Teściowa4
Od jakiegoś czasu Guli systematycznie spełniała obowiązki teściowej zastępując nieobecną w domu córkę
i wykonując w jej zastępstwie obowiązki żony, która często przebywała poza domem. W zasadzie nie mogłem narzekać. Jak tylko miałem ochotę teściowa dawała mi bez protestu a nawet ze sporym entuzjazmem. Ponieważ mieszkamy blisko siebie nie było problemu, żeby przyszła do mnie w ciągu kilkunastu minut po moim telefonie. Nasze spotkania wyglądały różnie w zależności od tego na co miałem ochotę. Czasami, gdy nie miałem chęci na zabawę, brałem ją już w przedpokoju jak tylko weszła do mieszkania i zamknąłem drzwi. Łapałem ją za włosy i kierowałem głowę niżej. Musiała wtedy klęknąć. Wiedziała co ma robić, sama rozpinała rozporek, wyjmowała kutasa i brała go do ust. Albo ruchałem ją w usta wpychając chuja po jaja słuchając odgłosów dławienia się kurwy albo czekałem nie poruszając się, aż jej zwinny język doprowadzi mnie do strzału. Po połknięciu oblizywała kutasa chowała go w spodnie i wychodziła. Czasami w ostatniej chwili wyjmowałem chuja i spuszczałem się na jej twarz. Wracała wtedy przez osiedle ze sperma świecąca na czole i policzkach, z plamami na ubraniu. Gdy miałem ochotę na szybkie zerżniecie teściowej popychałem ją na szafkę. Opierała się o nią rękoma wypinając tyłek. Wiedziała, że do mnie ma zawsze przychodzić w sukience lub spódnicy, więc wystarczyło podciągnąć materiał do góry i zsunąć majtki. Jak okazywało się, ze jest w stringach wyciągałem pasek z rowka i przesuwałem go na bok, na pośladek. . Ponieważ Guli jest mała
i szczupła pomiędzy jej chudymi pośladkami dobrze było widać brązowy zwieracz, a poniżej zarośniętą szparę. Albo lizałem jej rów albo smarowałem śliną czubek kutasa i wsuwałem. Przeważnie była na początku sucha ale po kilku ruchach zaczynała puszczać soki i jęczeć z zadowolenia. Oczywiście spuszczałem się i odsyłałem do domu bez zwracania uwagi czy jej się podoba czy nie. Co jakiś czas dla urozmaicenia zamiast w cipę wsadzałem kutasa w d**gą dziurę teściowej. W lustrze, które wisiało na ścianie za szafką obserwowałem jej twarz gdy rozpychałem zwieracz. Robiłem to przeważnie bez wstępnej rozgrzewki i rozciągania więc musiała się mocno starać, żeby nie krzyczeć. Wiedziała, że za takie zachowanie zostanie ukarana pasem i przez dłuższy czas będzie miała trudności
z siadaniem. Patrzyłem więc jak zaciska zęby jęcząc cicho z bólu podczas gdy ja wsuwałem twardego kutasa głęboko w jej odbytnicę. Z czasem nauczyła się szybko rozluźniać i sprawniej przyjmowała twardy drążek w odbyt.
Dziś jak zwykle po pracy wyszedłem na spacer z psem. Po jakiś 20 minutach, krążąc po osiedlu, stwierdziłem, że chyba odwiedzę teściową, tym bardziej, że Besta znów wyjechała na kilka dni i byłem już trochę wyposzczony. Nie byłem zbytnio przygotowany na wizytę- nawet nie wziąłem kluczy do jej mieszkania. Zadzwoniłem domofonem i po chwili byłem już w budynku. Otworzyła mi drzwi. Moja wizyta była i dla niej niespodzianką, więc była nieprzygotowana. Miała na sobie męską, flanelową koszulę w kratkę ale była w spódnicy. Zwykłej, beżowej sięgającej do kolan. Na gołych nogach miała domowe kapcie. Była nieumalowana i nieuczesana. Bez kosmetyków jej usta były blade i wąskie a na twarzy było widać zmarszczki. Dwa rozpięte guziki spowodowały, że było dobrze widać jej suchą pomarszczoną skórę na szyi i dekolcie.
-Witaj mamo, postanowiłem cię odwiedzić przy okazji spaceru z Maxem.
-Dzień dobry Pawle, miło mi cię widzieć. W czym mogę ci pomóc? Nic nie mówiłeś, że przyjdziesz i jestem nieprzygotowana.
Wchodzę do przedpokoju. Czekam aż zamknie drzwi. Puszczam psa ze smyczy.
-Jak zawsze mamo, możesz godnie zastąpić nieobecną córkę.
-Wiesz, że jestem po to, żeby było ci dobrze mój zięciu.
Biorę ją pod brodę i unoszę głowę. d**gą rękę kładę na jej pośladku i przyciągam teściową do siebie. Postanawiam tym razem zacząć łagodnie, a co będzie później to się okaże. Guli obejmuje mnie za szyję i nadstawia usta. Wsuwam między nie język i czuję, że zrobiła mi małą niespodziankę. Jest bardzo mokra wewnątrz, wyczuwam językiem sporo zgromadzonej śliny, którą Guli wtłacza mi do ust. Przełykam, jednocześnie ściskając jej pośladek. Gdy moja d**ga ręka również znajduje się na jej dupie podciągam spódnicę. Wyczuwam cienkie figi na pośladkach, zsuwam je do środka a gdy wchodzą w rowek podciągam je tak wysoko, że Guli staje na palcach. Przez chwilę masuję gołe ciało ugniatając i rozciągając chude półdupki.
Po tym gorącym powitaniu odsunąłem ją od siebie.
-Rozbieraj się. Rozkazałem.
Guli posłusznie najpierw rozpięła i zdjęła koszulę i zajęła się spódnicą. Jeszcze przez chwilę była tylko w białym niewyszukanym staniku, oraz tak jak myślałem zwykłych białych bawełnianych figach. Sięgnęła do pleców rozpinając stanik, odłożyła go na szafkę. Szybko i sprawnie ściągnęła majtki. Na biodrach widać było ciemniejsze miejsca gdzie uciskała je gumka. Teściowa chciała odłożyć je na bok ale wyciągnąłem po nie rękę. Podała mi je, a ja podniosłem wyżej. Na grubszym fragmencie materiału, w kroku, widać było lekkie zażółcenie. Gdy przysunąłem je do twarzy poczułem delikatny zapach moczu. Spojrzałem na nią.
