanie na dalszy ci膮g wydarze艅. Efektem by艂 powr贸t ekspedientki w dobrym humorze, kt贸ra doko艅czy艂a prace z miar膮 i wychodz膮c ods艂oni艂a przebieralnie. Przed oczami zobaczy艂em mam臋 wraz z kole偶ank膮, kt贸re wygodnie si臋 rozsiad艂y na bia艂ej kanapie. Za nimi rozpo艣ciera艂y si臋 wielkie okna, przez kt贸re by艂o mnie wida膰 bez ubra艅. Zawstydzi艂em si臋 i chcia艂em zas艂oni膰 kotar臋 jednak Magda wtr膮ci艂a zdanie:
- No i jak ty wygl膮dasz, bielizna nie do pary. Zobaczysz zabior臋 tobie i b臋dziesz chodzi艂a bez!
- Podobno to zdrowe - za艣mia艂y si臋 obie kobiety - wa偶ne 偶e chocia偶 po艅czochy ma.
- No w艂a艣nie, po co艣 chodzi do tej szko艂y.
- Obr贸膰 si臋 - rozkaza艂a Krystyna - wida膰 偶e balet oraz *******i dzia艂aj膮 na sylwetk臋.
- Lena! Wyprostuj si臋!
Magdzie nie spodoba艂a si臋 moja schowana postawa wynikaj膮ca ze wzroku ludzi mijaj膮cych salon. Przyj膮艂em pozycj臋, jak膮 uczy艂a mnie Aneta wypinaj膮c po艣ladki oraz biust. Kiwni臋cia g艂owami kobiet wyrazi艂y aprobat臋.
Wr贸ci艂a ekspedientka ob艂adowana sukniami. Przer贸偶ne kolory owini臋te w prze藕roczyst膮 foli臋 wyl膮dowa艂y na przeno艣nym wieszaku. Sprzedawczyni si臋gn臋艂a pierwsz膮 i wr臋czy艂a mi ciemnozielony kr贸j "syreny". Po艂o偶y艂em str贸j na ziemi, tak by wej艣膰 w 艣rodek i go podci膮gn膮膰. Schylaj膮c si臋 poczu艂em klapsa, na kt贸rego po艣ladku d藕wi臋k wype艂ni艂 pomieszczenie. Spojrza艂em w stron臋 moich niewzruszonych towarzyszek.
- Czekaj dziewucho - odezwa艂a si臋 spawczyni - Jak masz cokolwiek przymierzy膰 bez but贸w, kt贸re zmieniaj膮 tw贸j wzrost oraz poszerzaj膮 troch臋 biodra?
Pomimo szoku, 偶e obca osoba tak mnie potraktowa艂a wbrew sprzeciwu innych wydawa艂o si臋 logiczne to, co powiedzia艂a. Zbli偶y艂a si臋 do p贸艂ki z butami i zacz臋艂a rozmawia膰 z kobietami. Troch臋 to trwa艂o, bo kolor nie ten, kr贸j, czy rozmiar. Wkr贸tce otrzyma艂em buty na zbli偶aj膮c膮 si臋 studni贸wk臋. Czarne sanda艂ki na 12cm szpilce z du偶膮 ilo艣ci膮 przecinaj膮cych si臋 rzemyk贸w si臋gaj膮cych do kostki. Wiedzia艂em, 偶e te buty nie b臋d膮 przyjemne jednak musia艂em je od razu ubra膰. Teraz bez przeszk贸d mog艂em zacz膮膰 przymierza膰 suknie. Zak艂ada艂em i 艣ci膮ga艂em, obraca艂em si臋, schyla艂em, skaka艂em i wykonywa艂em akrobacje by kobiety mog艂y si臋 zdecydowa膰. Gdy sko艅czy艂y si臋 ju偶 opcje Magda z Krystyn膮 zacz臋艂y si臋 k艂贸ci膰, kt贸r膮 ostatecznie wybra膰. W trakcie dyskusji z zaplecza wr贸ci艂a ekspedientka, trzymaj膮c w r臋ku czerwon膮 prost膮 sukienk臋. R贸偶ni艂a si臋 od innych tym, 偶e nie by艂a ci臋偶ka tylko wykonana z kilku warstw lekkiego materia艂u. Kolejne jej cechy ukaza艂y si臋 dopiero po za艂o偶eniu. Dekolt przykrywa艂a prze艣wituj膮ca siateczka w liter臋 "V" gdzie dolny koniec ko艅czy艂 si臋 nad p臋pkiem. Plecy by艂y p贸艂 pe艂ne, ale najgorsze okaza艂o si臋 rozdarcie na prawej nodze. Sz艂o ono po ca艂ej d艂ugo艣ci materia艂u zaczynaj膮c si臋 przy prawej kostce ko艅cz膮c prawie nad lini膮 po艅czoch. Widz膮c wszystkich reakcje wiedzia艂em, 偶e to w tym ubiorze sko艅cz臋 na balu maturalnym. Wbrew moim oczekiwaniom to jeszcze nie by艂 koniec zakup贸w. Zosta艂a jeszcze bielizna. Kolor by艂 wiadomo czerwony, podwi膮zka, stringi w siateczk臋, ale najdziwniejszy by艂 biustonosz. Dziwny wynalazek niczym banda偶 na po艂ow臋 piersi jednak nie艂膮cz膮cy si臋 na 艣rodku. Poprawia艂 u艂o偶enie, zas艂ania艂 sutki jednak偶e nie przechodzi艂 nad mostek, przez co nie by艂 widoczny za siateczk膮 biegn膮c膮 na 艣rodku mojej klatki piersiowej. Dawa艂o to realistyczne wra偶enie braku stanika.
Ko艅cz膮c p艂atno艣ci sprzedawczyni zatrzyma艂a nas jeszcze na chwil臋.