-Kiedy ostatnio sikałaś?
-Nie pamiętam, dość dawno temu. Odparła.
-To tak jak ja, chodź do łazienki.
Drzwi do łazienki były tuż obok. Wpuściłem Guli pierwszą. Stanęła obok wanny nie wiedząc co dalej.
-Na co czekasz? Siadaj na kiblu.
Podniosła deskę i usiadła. Stanąłem tuż przed nią.
-Skoro tu już jesteśmy to postaraj się coś z siebie wycisnąć.
Guli wyprostowała się, widać było że się napina. Pierwszym efektem był kilkusekundowe pierdnięcie ale za chwilę usłyszeliśmy jak leje. Nie trwało to długo. Gdy skończyła sięgnęła po papier.
-Nie musisz się podcierać mamo. Wstań i wypnij się.
Guli posłusznie wstała i oparła się o wannę wypinając w moja stronę chude pośladki. Ukucnąłem mając tuż przed twarzą doskonale widoczny pomiędzy nimi pomarszczony odbyt i zarośniętą szparę. Na włoskach było widać parę kropli. Wysunąłem język i na początek wylizałem dokładnie płytki rowek i zwieracz. Złapałem ją za uda i lekko je rozsunąłem, żeby mieć lepszy dostęp niżej. Gdy dotknąłem jej łechtaczki cicho jęknęła ale zadowalanie jej nie było moim celem. Czyściłem jej pizdę językiem i ustami czując słony smak moczu i śluzu, który pojawił się pod wpływem moich działań. Gdy uznałem, że już wystarczy wstałem.
-Siadaj, teraz moja kolej.
Guli wyprostowała się i ponownie usiadła na sedesie
-Rozepnij mi spodnie, mam ochotę się odlać.
Nic nie odpowiadając zręcznie rozpięła guzik i rozsunęła suwak, ściągnęła spodnie do kolan od razu z bokserkami.
-Rozchyl nogi, nie chcemy przecież zmoczyć podłogi.
Rozsunęła uda odsłaniając dostęp do sedesu. Sądząc po jej minie wiedziała co ją czeka i nie była specjalnie zadowolona ale nauczyła się już, że jak zaprotestuje to spotka ją surowa kara. Jedną ręką złapałem ją za włosy
i odchyliłem głowę do góry patrząc jej w oczy, d**gą wziąłem kutasa do ręki, odsłoniłem czubek i puściłem. Mocny strumień moczu poleciał prosto na jej dekolt. Powstrzymałem się i d**gi strumień poleciał na jej lewą pierś, kolejny na prawą. Znów zrobiłem małą przerwę obserwując jak żółta ciecz płynie w dół mocząc brzuch i łono. Trochę kapało z sutków. Teraz zacząłem lać już bez przerwy. Wodząc kutasem od lewa do prawa. Była cała mokra od szyi w dół, strumienie moczu spływały po cyckach, brzuchu i z ud trafiały do muszli. Słychać było jak strumień wpada do wody. Wreszcie opróżniłem pęcherz i na czubku zostało tylko parę kropel.
-Mmmm co za ulga, wyliż go teraz.
Guli pochyliła się lekko i wzięła go do ust liżąc delikatnie czubek co spowodowało, ze chuj zaczął twardnieć.
-Wystarczy. Zapiałem spodnie i zasunąłem rozporek.
-Jestem cała mokra mogę się wykąpać Pawle?
Popatrzyłem na nią jak wstała, cały tułów był wilgotny, na łonie było widać krople, które zatrzymały się w owłosieniu
-Nie ma takiej potrzeby, zaraz wyschniesz. Chodźmy do pokoju. Weź po drodze piwo. Usiadłem na kanapie czekając na teściową, która po drodze skręciła do kuchni. Korzystając z okazji wysłałem smsa. Skończyłem pisać akurat gdy Guli weszła do pokoju niosąc piwo. Podała mi je i sama pociągnęła łyk ze swojej puszki.
-Zajmij się mną mamo. Masz dziś robić tylko to co ci powiem.
-Oczywiście, jak sobie życzysz mój zięciu.
-No to bierz się do roboty. Wyjmij go i wyliż na początek.
Słysząc polecenie Guli klęknęła tuż przede mną, rozpięła spodnie i ściągnęła je na sam dół. Kutas był już lekko usztywniony. Guli ujęła go sprawnie w dłoń i od razu włożyła do ust. Poczułem, jak jej usta obejmują go, a język zaczyna drażnić główkę. Chuj od razu zareagował i zaczął wypełniać jej usta rosnąć i sztywniejąc. Guli zassała mocniej, czułem to i widziałem jej zapadające się poliki.
-O tak! Doskonale! Pochwaliłem teściową.
-Jesteś świetnym lachociągiem mamo.
Jej usta ponownie się wypełniły i kutas zaczął pływać w jej ślinie. Sącząc piwo obserwowałem jak trzon na przemian to znika w jej ustach to się z nich wysuwa świecąc wilgocią. Zaczęło mi się robić dobrze, nawet zbyt dobrze bo nie miałem zamiaru kończyć zbyt szybko.
-Nie zapominaj o reszcie Guli.
Słysząc moje polecenie wypuściła sterczącego już kutasa z ust i zajęła się jajami. Na początek dokładnie wylizała cały worek. Trzymając kutasa w ręku pochyliła się mocniej i poczułem jak jej język ślini mi krocze wędrując coraz niżej.
W tym momencie zabrzmiał dzwonek do drzwi. Guli zaskoczona oderwała ode mnie głowę i spojrzała pytająco.
-Nie steruj się, to twój sąsiad Andrzej. Stwierdziłem, ze skoro jestem u ciebie to może i on będzie mógł wpaść w gości. Idź mu otwórz.
-A jak? Jestem nieubrana.
-Przecież już cię widział nago, chyba nie wstydzisz się sąsiada?
Guli wstała z kolan i wyszła do przedpokoju. Jak tylko zniknęła za drzwiami skorzystałem z chwili przerwy i rozebrałem się całkiem. Gdy do pokoju wszedł Andrzej a tuż za nim Guli siedziałem już nagi na wersalce.
-Cześć Pawle, dziękuję za zaproszenie. Właśnie wracałem z pracy jak dostałem twoją wiadomość.
-Cześć, pomyślałem, że skoro już tu jestem to i ty może skorzystasz, nie wiem jak dawno temu dupczyłeś ale może nie odmówisz chwili relaksu?
-Wiesz, że dla mojej sąsiadki zawsze mam czas.
Guli stał obok nic nie mówiąc a my rozmawialiśmy, jakby w ogóle jej tu nie było.
-Guli, przynieś piwo gościowi proszę. Guli wyszła do kuchni a w tym czasie ja zaprosiłem Andrzeja, żeby się rozebrał
i usiadł obok mnie.
-Dzisiaj Guli robi tylko to co się jej rozkaże, więc musisz mówić co ma robić.
-Spoko dam radę, dzięki, że mnie zaprosiłeś bo faktycznie dawno już nie ruchałem i mam niezłą chcicę.
Guli weszła do pokoju i podała piwo Andrzejowi.
-No to zdrowie gospodyni zaproponował sąsiad. Stuknęliśmy się butelkami i wypiliśmy.
-No mamo, skończ co zaczęłaś bo jak widać kolejka się wydłużyła.
Guli ponownie uklękła przede mną i zaczęła bawić się kutasem, który zdążył już opaść ale dzięki jej dłoniom i ustom szybko nabrał twardości. Ponownie podniosłem nogi i poczułem jak po kilku liźnięciach kutasa przechodzi szybko niżej. Już po chwili czułem jej język wylizujący mnie pomiędzy pośladkami i drażniący odbyt. Rozmawiałem z Andrzejem popijając piwo i czując jak teściowa pracuje językiem próbując wcisnąć mi go w tyłek .
-Mamo myślę ze już wystarczy, teraz zajmij się naszym gościem.
-Ale wiesz co? Prawdę mówiąc jestem prosto z roboty. Powiedział Andrzej.
-Tym bardziej przyda ci się małe czyszczenie. Odparłem.
Nie wstając z kolan Guli przesunęła się między nogi Andrzeja, włożyła ręce pod jego uda i podniosła je. Zauważyłem lekkie zawahanie w jej ruchach. Ale po chwili wzięła stojącego już kutasa sąsiada do ręki, odsłoniła żołądź i objęła ją ustami. Andrzej od razu jęknął z zadowolenia. Po paru minutach Andrzej był obsłużony dokładnie tak samo jak ja.
-Jesteś cudowna sąsiadko. Pochwalił Guli Andrzej.
-Jak masz ochotę się zabawić Andrzeju? Guli trzeba dziś wszystko mówić co ma robić i jak.
Andrzej wstał i podszedł do teściowej. Pochylił się i objął ustami jej pierś.
-Hm co tak dziwnie smakujesz?
-Hihihi. Zaśmiałem się
-Zapomniałem ci powiedzieć, że zeszczałem się na Guli jak do niej przyszedłem.
Andrzej włożył rękę między jej uda.
-O super, czuję, że ci się to spodobało sąsiadko. Cipka jest cała mokra i śliska, ja też tak mogę?
-Ja tylko będziesz miał ochotę to zapraszam. Nie musisz się pytać. Odpowiedziałem za nią.
-Świetnie, a co myślisz Pawle, żebyśmy wyruchali ją we dwóch na raz?
Andrzej mówiąc to ciągle stał obok Guli palcując jej cipę a ja siedziałem na kanapie masując leniwie kutasa.
-Świetny pomysł. Skoro ty go wymyśliłeś to organizuj temat bo ja nie wiem jak chcesz to zrobić.
-Guli usiądź na Pawle, twarzą do niego. Wydał polecenie Andrzej.
Podeszła do mnie, puściłem kutasa z ręki, żeby jej nie przeszkadzać i zsunąłem uda.
Teściowa chwyciła go w dłoń otoczyła moje nogi swoimi i usiadła mi na kolanach nabijając się jednocześnie na sterczącego chuja. Wszedł gładko i poczułem gorącą mokrą pochwę obejmująca kutasa wnętrze. Złapałem ją za biodra i zacząłem sterować jej ruchami. Zaczęła pomału podnosić się i opadać. Z wyrazu jej twarzy widać było, że się jej to podoba. Z tyłu podszedł do niej Andrzej, pochylił się i zaczął całować jej kark. Jednocześnie wsunął jej dwa palce w usta.
-Pośliń je suko!
Wyjął mokre palce i skierował je poniżej jej pleców. Zatrzymałem ruchy Guli i czekałem. Andrzej przez chwilę majstrował coś po d**giej stronie siedzącej na mnie kobiety. Chcąc ułatwić mu zadanie złapałem ją za ramiona
i przyciągnąłem do siebie. W ten sposób wypięła się mocniej w stronę sąsiada, który przyłożył czubek kutasa do zwieracza do mocno pchnął. Była posmarowana tylko śliną i ani ja ani Andrzej nie rozgrzaliśmy jej d**giego wejścia wcześniej więc nie dała rady powstrzymać się od głośnego jęknięcia gdy twardy drąg Andrzeja gwałtownie rozciągnął wejście do jej dupy. Poczułem na kutasie jak chuj Andrzeja wsuwa się głęboko w odbytnicę. W pochwie zrobiło się od razu ciaśniej. Obaj tkwiliśmy w Guli oddzieleni tylko cienką ścianką mięśni. Guli była mocno nachylona w moją stronę, widziałem jak zaciska usta, a w oczach pojawiły się łzy. Andrzej zaczął poruszać się rytmicznie. Sylwetka Guli zasłaniała mi Andrzeja ale dobrze wiedziałem, jak ją rucha. Systematycznie popychał ciało Guli na mnie a na kutasie czułem jak jego tłok pracuje poruszając się głęboko w jej dupie. Nie bardzo miałem jak się poruszyć niemniej ruchy siedzącej na mnie kobiety i kutas kolegi masujący mój dostarczały wystarczająco dużo wrażeń. Guli jęczała cicho za każdym pchnięciem. Postanowiłem dodać jej trochę wrażeń i złapałem w palce sterczące tuż przede mną sutki. Trzymając kciukiem i palcem wskazującym zacząłem je szczypać i wykręcać.