- Leno a nie szukasz mo偶e jakiej艣 pracy? - w g艂owie zawirowa艂y mi wspomnienia
- NIE! Nie znam si臋 na sukniach 艣lubnych. 呕egnam
- Co? Nie nie, szukamy fotomodelki do salonu. Nie mia艂a by艣 sprzedawa膰 tylko ubiera膰 i pozowa膰 w nich i ... nie tylko - mr贸gn臋艂a okiem
- Jakie zarobki? - spyta艂a Magda ze z艂ot贸wkami w oczach
- Praca w weekendy, zarobki w sumie nie wiem ALE prowizja od ka偶dej sprzedanej sukni oraz bielizny, w kt贸rej pozowa艂a Lena
- Beliz...
- Zapisuj! - przerwa艂a mi Magda
Przez nast臋pne dwa dni o niczym nie my艣la艂em tylko o kolejnym bagnie, w kt贸re wpakowa艂a mnie matka. By艂a bardzo ucieszona, gdy偶 uda艂o jej si臋 doprowadzi膰 mnie do takiego stanu, 偶e zostan臋 modelk膮. Chodzi艂a i m贸wi艂a o tym ka偶demu gdzie popadnie. Jak na razie i tak jedyn膮 zmian膮 w moim 偶yciu by艂y zaj臋cia taneczne w nowych butach i sukience.
*
Nadesz艂a sobota. Dopilnowany przez Magd臋 idealnie si臋 ogoli艂em oraz za艂o偶y艂em peruk臋 na wsuwki i spinki by w razie co nie spad艂a. Kolej膮 zmian膮 by艂o zmniejszenie pasa cnoty oraz wymiana biustu. Pierwsza rzecz zosta艂a zast膮piona mniejszym i l偶ejszym, gdy偶 m贸j penis strasznie zmala艂 z braku testosteronu. Cytuj膮c zadowolon膮 mam臋 "Nieu偶ywany narz膮d zanika" i przy kuracji chemi膮 by艂o to wida膰. Po za艂o偶eniu majtek wygl膮da艂 jak dodatkowy wzg贸rek 艂onowy. M贸j biust zosta艂 zast膮piony takim, kt贸ry mia艂 miejsce / wy偶艂obienia na moje prawdziwe piersi. Fakt nie by艂y one du偶e, ale wida膰 by艂o zwi臋kszenie si臋 i uwidocznienie zaaokr膮gle艅, dla kt贸rych teraz by艂o miejsce. Ostatni膮 poprawk膮 by艂o porz膮dne przyklejenie oraz zamaskowanie granicy styku sylikonu ze sk贸r膮. Tak przygotowany zosta艂em zawieziony do studia.
By艂o du偶e, mo偶na by powiedzie膰 blaszana hala z betonow膮 posadzk膮, w kt贸rej rozchodzi艂o si臋 echo. Na du偶ej powierzchni zosta艂o rozstawione wiele lamp, stoliki z laptopami oraz 艣cianka, na kt贸rej b臋d膮 robione zdj臋cia. Pracownik贸w by艂o kilku krz膮taj膮cych si臋 po terenie ze swoimi sprawami. Zostali艣my znalezieni przez menad偶erk臋 wraz z makija偶ystk膮 oraz stylistk膮. Szczerze m贸wi膮c nie s膮dzi艂em, 偶e ta firma jest a偶 tak du偶a. Zosta艂em zaprowadzony do jednego z kilku pomieszcze艅 przypominaj膮cych kontenery. Znajdowa艂o si臋 tam wielkie stanowisko do makija偶u pe艂no wiele r贸偶nych kreacji. Magda zacz臋艂a pogaw臋dk臋 z jak膮艣 kobiet膮 a makija偶ystka zabra艂a si臋 do pracy. Po ka偶dym lekkim makija偶u by艂em ubierany w kt贸r膮艣 ze sukien i zabrany do pokoiku z meblami gdzie robi艂em r贸偶ne pozy do zdj臋膰. Nie by艂o to porywaj膮ce, gdy偶 takie zdj臋cia musz膮 by膰 stonowane, czasem lekki u艣miech lub u艂o偶enie d艂oni, bo tak naprawd臋 liczy si臋 str贸j, a nie moja twarz czy poza. Po dw贸ch mo偶e trzech godzinach i przerwie dla ca艂ej ekipy przyszed艂 czas na d**g膮 cze艣膰, czyli bielizn臋. Niby si臋 spodziewa艂em, ale i tak by艂em zaskoczony i zirytowany. Makija偶 by艂 tym razem mocniejszy bazuj膮cy na ciemnych cieniach oraz sztucznych rz臋sach. Pierwszy zestaw sk艂ada艂 si臋 z bia艂ej bielizny wraz z czerwonymi po艅czochami. Po艂膮czenie i艣cie walentynkowe, chocia偶 sam str贸j nie by艂 jako艣 strasznie odkryty. Bardzo zawstydzony stan膮艂em boso na szarym tle przed fotografem i pracownic膮 od ustawiania 艣wiate艂. Moimi rekwizytami by艂a g艂贸wnie r贸偶a, wino, kieliszki i na jednym ze zdj臋膰 paczka prezerwatyw. Wykonywa艂em r贸偶ne pozycje wedle zalece艅 fotografa. Tak jak w przypadku sukien by艂o kilka zestaw贸w do zaprezentowania. Kilka bez po艅czoch, jedno w za du偶ej koszuli bywa艂y z przedmiotem reklamowym jakiej艣 firmy np. olejki erotyczne oraz zdj臋cia wybranych cz臋艣ci cia艂a. Takich jak twarz ze wzgl臋du na makija偶 czy nogi w reklamowanych dutach. Ostatnie ze zdj臋膰 mia艂o by膰 topless co mnie przerazi艂o pomimo przyzwyczajenia po sp臋dzonym tam czasie jednak wypchni臋ty przez matk臋 zacz膮艂em wedle uciech fotografa 艣wieci膰 na prawo i lewo. 艢ciskanie sztucznej piersi, uniesienie r膮k do g贸ry, by ukaza膰 je w ca艂o艣ci lub zdj臋cie wypi臋te ty艂em. Kilka klikni臋膰 migawki p贸藕niej us艂ysza艂em od menad偶erki magiczne "Koniec". Zawstydzony brakiem biustonosza uciek艂em do przebieralni. Chc膮c ju偶 si臋 ubiera膰 dosta艂em do r臋ki satynowy szlafrok i poproszony wraz z Magd膮, by uda膰 si臋 za menad偶erk膮. Przejazd wind膮 trzy poziomy w g贸r臋 sprawi艂y, 偶e znale藕li艣my si臋 na biurowym pi臋trze. Troch臋 g艂upio mi by艂o i艣膰 w mojej stylizacji, czyli ciemny makija偶, natapirowane w艂osy, czarne po艅czochy i szpilko oraz tego samego koloru stringi, w kt贸rych przed chwil膮 na polecenie fotografa wypina艂em si臋 do obiektywu by "lepiej zareklamowa膰 produkt". Celem naszej podr贸偶y by艂 gabinet szefa. Dwa pukni臋cia i rozstali艣my si臋 z przewodniczk膮, Magda chwyci艂a za klamk臋 i weszli艣my do 艣rodka.
- Witam witam - wsta艂 od biurka u艣miechni臋ty m臋偶czyzna. Ubrany w niebiesk膮 koszul臋 i czarn膮 rozpi臋t膮 marynark臋 wystawi艂 do nas szeroko ramiona odkrywaj膮c sw贸j lekki brzuszek. Wiek by艂o ci臋偶ko okre艣li膰, ale na g艂owie mia艂 wi臋cej siwych ni偶 ciemnych w艂os贸w.
Wraz z mam膮 usiedli艣my w g艂臋bokich fotelach naprzeciw szefa.
- Takk. . - usiad艂 m臋偶czyzna patrz膮c si臋 na mnie - Nazywam si臋 Kresowicz i jestem w艂odarzem tutejszej firmy. Od lat zajmujemy si臋 sukniami i ostatnio chc膮c si臋 rozwin膮膰 uderzamy w inne cz臋艣ci mody st膮d s膮 nam potrzebne tak wspania艂e modelki, jak ty Leno. Jednak偶e nie jeste艣 jedyn膮 z uczestniczek panna Joasia r贸wnie偶 jest niczego sobie i ju偶 mieli艣my j膮 wybiera膰, kiedy pojawi艂a艣 si臋 ty. - obr贸ci艂 monitor w moj膮 stron臋 i zacz膮艂 mini pokaz slajd贸w - Teraz mam dylemat komu zap艂aci膰 za sesje, u偶y膰 zdj臋膰 w sklepie oraz podpisa膰 kontrakt na dalsz膮 wsp贸艂prac臋.
- Umm rozumiem, mo偶e jednak uda si臋 Lenie jako艣 Pana przekona膰 - powiedzia艂a swoim chytrym na pieni膮dze g艂osem Magdalena
- Jestem otwarty na propozycje - opar艂 si臋 o lekko skrzypi膮cy fotel
W tym momencie zosta艂em wymownie kopni臋ty przed kobiet臋. Wybi艂o mnie to troch臋, poniewa偶 by艂em zapatrzony w przelatuj膮ce zdj臋cia, od kt贸rych a偶 kipia艂 sex i kobieco艣膰. Te kilkadziesi膮t sekund obraz贸w natychmiast uderzy艂o w moje ogromne napompowane "praniem m贸zgu" w szkole i specyfikami libido.
Wsta艂em delikatnie zrzucaj膮c z siebie satynowy granatowy szlafrok. Kilka krok贸w od prawej strony biurka, by stan膮膰 topless przed prezesem obracaj膮cym si臋 w moj膮 stron臋. Zacz膮艂em si臋 dotyka膰 po ciele przenosz膮c ci臋偶ar cia艂a z jednej szpilki na d**g膮 zbli偶aj膮c si臋 do m臋偶czyzny.
- Wi臋c Panie Kresowicz?
- Uff.. panno Leno ma Pani, bardzo dobre argumenty, by dyskutowa膰.
Nie spiesz膮c si臋 ukl臋kn膮艂em 艂api膮c go za oba kolana i przesuwa膰 d艂onie bli偶ej krocza. Przez cienki materia艂 garniturowych spodni by艂o czu膰 ciep艂o oraz dr偶enie jego Cia艂a. W tym czasie obserwatorka jak by nigdy nic wyci膮gn臋艂a z torebki lusterko i zacz臋艂a poprawia膰 makija偶. Powolne, ale p艂ynne ruchy rozsun臋艂y rozporek i jednym ruchem uwolni艂y napr臋偶onego penisa, kt贸ry wyskoczy艂 niczym ostrze spr臋偶ynowca. Nie nale偶a艂 do najwi臋kszych, wystarczy艂a pi臋艣膰 zaci艣ni臋ta tylko na cztery palce. Jednak sam fakty dzia艂a艂 na mnie jak magnes powoduj膮c kilka pierwszych kropel na czarnych stringach. Postanowi艂em spr贸bowa膰 czego艣 nowego i chwyci艂em cz艂onka mi臋dzy piersi. Z ognikami w oczach spojrza艂em w g贸ruj膮cego nade mn膮 Pana prezesa jednak ten nie poczu艂 偶e to nie jest prawdziwa sk贸ra. Zacz膮艂em wykonywa膰 powolne ruchy w g贸r臋 i d贸艂 czasami lekko walcz膮c z napr臋偶eniem. Dmuchanie, spluni臋cie oraz wydawanie przeze mnie d藕wi臋k贸w powodowa艂o coraz wi臋cej potu na czole zamroczonego m臋偶czyzny. Jego przyspieszony oddech, jak i ca艂a sytuacja dawa艂y mi coraz wi臋ksz膮 przyjemno艣膰 i czu艂em, 偶e materia艂 ca艂ych string贸w ju偶 jest mokry.