-Proszę nie, to boli. Wyjęczała.
Chwilę później Andrzej zaczął gwałtownie sapać. Pchnął głęboko i poczułem, że tłok przestał się poruszać. Wyraźnie odczuwałem jak zaczyna drżeć i pompować spermę. Żeby zaakcentować tę chwilę ścisnąłem sutki teściowej tak, że nie mogła powstrzymać się od krzyku bólu.
-O tak! Ale masz wspaniałą dupę! Andrzej głośno wyrażał swój zachwyt. Gdy trochę ochłonął wyciągnął kutasa, podszedł do stołu i sięgną po piwo. W cipie od razu zrobiło się luźniej. Zdjąłem z siebie Guli i położyłem obok, wstałem. Guli leżała na boku twarzą w stronę oparcia. Odchyliłem i uniosłem jej nogę robiąc dostęp do krocza. Klęcząc wszedłem w nią kładą podniesioną nogę na ramię. Andrzej spokojnie sączył piwo przyglądając się z boku. Guli leżała bezwładnie milcząc. Położyłem dłoń na jej pośladku i uniosłem go do góry. Mimo, iż Andrzej skończył ją ruchać już parę minut temu zwieracz nie zamknął się do końca, wewnątrz zaczerwienionego kółka widać było czarną otwartą dziurę. Bez trudu wsunąłem w nią palec. Poczułem, że zanurza się w gorącą ciecz. Zrobiłem nim kółko
i wyciągnąłem. Był oblepiony spermą Andrzeja. Pochyliłem się i wsunąłem go do ust teściowej.
-Obliż go mamo. To sperma Andrzeja prosto z twojej dupy.
Usta zacisnęły się na palcu a język zaczął go lizać. Wyjąłem palec z ust i ponownie wsadziłem w dupę wygarniając kolejną porcję spermy. Zdążyłem zrobić to kilkakrotnie zanim nie poczułem, że zbliża się finał. Wyciągnąłem szybko kutasa z cipy.
-Połóż się na plecach.
Gdy tylko to zrobiła stanąłem obok jej głowy. Kilka szybkich ruchów i sperma zaczęła spadać na jej twarz. Ponieważ dość długo nie ruchałem spora porcja mlecznego płynu zalała Guli od czoła po brodę.
-Nie wolno ci tego wycierać Guli. Powiedziałem i podobnie jak wcześniej Andrzej podszedłem do stołu, żeby się napić. Guli leżała w bezruchu na wersalce z twarzą pokrytą spermą.
-Jak wrażenia Andrzeju?
-Super, ulżyłem sobie. Guli to super dupa.
-Prawda? Mimo wieku nieźle można się z nią zabawić
-Muszę pomału się zbierać ale jeszcze mam ochotę na jedną rzecz.
-Działaj śmiało.
-Guli wstawaj. Zwrócił się do leżącej wciąż kobiety.
Guli wstała. Sperma już zaczęła zasychać na jej twarzy.
- Chyba trzeba cię trochę umyć. Mówiąc to Andrzej pokazał drzwi do łazienki.
Gdy Guli minęła go idąc we wskazanym kierunku zamachnął się i dał jej mocnego klapsa w pośladek. Rozległo się głośne klaśnięcie a zaskoczona Guli krzyknęła. Roześmieliśmy się obaj i poszliśmy za nią.
-Wchodź do wanny Guli i połóż się. Wydał kolejne polecenie Andrzej. Guli usiadła w wannie, wyciągnęła nogi i oparła się o brzeg półleżąc. Andrzej stanął przy brzegu, wziął kutasa w rękę i ściągnął skórę. Mocny strumień moczu trafił początkowo na wyprostowane nogi Guli. trafił początkowo w uda , przesunął się zalewając wzgórek i mocząc brzuch. Między ściśniętymi udami powstało małe żółte jeziorko, Andrzej przesunął się trochę i kolejna porcja spadła na cyce rozpryskując się. Guli drgnęła czując krople trafiające w twarz. Dziś już po raz d**gi Guli była zalewana złotym deszczem. Andrzej ponownie zmienił kierunek i nie przerywając zaczął polewać twarz Guli. Była chyba tym zaskoczona ale gdy mocz trafił na jej usta gwałtownie odwróciła głowę na bok.
-Nie chcę co wy robicie! Zaprotestowała.
Andrzej wstrzymał się a ja musiałem zareagować.
-Bądź grzeczna Guli bo będę musiał cię ukarać.
-Przepraszam już nie będę odparła.
-Skoro Andrzej na chwile przerwał to zatkaj spust i połóż się na płasko. Rozkazałem.
Guli posłusznie wetknęła korek i przesunęła się niżej, musiała podkurczyć nogi, żeby móc położyć się cała na dnie wanny. Teraz również ja przysunąłem się do wanny i stanąłem obok Andrzeja z kutasem w ręku.
-Masz coś jeszcze w zapasie? Zapytałem go a on skinął potwierdzająco głową.
-To co? Na trzy-cztery.
Dwa strumienie poleciały prosto na twarz leżącej kobiety. Andrzej trafił w nos co spowodowało, że Guli otworzyła usta. Zalałem je natychmiast. Przerwaliśmy na chwilę ale jak tylko Guli wypluła mocz z ust zaczęliśmy ponownie. Kręciła głową wszystkie strony co spowodowało, że mokre miała również włosy. Andrzej w końcu skończył. Strząsnął kutasa
i odsunął się. A ja dokończyłem polewanie Guli.
-No teraz już mogę pójść. Powiedział zaspokojony Andrzej i poszedł się ubrać.
Guli leżała cała mokra w małej żółtek kałuży.
-Masz zostać w wannie dopóki nie wyjdę. Powinnaś zostać ukarana ale tym razem ci daruję.
-Dobrze Pawle. Dziękuję.