- Wi臋c skoro moja SEXOWNA c贸rka tak dobrze si臋 targuje to mo偶e Pan co艣 wi臋cej dorzuci.
- Ohhh takk... znaczy si臋 ... nie przestawaj
- To jak 150%, umowa od zaraz na trzy lata i promowanie.
M臋偶czyzna zignorowa艂 kobiet臋, ja postanowi艂em przej艣膰 do mojej przyjemno艣ci i zanurzy艂em penisa w moich ustach. Wyczu艂em, 偶e jest za p贸藕no i gdy jego g艂贸wka znalaz艂a si臋 u wylotu mojego gard艂a rozczarowuj膮c mnie zacz膮艂 tryska膰 ciep艂膮 sperm膮 krzycz膮c.
- Tak tak! Zgadzam sie ahhhh!
Orgazm trwa艂 kilka sekund, by tym razem mnie zawie艣膰 ma艂膮 ilo艣ci膮 spermy. Wsta艂em czuj膮c wilgo膰 mi臋dzy nogami, ubra艂em szlafrok, by us艂ysze膰 od matki:
- To ty si臋 id藕 przebra膰 a my sfinalizujemy umow臋.
Pi臋tna艣cie minut p贸藕niej jechali艣my do domu. Wiedzia艂em, 偶e sam siebie nie zaspokoj臋 wi臋c musz臋 kogo艣 poprosi膰 o pomoc.
Po powrocie do domu jak zwykle zm臋czony pad艂em na 艂贸偶ko. Kilka g艂臋bszych wdech贸w z twarz膮 wbit膮 w poduszk臋 i moja r臋ka pow臋drowa艂a na kraniec sp贸dniczki. Ca艂y dzie艅 chodzenia w korku analnym, siedzenia na drewnianych krzes艂ach doskwiera艂o. Jednak czas robi艂 swoje, by艂em do niego przyzwyczajony a on sam pow臋drowa艂 o dwa rozmiary w g贸r臋. Jest to chyba najwi臋ksza 艣rednica, jak膮 mog臋 dosta膰, poniewa偶 pami臋tne s艂owa wicedyrektorki brzmia艂y "Masz by膰 rozci膮gn臋ta, ale dalej ciasna". Podr贸偶 palcy pod szkolny uniform trwa艂a dalej a偶 opuszki dotar艂y do wilgotnych string贸w.
Zaj臋cia z Anet膮 dzi艣 by艂y wyj膮tkowo irytuj膮ce. Polega艂y na jak najd艂u偶szym przed艂u偶aniu wytrysku wi臋c troch臋 si臋 namacha艂em przy sztucznym penisie oraz podnieci艂em. Dzi臋ki *******om m贸j penis zrobi艂 si臋 niewra偶liwy, mniejszy i pas cnoty ju偶 tak nie cisn膮艂. Mo偶na powiedzie膰, 偶e zrobi艂 si臋 wr臋cz za du偶y. Moj膮 najczulsz膮 stron膮 sta艂 si臋 odbyt, kt贸ry bardzo reagowa艂 na rzeczy kt贸re na mnie dzia艂a艂y. Dla przyk艂adu widz膮c Edyt臋 w rajstopach mia艂em natychmiastowo mokr膮 sp贸dniczk臋, poniewa偶 stringi lub siateczkowa bielizna nic nie przetrzyma. Rozwi膮zaniem, by nie zostawia膰 mokrych plam na krzes艂ach no i 偶eby nikt nie widzia艂 by艂o stosowanie podpasek. U偶ywam ich dosy膰 cz臋sto co czyni mnie jeszcze bardziej kobiecym.
Czarny materia艂 majtek podczas podr贸偶y do domu ju偶 zd膮偶y艂 wyschn膮膰 do pewnego stopnia jednak wewn臋trzna potrzeba nie zgas艂a. Le偶膮c ci膮gle na brzuch palcami wyczu艂em korek i lekko go wysun膮艂em. D藕wi臋k mla艣ni臋cia potwierdzi艂, tylko 偶e na zaj臋ciach bardzo si臋 m臋czy艂em. Trzymaj膮c prawy policzek przy poduszce unios艂em reszt臋 cia艂a wypinaj膮c si臋 jednocze艣nie kl臋cz膮c na kolanach. Lekkie ruchy wsuwa艂y i wysuwa艂y czubek metalowego urz膮dzonka. Moja dziurka r贸wnie偶 zacz臋艂a pracowa膰 i "ca艂owa膰" go wydaj膮c bardzo charakterystyczne d藕wi臋ki. Przyjemno艣膰 napalonej i niewy偶ytej nastolatki przerwa艂 klaps w po艣ladek. Zmety wykonuj膮c dziwne akrobacje usiad艂em na 艂贸偶ku odrzucaj膮c korek na pod艂og臋.
- Hej Lenka! - odezwa艂 si臋 znajomy g艂os.
- A Pani co tu robi? - zapyta艂em totalnie zaskoczony widokiem Krystyny.
- A no wiesz przyjecha艂am zobaczy膰 co tam u naszej kobietki i widz臋 niepr贸偶nujesz - spogl膮dne艂a na ociekaj膮cy korek - Ubierz si臋 prosz臋 za chwil臋 jedziemy przymierza膰 suknie na studni贸wk臋. Ubierz si臋 wygodnie by 艂atwo si臋 rozebra膰 a ja czekam na dole z Madzi膮.
Spojrza艂em na swoj膮 szaf臋 i nie wiedzia艂em nic wygodnego. Buty i cieliste po艅czochy z mundurku szkolnego mog膮 by膰. Sp贸dniczk臋 wraz ze stringami trzeba by艂o przebra膰, bo by艂y ca艂y mokre no i koszula, bo ma guziki le偶y akurat pod r臋k膮. Szybki bieg na obcasach ze schod贸w, ale tak by si臋 nie zabi膰 i siedzia艂em w aucie.
*
Miejsce gdzie mieli艣my jecha膰 na zakupy by艂o dla mnie niewiadom膮 i obawia艂em si臋 zn贸w tego butiku z sadystyczn膮 kasjerkom. Par臋 zakr臋t贸w dalej owa niewiedza zosta艂a rozmyta, poniewa偶 wysiedli艣my przed salonem sukien 艣lubnych. Przez wielkie okna mo偶na by艂o ujrze膰 blador贸偶owe wn臋trze podzielone na dwie strefy. Lewa dla przysz艂ych 偶on wyposa偶ona tylko w 艣nie偶n膮 biel oraz prawe skrzyd艂o powierzchni wyr贸偶niaj膮ce si臋 kolorowym materia艂em na wieszakach i stojakach. Po wej艣ciu do pustego pomieszczenia przywita艂a nas niska, z w艂osami do ramion kobietka. Nast臋pne kilka godzin mieli艣my sp臋dzi膰 w strefie dla druhen.
- W czym mog臋 pom贸c? - zapyta艂a tonem sugeruj膮cym, 偶e zna si臋 na tym, co sprzedaje
- ***** Pani szukamy czego艣 na studni贸wk臋 dla tej oto przecudownej panny - wskaza艂a na mnie palcem Krystyna
- Jaki艣 szyk ju偶 Panie sobie przygotowa艂y albo chocia偶 kolor?
- Nie, kompletnie na 偶ywio艂 tutaj jeste艣my hahahha - sucho za偶artowa艂a
- Dobrze to zaczynajmy a Ciebie poprosz臋 do przebieralni - zwr贸ci艂a si臋 do mnie sprzedawczyni
Miejsce, w kt贸re si臋 uda艂em by艂o w rogu pomieszczenia. Za ci臋偶k膮 okr膮g艂膮 kotar膮 w mocniejszym r贸偶u ni偶 艣ciany by艂y trzy lustra oraz bia艂e punktowe 艣wiat艂o opadaj膮ce na osob臋 kt贸ra aktualnie jest w 艣rodku. Zacz膮艂em rozpina膰 guziki i zsun膮艂em sp贸dniczk臋 zostaj膮c w bieli藕nie oraz samono艣nych cielistych po艅czochach. Bez pardonu mi臋dzy kotar膮 do 艣rodka wesz艂a sprzedawczyni.
- Zapomnia艂am miar臋 艣ci膮gn膮膰 z Ciebie. Ojej widz臋, 偶e nie tylko ja dzi艣 trac臋 g艂ow臋 - powiedzia艂a patrz膮c na mnie od ty艂u.
- To znaczy?
- No masz Czarny stanik i niebieskie majtki. Ostatni krzyk mody? hahaha
Kobieta zacz臋艂a od ty艂u mierzy膰 moje ramiona, biust zadaj膮c pytania odno艣nie do stanika, rozmiaru buta itd. Po sko艅czeniu g贸ry obr贸ci艂a mnie i ukucn臋艂a by 艣ci膮gn膮膰 miar臋 z bioder. Przed jej oczami na granatowych stringach ukaza艂o si臋 wybrzuszenie pasa cnoty. Podnios艂a wzrok i szybko wysz艂a z przebieralni. Kobieta wraz z Krystyn膮 i Magd膮 zacz臋艂a szepcz膮c energicznie dyskutowa膰. Niewiele s艂ysz膮c czeka艂em w takim stanie na dalszy ci膮g wydarze艅. Efektem by艂 powr贸t ekspedientki w dobrym humorze, kt贸ra doko艅czy艂a prace z miar膮 i wychodz膮c ods艂oni艂a przebieralnie. Przed oczami zobaczy艂em mam臋 wraz z kole偶ank膮, kt贸re wygodnie si臋 rozsiad艂y na bia艂ej kanapie. Za nimi rozpo艣ciera艂y si臋 wielkie okna, przez kt贸re by艂o mnie wida膰 bez ubra艅. Zawstydzi艂em si臋 i chcia艂em zas艂oni膰 kotar臋 jednak Magda wtr膮ci艂a zdanie:
- No i jak ty wygl膮dasz, bielizna nie do pary. Zobaczysz zabior臋 tobie i b臋dziesz chodzi艂a bez!
- Podobno to zdrowe - za艣mia艂y si臋 obie kobiety - wa偶ne 偶e chocia偶 po艅czochy ma.
- No w艂a艣nie, po co艣 chodzi do tej szko艂y.
- Obr贸膰 si臋 - rozkaza艂a Krystyna - wida膰 偶e balet oraz *******i dzia艂aj膮 na sylwetk臋.
- Lena! Wyprostuj si臋!
Magdzie nie spodoba艂a si臋 moja schowana postawa wynikaj膮ca ze wzroku ludzi mijaj膮cych salon. Przyj膮艂em pozycj臋, jak膮 uczy艂a mnie Aneta wypinaj膮c po艣ladki oraz biust. Kiwni臋cia g艂owami kobiet wyrazi艂y aprobat臋.