Również wyszedłem z łazienki. Andrzej kończył ubieranie się ale poczekał chwilę na mnie. Wziąłem psa, który cały czas leżał w kuchni i obaj wyszliśmy zatrzaskując drzwi.
i wykonując w jej zastępstwie obowiązki żony, która często przebywała poza domem. W zasadzie nie mogłem narzekać. Jak tylko miałem ochotę teściowa dawała mi bez protestu a nawet ze sporym entuzjazmem. Ponieważ mieszkamy blisko siebie nie było problemu, żeby przyszła do mnie w ciągu kilkunastu minut po moim telefonie. Nasze spotkania wyglądały różnie w zależności od tego na co miałem ochotę. Czasami, gdy nie miałem chęci na zabawę, brałem ją już w przedpokoju jak tylko weszła do mieszkania i zamknąłem drzwi. Łapałem ją za włosy i kierowałem głowę niżej. Musiała wtedy klęknąć. Wiedziała co ma robić, sama rozpinała rozporek, wyjmowała kutasa i brała go do ust. Albo ruchałem ją w usta wpychając chuja po jaja słuchając odgłosów dławienia się kurwy albo czekałem nie poruszając się, aż jej zwinny język doprowadzi mnie do strzału. Po połknięciu oblizywała kutasa chowała go w spodnie i wychodziła. Czasami w ostatniej chwili wyjmowałem chuja i spuszczałem się na jej twarz. Wracała wtedy przez osiedle ze sperma świecąca na czole i policzkach, z plamami na ubraniu. Gdy miałem ochotę na szybkie zerżniecie teściowej popychałem ją na szafkę. Opierała się o nią rękoma wypinając tyłek. Wiedziała, że do mnie ma zawsze przychodzić w sukience lub spódnicy, więc wystarczyło podciągnąć materiał do góry i zsunąć majtki. Jak okazywało się, ze jest w stringach wyciągałem pasek z rowka i przesuwałem go na bok, na pośladek. . Ponieważ Guli jest mała
i szczupła pomiędzy jej chudymi pośladkami dobrze było widać brązowy zwieracz, a poniżej zarośniętą szparę. Albo lizałem jej rów albo smarowałem śliną czubek kutasa i wsuwałem. Przeważnie była na początku sucha ale po kilku ruchach zaczynała puszczać soki i jęczeć z zadowolenia. Oczywiście spuszczałem się i odsyłałem do domu bez zwracania uwagi czy jej się podoba czy nie. Co jakiś czas dla urozmaicenia zamiast w cipę wsadzałem kutasa w d**gą dziurę teściowej. W lustrze, które wisiało na ścianie za szafką obserwowałem jej twarz gdy rozpychałem zwieracz. Robiłem to przeważnie bez wstępnej rozgrzewki i rozciągania więc musiała się mocno starać, żeby nie krzyczeć. Wiedziała, że za takie zachowanie zostanie ukarana pasem i przez dłuższy czas będzie miała trudności
z siadaniem. Patrzyłem więc jak zaciska zęby jęcząc cicho z bólu podczas gdy ja wsuwałem twardego kutasa głęboko w jej odbytnicę. Z czasem nauczyła się szybko rozluźniać i sprawniej przyjmowała twardy drążek w odbyt.
Dziś jak zwykle po pracy wyszedłem na spacer z psem. Po jakiś 20 minutach, krążąc po osiedlu, stwierdziłem, że chyba odwiedzę teściową, tym bardziej, że Besta znów wyjechała na kilka dni i byłem już trochę wyposzczony. Nie byłem zbytnio przygotowany na wizytę- nawet nie wziąłem kluczy do jej mieszkania. Zadzwoniłem domofonem i po chwili byłem już w budynku. Otworzyła mi drzwi. Moja wizyta była i dla niej niespodzianką, więc była nieprzygotowana. Miała na sobie męską, flanelową koszulę w kratkę ale była w spódnicy. Zwykłej, beżowej sięgającej do kolan. Na gołych nogach miała domowe kapcie. Była nieumalowana i nieuczesana. Bez kosmetyków jej usta były blade i wąskie a na twarzy było widać zmarszczki. Dwa rozpięte guziki spowodowały, że było dobrze widać jej suchą pomarszczoną skórę na szyi i dekolcie.
-Witaj mamo, postanowiłem cię odwiedzić przy okazji spaceru z Maxem.
-Dzień dobry Pawle, miło mi cię widzieć. W czym mogę ci pomóc? Nic nie mówiłeś, że przyjdziesz i jestem nieprzygotowana.
Wchodzę do przedpokoju. Czekam aż zamknie drzwi. Puszczam psa ze smyczy.
-Jak zawsze mamo, możesz godnie zastąpić nieobecną córkę.
-Wiesz, że jestem po to, żeby było ci dobrze mój zięciu.
Biorę ją pod brodę i unoszę głowę. d**gą rękę kładę na jej pośladku i przyciągam teściową do siebie. Postanawiam tym razem zacząć łagodnie, a co będzie później to się okaże. Guli obejmuje mnie za szyję i nadstawia usta. Wsuwam między nie język i czuję, że zrobiła mi małą niespodziankę. Jest bardzo mokra wewnątrz, wyczuwam językiem sporo zgromadzonej śliny, którą Guli wtłacza mi do ust. Przełykam, jednocześnie ściskając jej pośladek. Gdy moja d**ga ręka również znajduje się na jej dupie podciągam spódnicę. Wyczuwam cienkie figi na pośladkach, zsuwam je do środka a gdy wchodzą w rowek podciągam je tak wysoko, że Guli staje na palcach. Przez chwilę masuję gołe ciało ugniatając i rozciągając chude półdupki.
Po tym gorącym powitaniu odsunąłem ją od siebie.
-Rozbieraj się. Rozkazałem.
Guli posłusznie najpierw rozpięła i zdjęła koszulę i zajęła się spódnicą. Jeszcze przez chwilę była tylko w białym niewyszukanym staniku, oraz tak jak myślałem zwykłych białych bawełnianych figach. Sięgnęła do pleców rozpinając stanik, odłożyła go na szafkę. Szybko i sprawnie ściągnęła majtki. Na biodrach widać było ciemniejsze miejsca gdzie uciskała je gumka. Teściowa chciała odłożyć je na bok ale wyciągnąłem po nie rękę. Podała mi je, a ja podniosłem wyżej. Na grubszym fragmencie materiału, w kroku, widać było lekkie zażółcenie. Gdy przysunąłem je do twarzy poczułem delikatny zapach moczu. Spojrzałem na nią.
-Kiedy ostatnio sikałaś?
-Nie pamiętam, dość dawno temu. Odparła.
-To tak jak ja, chodź do łazienki.
Drzwi do łazienki były tuż obok. Wpuściłem Guli pierwszą. Stanęła obok wanny nie wiedząc co dalej.
-Na co czekasz? Siadaj na kiblu.
Podniosła deskę i usiadła. Stanąłem tuż przed nią.
-Skoro tu już jesteśmy to postaraj się coś z siebie wycisnąć.
Guli wyprostowała się, widać było że się napina. Pierwszym efektem był kilkusekundowe pierdnięcie ale za chwilę usłyszeliśmy jak leje. Nie trwało to długo. Gdy skończyła sięgnęła po papier.
-Nie musisz się podcierać mamo. Wstań i wypnij się.
Guli posłusznie wstała i oparła się o wannę wypinając w moja stronę chude pośladki. Ukucnąłem mając tuż przed twarzą doskonale widoczny pomiędzy nimi pomarszczony odbyt i zarośniętą szparę. Na włoskach było widać parę kropli. Wysunąłem język i na początek wylizałem dokładnie płytki rowek i zwieracz. Złapałem ją za uda i lekko je rozsunąłem, żeby mieć lepszy dostęp niżej. Gdy dotknąłem jej łechtaczki cicho jęknęła ale zadowalanie jej nie było moim celem. Czyściłem jej pizdę językiem i ustami czując słony smak moczu i śluzu, który pojawił się pod wpływem moich działań. Gdy uznałem, że już wystarczy wstałem.
-Siadaj, teraz moja kolej.
Guli wyprostowała się i ponownie usiadła na sedesie
-Rozepnij mi spodnie, mam ochotę się odlać.
Nic nie odpowiadając zręcznie rozpięła guzik i rozsunęła suwak, ściągnęła spodnie do kolan od razu z bokserkami.
-Rozchyl nogi, nie chcemy przecież zmoczyć podłogi.
Rozsunęła uda odsłaniając dostęp do sedesu. Sądząc po jej minie wiedziała co ją czeka i nie była specjalnie zadowolona ale nauczyła się już, że jak zaprotestuje to spotka ją surowa kara. Jedną ręką złapałem ją za włosy
i odchyliłem głowę do góry patrząc jej w oczy, d**gą wziąłem kutasa do ręki, odsłoniłem czubek i puściłem. Mocny strumień moczu poleciał prosto na jej dekolt. Powstrzymałem się i d**gi strumień poleciał na jej lewą pierś, kolejny na prawą. Znów zrobiłem małą przerwę obserwując jak żółta ciecz płynie w dół mocząc brzuch i łono. Trochę kapało z sutków. Teraz zacząłem lać już bez przerwy. Wodząc kutasem od lewa do prawa. Była cała mokra od szyi w dół, strumienie moczu spływały po cyckach, brzuchu i z ud trafiały do muszli. Słychać było jak strumień wpada do wody. Wreszcie opróżniłem pęcherz i na czubku zostało tylko parę kropel.
-Mmmm co za ulga, wyliż go teraz.
Guli pochyliła się lekko i wzięła go do ust liżąc delikatnie czubek co spowodowało, ze chuj zaczął twardnieć.
-Wystarczy. Zapiałem spodnie i zasunąłem rozporek.
-Jestem cała mokra mogę się wykąpać Pawle?
Popatrzyłem na nią jak wstała, cały tułów był wilgotny, na łonie było widać krople, które zatrzymały się w owłosieniu
-Nie ma takiej potrzeby, zaraz wyschniesz. Chodźmy do pokoju. Weź po drodze piwo. Usiadłem na kanapie czekając na teściową, która po drodze skręciła do kuchni. Korzystając z okazji wysłałem smsa. Skończyłem pisać akurat gdy Guli weszła do pokoju niosąc piwo. Podała mi je i sama pociągnęła łyk ze swojej puszki.
-Zajmij się mną mamo. Masz dziś robić tylko to co ci powiem.
-Oczywiście, jak sobie życzysz mój zięciu.
-No to bierz się do roboty. Wyjmij go i wyliż na początek.
Słysząc polecenie Guli klęknęła tuż przede mną, rozpięła spodnie i ściągnęła je na sam dół. Kutas był już lekko usztywniony. Guli ujęła go sprawnie w dłoń i od razu włożyła do ust. Poczułem, jak jej usta obejmują go, a język zaczyna drażnić główkę. Chuj od razu zareagował i zaczął wypełniać jej usta rosnąć i sztywniejąc. Guli zassała mocniej, czułem to i widziałem jej zapadające się poliki.
-O tak! Doskonale! Pochwaliłem teściową.
-Jesteś świetnym lachociągiem mamo.
Jej usta ponownie się wypełniły i kutas zaczął pływać w jej ślinie. Sącząc piwo obserwowałem jak trzon na przemian to znika w jej ustach to się z nich wysuwa świecąc wilgocią. Zaczęło mi się robić dobrze, nawet zbyt dobrze bo nie miałem zamiaru kończyć zbyt szybko.
-Nie zapominaj o reszcie Guli.
Słysząc moje polecenie wypuściła sterczącego już kutasa z ust i zajęła się jajami. Na początek dokładnie wylizała cały worek. Trzymając kutasa w ręku pochyliła się mocniej i poczułem jak jej język ślini mi krocze wędrując coraz niżej.
W tym momencie zabrzmiał dzwonek do drzwi. Guli zaskoczona oderwała ode mnie głowę i spojrzała pytająco.
-Nie steruj się, to twój sąsiad Andrzej. Stwierdziłem, ze skoro jestem u ciebie to może i on będzie mógł wpaść w gości. Idź mu otwórz.
-A jak? Jestem nieubrana.
-Przecież już cię widział nago, chyba nie wstydzisz się sąsiada?