Wr贸ci艂a ekspedientka ob艂adowana sukniami. Przer贸偶ne kolory owini臋te w prze藕roczyst膮 foli臋 wyl膮dowa艂y na przeno艣nym wieszaku. Sprzedawczyni si臋gn臋艂a pierwsz膮 i wr臋czy艂a mi ciemnozielony kr贸j "syreny". Po艂o偶y艂em str贸j na ziemi, tak by wej艣膰 w 艣rodek i go podci膮gn膮膰. Schylaj膮c si臋 poczu艂em klapsa, na kt贸rego po艣ladku d藕wi臋k wype艂ni艂 pomieszczenie. Spojrza艂em w stron臋 moich niewzruszonych towarzyszek.
- Czekaj dziewucho - odezwa艂a si臋 spawczyni - Jak masz cokolwiek przymierzy膰 bez but贸w, kt贸re zmieniaj膮 tw贸j wzrost oraz poszerzaj膮 troch臋 biodra?
Pomimo szoku, 偶e obca osoba tak mnie potraktowa艂a wbrew sprzeciwu innych wydawa艂o si臋 logiczne to, co powiedzia艂a. Zbli偶y艂a si臋 do p贸艂ki z butami i zacz臋艂a rozmawia膰 z kobietami. Troch臋 to trwa艂o, bo kolor nie ten, kr贸j, czy rozmiar. Wkr贸tce otrzyma艂em buty na zbli偶aj膮c膮 si臋 studni贸wk臋. Czarne sanda艂ki na 12cm szpilce z du偶膮 ilo艣ci膮 przecinaj膮cych si臋 rzemyk贸w si臋gaj膮cych do kostki. Wiedzia艂em, 偶e te buty nie b臋d膮 przyjemne jednak musia艂em je od razu ubra膰. Teraz bez przeszk贸d mog艂em zacz膮膰 przymierza膰 suknie. Zak艂ada艂em i 艣ci膮ga艂em, obraca艂em si臋, schyla艂em, skaka艂em i wykonywa艂em akrobacje by kobiety mog艂y si臋 zdecydowa膰. Gdy sko艅czy艂y si臋 ju偶 opcje Magda z Krystyn膮 zacz臋艂y si臋 k艂贸ci膰, kt贸r膮 ostatecznie wybra膰. W trakcie dyskusji z zaplecza wr贸ci艂a ekspedientka, trzymaj膮c w r臋ku czerwon膮 prost膮 sukienk臋. R贸偶ni艂a si臋 od innych tym, 偶e nie by艂a ci臋偶ka tylko wykonana z kilku warstw lekkiego materia艂u. Kolejne jej cechy ukaza艂y si臋 dopiero po za艂o偶eniu. Dekolt przykrywa艂a prze艣wituj膮ca siateczka w liter臋 "V" gdzie dolny koniec ko艅czy艂 si臋 nad p臋pkiem. Plecy by艂y p贸艂 pe艂ne, ale najgorsze okaza艂o si臋 rozdarcie na prawej nodze. Sz艂o ono po ca艂ej d艂ugo艣ci materia艂u zaczynaj膮c si臋 przy prawej kostce ko艅cz膮c prawie nad lini膮 po艅czoch. Widz膮c wszystkich reakcje wiedzia艂em, 偶e to w tym ubiorze sko艅cz臋 na balu maturalnym. Wbrew moim oczekiwaniom to jeszcze nie by艂 koniec zakup贸w. Zosta艂a jeszcze bielizna. Kolor by艂 wiadomo czerwony, podwi膮zka, stringi w siateczk臋, ale najdziwniejszy by艂 biustonosz. Dziwny wynalazek niczym banda偶 na po艂ow臋 piersi jednak nie艂膮cz膮cy si臋 na 艣rodku. Poprawia艂 u艂o偶enie, zas艂ania艂 sutki jednak偶e nie przechodzi艂 nad mostek, przez co nie by艂 widoczny za siateczk膮 biegn膮c膮 na 艣rodku mojej klatki piersiowej. Dawa艂o to realistyczne wra偶enie braku stanika.
Ko艅cz膮c p艂atno艣ci sprzedawczyni zatrzyma艂a nas jeszcze na chwil臋.
- Leno a nie szukasz mo偶e jakiej艣 pracy? - w g艂owie zawirowa艂y mi wspomnienia
- NIE! Nie znam si臋 na sukniach 艣lubnych. 呕egnam
- Co? Nie nie, szukamy fotomodelki do salonu. Nie mia艂a by艣 sprzedawa膰 tylko ubiera膰 i pozowa膰 w nich i ... nie tylko - mr贸gn臋艂a okiem
- Jakie zarobki? - spyta艂a Magda ze z艂ot贸wkami w oczach
- Praca w weekendy, zarobki w sumie nie wiem ALE prowizja od ka偶dej sprzedanej sukni oraz bielizny, w kt贸rej pozowa艂a Lena
- Beliz...
- Zapisuj! - przerwa艂a mi Magda
Przez nast臋pne dwa dni o niczym nie my艣la艂em tylko o kolejnym bagnie, w kt贸re wpakowa艂a mnie matka. By艂a bardzo ucieszona, gdy偶 uda艂o jej si臋 doprowadzi膰 mnie do takiego stanu, 偶e zostan臋 modelk膮. Chodzi艂a i m贸wi艂a o tym ka偶demu gdzie popadnie. Jak na razie i tak jedyn膮 zmian膮 w moim 偶yciu by艂y zaj臋cia taneczne w nowych butach i sukience.