Guli wstała z kolan i wyszła do przedpokoju. Jak tylko zniknęła za drzwiami skorzystałem z chwili przerwy i rozebrałem się całkiem. Gdy do pokoju wszedł Andrzej a tuż za nim Guli siedziałem już nagi na wersalce.
-Cześć Pawle, dziękuję za zaproszenie. Właśnie wracałem z pracy jak dostałem twoją wiadomość.
-Cześć, pomyślałem, że skoro już tu jestem to i ty może skorzystasz, nie wiem jak dawno temu dupczyłeś ale może nie odmówisz chwili relaksu?
-Wiesz, że dla mojej sąsiadki zawsze mam czas.
Guli stał obok nic nie mówiąc a my rozmawialiśmy, jakby w ogóle jej tu nie było.
-Guli, przynieś piwo gościowi proszę. Guli wyszła do kuchni a w tym czasie ja zaprosiłem Andrzeja, żeby się rozebrał
i usiadł obok mnie.
-Dzisiaj Guli robi tylko to co się jej rozkaże, więc musisz mówić co ma robić.
-Spoko dam radę, dzięki, że mnie zaprosiłeś bo faktycznie dawno już nie ruchałem i mam niezłą chcicę.
Guli weszła do pokoju i podała piwo Andrzejowi.
-No to zdrowie gospodyni zaproponował sąsiad. Stuknęliśmy się butelkami i wypiliśmy.
-No mamo, skończ co zaczęłaś bo jak widać kolejka się wydłużyła.
Guli ponownie uklękła przede mną i zaczęła bawić się kutasem, który zdążył już opaść ale dzięki jej dłoniom i ustom szybko nabrał twardości. Ponownie podniosłem nogi i poczułem jak po kilku liźnięciach kutasa przechodzi szybko niżej. Już po chwili czułem jej język wylizujący mnie pomiędzy pośladkami i drażniący odbyt. Rozmawiałem z Andrzejem popijając piwo i czując jak teściowa pracuje językiem próbując wcisnąć mi go w tyłek .
-Mamo myślę ze już wystarczy, teraz zajmij się naszym gościem.
-Ale wiesz co? Prawdę mówiąc jestem prosto z roboty. Powiedział Andrzej.
-Tym bardziej przyda ci się małe czyszczenie. Odparłem.
Nie wstając z kolan Guli przesunęła się między nogi Andrzeja, włożyła ręce pod jego uda i podniosła je. Zauważyłem lekkie zawahanie w jej ruchach. Ale po chwili wzięła stojącego już kutasa sąsiada do ręki, odsłoniła żołądź i objęła ją ustami. Andrzej od razu jęknął z zadowolenia. Po paru minutach Andrzej był obsłużony dokładnie tak samo jak ja.
-Jesteś cudowna sąsiadko. Pochwalił Guli Andrzej.
-Jak masz ochotę się zabawić Andrzeju? Guli trzeba dziś wszystko mówić co ma robić i jak.
Andrzej wstał i podszedł do teściowej. Pochylił się i objął ustami jej pierś.
-Hm co tak dziwnie smakujesz?
-Hihihi. Zaśmiałem się
-Zapomniałem ci powiedzieć, że zeszczałem się na Guli jak do niej przyszedłem.
Andrzej włożył rękę między jej uda.
-O super, czuję, że ci się to spodobało sąsiadko. Cipka jest cała mokra i śliska, ja też tak mogę?
-Ja tylko będziesz miał ochotę to zapraszam. Nie musisz się pytać. Odpowiedziałem za nią.
-Świetnie, a co myślisz Pawle, żebyśmy wyruchali ją we dwóch na raz?
Andrzej mówiąc to ciągle stał obok Guli palcując jej cipę a ja siedziałem na kanapie masując leniwie kutasa.
-Świetny pomysł. Skoro ty go wymyśliłeś to organizuj temat bo ja nie wiem jak chcesz to zrobić.
-Guli usiądź na Pawle, twarzą do niego. Wydał polecenie Andrzej.
Podeszła do mnie, puściłem kutasa z ręki, żeby jej nie przeszkadzać i zsunąłem uda.
Teściowa chwyciła go w dłoń otoczyła moje nogi swoimi i usiadła mi na kolanach nabijając się jednocześnie na sterczącego chuja. Wszedł gładko i poczułem gorącą mokrą pochwę obejmująca kutasa wnętrze. Złapałem ją za biodra i zacząłem sterować jej ruchami. Zaczęła pomału podnosić się i opadać. Z wyrazu jej twarzy widać było, że się jej to podoba. Z tyłu podszedł do niej Andrzej, pochylił się i zaczął całować jej kark. Jednocześnie wsunął jej dwa palce w usta.
-Pośliń je suko!
Wyjął mokre palce i skierował je poniżej jej pleców. Zatrzymałem ruchy Guli i czekałem. Andrzej przez chwilę majstrował coś po d**giej stronie siedzącej na mnie kobiety. Chcąc ułatwić mu zadanie złapałem ją za ramiona
i przyciągnąłem do siebie. W ten sposób wypięła się mocniej w stronę sąsiada, który przyłożył czubek kutasa do zwieracza do mocno pchnął. Była posmarowana tylko śliną i ani ja ani Andrzej nie rozgrzaliśmy jej d**giego wejścia wcześniej więc nie dała rady powstrzymać się od głośnego jęknięcia gdy twardy drąg Andrzeja gwałtownie rozciągnął wejście do jej dupy. Poczułem na kutasie jak chuj Andrzeja wsuwa się głęboko w odbytnicę. W pochwie zrobiło się od razu ciaśniej. Obaj tkwiliśmy w Guli oddzieleni tylko cienką ścianką mięśni. Guli była mocno nachylona w moją stronę, widziałem jak zaciska usta, a w oczach pojawiły się łzy. Andrzej zaczął poruszać się rytmicznie. Sylwetka Guli zasłaniała mi Andrzeja ale dobrze wiedziałem, jak ją rucha. Systematycznie popychał ciało Guli na mnie a na kutasie czułem jak jego tłok pracuje poruszając się głęboko w jej dupie. Nie bardzo miałem jak się poruszyć niemniej ruchy siedzącej na mnie kobiety i kutas kolegi masujący mój dostarczały wystarczająco dużo wrażeń. Guli jęczała cicho za każdym pchnięciem. Postanowiłem dodać jej trochę wrażeń i złapałem w palce sterczące tuż przede mną sutki. Trzymając kciukiem i palcem wskazującym zacząłem je szczypać i wykręcać.