*
Nadesz艂a sobota. Dopilnowany przez Magd臋 idealnie si臋 ogoli艂em oraz za艂o偶y艂em peruk臋 na wsuwki i spinki by w razie co nie spad艂a. Kolej膮 zmian膮 by艂o zmniejszenie pasa cnoty oraz wymiana biustu. Pierwsza rzecz zosta艂a zast膮piona mniejszym i l偶ejszym, gdy偶 m贸j penis strasznie zmala艂 z braku testosteronu. Cytuj膮c zadowolon膮 mam臋 "Nieu偶ywany narz膮d zanika" i przy kuracji chemi膮 by艂o to wida膰. Po za艂o偶eniu majtek wygl膮da艂 jak dodatkowy wzg贸rek 艂onowy. M贸j biust zosta艂 zast膮piony takim, kt贸ry mia艂 miejsce / wy偶艂obienia na moje prawdziwe piersi. Fakt nie by艂y one du偶e, ale wida膰 by艂o zwi臋kszenie si臋 i uwidocznienie zaaokr膮gle艅, dla kt贸rych teraz by艂o miejsce. Ostatni膮 poprawk膮 by艂o porz膮dne przyklejenie oraz zamaskowanie granicy styku sylikonu ze sk贸r膮. Tak przygotowany zosta艂em zawieziony do studia.
By艂o du偶e, mo偶na by powiedzie膰 blaszana hala z betonow膮 posadzk膮, w kt贸rej rozchodzi艂o si臋 echo. Na du偶ej powierzchni zosta艂o rozstawione wiele lamp, stoliki z laptopami oraz 艣cianka, na kt贸rej b臋d膮 robione zdj臋cia. Pracownik贸w by艂o kilku krz膮taj膮cych si臋 po terenie ze swoimi sprawami. Zostali艣my znalezieni przez menad偶erk臋 wraz z makija偶ystk膮 oraz stylistk膮. Szczerze m贸wi膮c nie s膮dzi艂em, 偶e ta firma jest a偶 tak du偶a. Zosta艂em zaprowadzony do jednego z kilku pomieszcze艅 przypominaj膮cych kontenery. Znajdowa艂o si臋 tam wielkie stanowisko do makija偶u pe艂no wiele r贸偶nych kreacji. Magda zacz臋艂a pogaw臋dk臋 z jak膮艣 kobiet膮 a makija偶ystka zabra艂a si臋 do pracy. Po ka偶dym lekkim makija偶u by艂em ubierany w kt贸r膮艣 ze sukien i zabrany do pokoiku z meblami gdzie robi艂em r贸偶ne pozy do zdj臋膰. Nie by艂o to porywaj膮ce, gdy偶 takie zdj臋cia musz膮 by膰 stonowane, czasem lekki u艣miech lub u艂o偶enie d艂oni, bo tak naprawd臋 liczy si臋 str贸j, a nie moja twarz czy poza. Po dw贸ch mo偶e trzech godzinach i przerwie dla ca艂ej ekipy przyszed艂 czas na d**g膮 cze艣膰, czyli bielizn臋. Niby si臋 spodziewa艂em, ale i tak by艂em zaskoczony i zirytowany. Makija偶 by艂 tym razem mocniejszy bazuj膮cy na ciemnych cieniach oraz sztucznych rz臋sach. Pierwszy zestaw sk艂ada艂 si臋 z bia艂ej bielizny wraz z czerwonymi po艅czochami. Po艂膮czenie i艣cie walentynkowe, chocia偶 sam str贸j nie by艂 jako艣 strasznie odkryty. Bardzo zawstydzony stan膮艂em boso na szarym tle przed fotografem i pracownic膮 od ustawiania 艣wiate艂. Moimi rekwizytami by艂a g艂贸wnie r贸偶a, wino, kieliszki i na jednym ze zdj臋膰 paczka prezerwatyw. Wykonywa艂em r贸偶ne pozycje wedle zalece艅 fotografa. Tak jak w przypadku sukien by艂o kilka zestaw贸w do zaprezentowania. Kilka bez po艅czoch, jedno w za du偶ej koszuli bywa艂y z przedmiotem reklamowym jakiej艣 firmy np. olejki erotyczne oraz zdj臋cia wybranych cz臋艣ci cia艂a. Takich jak twarz ze wzgl臋du na makija偶 czy nogi w reklamowanych dutach. Ostatnie ze zdj臋膰 mia艂o by膰 topless co mnie przerazi艂o pomimo przyzwyczajenia po sp臋dzonym tam czasie jednak wypchni臋ty przez matk臋 zacz膮艂em wedle uciech fotografa 艣wieci膰 na prawo i lewo. 艢ciskanie sztucznej piersi, uniesienie r膮k do g贸ry, by ukaza膰 je w ca艂o艣ci lub zdj臋cie wypi臋te ty艂em. Kilka klikni臋膰 migawki p贸藕niej us艂ysza艂em od menad偶erki magiczne "Koniec". Zawstydzony brakiem biustonosza uciek艂em do przebieralni. Chc膮c ju偶 si臋 ubiera膰 dosta艂em do r臋ki satynowy szlafrok i poproszony wraz z Magd膮, by uda膰 si臋 za menad偶erk膮. Przejazd wind膮 trzy poziomy w g贸r臋 sprawi艂y, 偶e znale藕li艣my si臋 na biurowym pi臋trze. Troch臋 g艂upio mi by艂o i艣膰 w mojej stylizacji, czyli ciemny makija偶, natapirowane w艂osy, czarne po艅czochy i szpilko oraz tego samego koloru stringi, w kt贸rych przed chwil膮 na polecenie fotografa wypina艂em si臋 do obiektywu by "lepiej zareklamowa膰 produkt". Celem naszej podr贸偶y by艂 gabinet szefa. Dwa pukni臋cia i rozstali艣my si臋 z przewodniczk膮, Magda chwyci艂a za klamk臋 i weszli艣my do 艣rodka.
- Witam witam - wsta艂 od biurka u艣miechni臋ty m臋偶czyzna. Ubrany w niebiesk膮 koszul臋 i czarn膮 rozpi臋t膮 marynark臋 wystawi艂 do nas szeroko ramiona odkrywaj膮c sw贸j lekki brzuszek. Wiek by艂o ci臋偶ko okre艣li膰, ale na g艂owie mia艂 wi臋cej siwych ni偶 ciemnych w艂os贸w.
Wraz z mam膮 usiedli艣my w g艂臋bokich fotelach naprzeciw szefa.
- Takk. . - usiad艂 m臋偶czyzna patrz膮c si臋 na mnie - Nazywam si臋 Kresowicz i jestem w艂odarzem tutejszej firmy. Od lat zajmujemy si臋 sukniami i ostatnio chc膮c si臋 rozwin膮膰 uderzamy w inne cz臋艣ci mody st膮d s膮 nam potrzebne tak wspania艂e modelki, jak ty Leno. Jednak偶e nie jeste艣 jedyn膮 z uczestniczek panna Joasia r贸wnie偶 jest niczego sobie i ju偶 mieli艣my j膮 wybiera膰, kiedy pojawi艂a艣 si臋 ty. - obr贸ci艂 monitor w moj膮 stron臋 i zacz膮艂 mini pokaz slajd贸w - Teraz mam dylemat komu zap艂aci膰 za sesje, u偶y膰 zdj臋膰 w sklepie oraz podpisa膰 kontrakt na dalsz膮 wsp贸艂prac臋.
- Umm rozumiem, mo偶e jednak uda si臋 Lenie jako艣 Pana przekona膰 - powiedzia艂a swoim chytrym na pieni膮dze g艂osem Magdalena
- Jestem otwarty na propozycje - opar艂 si臋 o lekko skrzypi膮cy fotel
W tym momencie zosta艂em wymownie kopni臋ty przed kobiet臋. Wybi艂o mnie to troch臋, poniewa偶 by艂em zapatrzony w przelatuj膮ce zdj臋cia, od kt贸rych a偶 kipia艂 sex i kobieco艣膰. Te kilkadziesi膮t sekund obraz贸w natychmiast uderzy艂o w moje ogromne napompowane "praniem m贸zgu" w szkole i specyfikami libido.
Wsta艂em delikatnie zrzucaj膮c z siebie satynowy granatowy szlafrok. Kilka krok贸w od prawej strony biurka, by stan膮膰 topless przed prezesem obracaj膮cym si臋 w moj膮 stron臋. Zacz膮艂em si臋 dotyka膰 po ciele przenosz膮c ci臋偶ar cia艂a z jednej szpilki na d**g膮 zbli偶aj膮c si臋 do m臋偶czyzny.
- Wi臋c Panie Kresowicz?
- Uff.. panno Leno ma Pani, bardzo dobre argumenty, by dyskutowa膰.
Nie spiesz膮c si臋 ukl臋kn膮艂em 艂api膮c go za oba kolana i przesuwa膰 d艂onie bli偶ej krocza. Przez cienki materia艂 garniturowych spodni by艂o czu膰 ciep艂o oraz dr偶enie jego Cia艂a. W tym czasie obserwatorka jak by nigdy nic wyci膮gn臋艂a z torebki lusterko i zacz臋艂a poprawia膰 makija偶. Powolne, ale p艂ynne ruchy rozsun臋艂y rozporek i jednym ruchem uwolni艂y napr臋偶onego penisa, kt贸ry wyskoczy艂 niczym ostrze spr臋偶ynowca. Nie nale偶a艂 do najwi臋kszych, wystarczy艂a pi臋艣膰 zaci艣ni臋ta tylko na cztery palce. Jednak sam fakty dzia艂a艂 na mnie jak magnes powoduj膮c kilka pierwszych kropel na czarnych stringach. Postanowi艂em spr贸bowa膰 czego艣 nowego i chwyci艂em cz艂onka mi臋dzy piersi. Z ognikami w oczach spojrza艂em w g贸ruj膮cego nade mn膮 Pana prezesa jednak ten nie poczu艂 偶e to nie jest prawdziwa sk贸ra. Zacz膮艂em wykonywa膰 powolne ruchy w g贸r臋 i d贸艂 czasami lekko walcz膮c z napr臋偶eniem. Dmuchanie, spluni臋cie oraz wydawanie przeze mnie d藕wi臋k贸w powodowa艂o coraz wi臋cej potu na czole zamroczonego m臋偶czyzny. Jego przyspieszony oddech, jak i ca艂a sytuacja dawa艂y mi coraz wi臋ksz膮 przyjemno艣膰 i czu艂em, 偶e materia艂 ca艂ych string贸w ju偶 jest mokry.
- Wi臋c skoro moja SEXOWNA c贸rka tak dobrze si臋 targuje to mo偶e Pan co艣 wi臋cej dorzuci.
- Ohhh takk... znaczy si臋 ... nie przestawaj
- To jak 150%, umowa od zaraz na trzy lata i promowanie.
M臋偶czyzna zignorowa艂 kobiet臋, ja postanowi艂em przej艣膰 do mojej przyjemno艣ci i zanurzy艂em penisa w moich ustach. Wyczu艂em, 偶e jest za p贸藕no i gdy jego g艂贸wka znalaz艂a si臋 u wylotu mojego gard艂a rozczarowuj膮c mnie zacz膮艂 tryska膰 ciep艂膮 sperm膮 krzycz膮c.
- Tak tak! Zgadzam sie ahhhh!
Orgazm trwa艂 kilka sekund, by tym razem mnie zawie艣膰 ma艂膮 ilo艣ci膮 spermy. Wsta艂em czuj膮c wilgo膰 mi臋dzy nogami, ubra艂em szlafrok, by us艂ysze膰 od matki:
- To ty si臋 id藕 przebra膰 a my sfinalizujemy umow臋.
Pi臋tna艣cie minut p贸藕niej jechali艣my do domu. Wiedzia艂em, 偶e sam siebie nie zaspokoj臋 wi臋c musz臋 kogo艣 poprosi膰 o pomoc.
5 years ago