-Proszę nie, to boli. Wyjęczała.
Chwilę później Andrzej zaczął gwałtownie sapać. Pchnął głęboko i poczułem, że tłok przestał się poruszać. Wyraźnie odczuwałem jak zaczyna drżeć i pompować spermę. Żeby zaakcentować tę chwilę ścisnąłem sutki teściowej tak, że nie mogła powstrzymać się od krzyku bólu.
-O tak! Ale masz wspaniałą dupę! Andrzej głośno wyrażał swój zachwyt. Gdy trochę ochłonął wyciągnął kutasa, podszedł do stołu i sięgną po piwo. W cipie od razu zrobiło się luźniej. Zdjąłem z siebie Guli i położyłem obok, wstałem. Guli leżała na boku twarzą w stronę oparcia. Odchyliłem i uniosłem jej nogę robiąc dostęp do krocza. Klęcząc wszedłem w nią kładą podniesioną nogę na ramię. Andrzej spokojnie sączył piwo przyglądając się z boku. Guli leżała bezwładnie milcząc. Położyłem dłoń na jej pośladku i uniosłem go do góry. Mimo, iż Andrzej skończył ją ruchać już parę minut temu zwieracz nie zamknął się do końca, wewnątrz zaczerwienionego kółka widać było czarną otwartą dziurę. Bez trudu wsunąłem w nią palec. Poczułem, że zanurza się w gorącą ciecz. Zrobiłem nim kółko
i wyciągnąłem. Był oblepiony spermą Andrzeja. Pochyliłem się i wsunąłem go do ust teściowej.
-Obliż go mamo. To sperma Andrzeja prosto z twojej dupy.
Usta zacisnęły się na palcu a język zaczął go lizać. Wyjąłem palec z ust i ponownie wsadziłem w dupę wygarniając kolejną porcję spermy. Zdążyłem zrobić to kilkakrotnie zanim nie poczułem, że zbliża się finał. Wyciągnąłem szybko kutasa z cipy.
-Połóż się na plecach.
Gdy tylko to zrobiła stanąłem obok jej głowy. Kilka szybkich ruchów i sperma zaczęła spadać na jej twarz. Ponieważ dość długo nie ruchałem spora porcja mlecznego płynu zalała Guli od czoła po brodę.
-Nie wolno ci tego wycierać Guli. Powiedziałem i podobnie jak wcześniej Andrzej podszedłem do stołu, żeby się napić. Guli leżała w bezruchu na wersalce z twarzą pokrytą spermą.
-Jak wrażenia Andrzeju?
-Super, ulżyłem sobie. Guli to super dupa.
-Prawda? Mimo wieku nieźle można się z nią zabawić
-Muszę pomału się zbierać ale jeszcze mam ochotę na jedną rzecz.
-Działaj śmiało.
-Guli wstawaj. Zwrócił się do leżącej wciąż kobiety.
Guli wstała. Sperma już zaczęła zasychać na jej twarzy.
- Chyba trzeba cię trochę umyć. Mówiąc to Andrzej pokazał drzwi do łazienki.
Gdy Guli minęła go idąc we wskazanym kierunku zamachnął się i dał jej mocnego klapsa w pośladek. Rozległo się głośne klaśnięcie a zaskoczona Guli krzyknęła. Roześmieliśmy się obaj i poszliśmy za nią.
-Wchodź do wanny Guli i połóż się. Wydał kolejne polecenie Andrzej. Guli usiadła w wannie, wyciągnęła nogi i oparła się o brzeg półleżąc. Andrzej stanął przy brzegu, wziął kutasa w rękę i ściągnął skórę. Mocny strumień moczu trafił początkowo na wyprostowane nogi Guli. trafił początkowo w uda , przesunął się zalewając wzgórek i mocząc brzuch. Między ściśniętymi udami powstało małe żółte jeziorko, Andrzej przesunął się trochę i kolejna porcja spadła na cyce rozpryskując się. Guli drgnęła czując krople trafiające w twarz. Dziś już po raz d**gi Guli była zalewana złotym deszczem. Andrzej ponownie zmienił kierunek i nie przerywając zaczął polewać twarz Guli. Była chyba tym zaskoczona ale gdy mocz trafił na jej usta gwałtownie odwróciła głowę na bok.
-Nie chcę co wy robicie! Zaprotestowała.
Andrzej wstrzymał się a ja musiałem zareagować.
-Bądź grzeczna Guli bo będę musiał cię ukarać.
-Przepraszam już nie będę odparła.
-Skoro Andrzej na chwile przerwał to zatkaj spust i połóż się na płasko. Rozkazałem.
Guli posłusznie wetknęła korek i przesunęła się niżej, musiała podkurczyć nogi, żeby móc położyć się cała na dnie wanny. Teraz również ja przysunąłem się do wanny i stanąłem obok Andrzeja z kutasem w ręku.
-Masz coś jeszcze w zapasie? Zapytałem go a on skinął potwierdzająco głową.
-To co? Na trzy-cztery.
Dwa strumienie poleciały prosto na twarz leżącej kobiety. Andrzej trafił w nos co spowodowało, że Guli otworzyła usta. Zalałem je natychmiast. Przerwaliśmy na chwilę ale jak tylko Guli wypluła mocz z ust zaczęliśmy ponownie. Kręciła głową wszystkie strony co spowodowało, że mokre miała również włosy. Andrzej w końcu skończył. Strząsnął kutasa
i odsunął się. A ja dokończyłem polewanie Guli.
-No teraz już mogę pójść. Powiedział zaspokojony Andrzej i poszedł się ubrać.
Guli leżała cała mokra w małej żółtek kałuży.
-Masz zostać w wannie dopóki nie wyjdę. Powinnaś zostać ukarana ale tym razem ci daruję.
-Dobrze Pawle. Dziękuję.
Również wyszedłem z łazienki. Andrzej kończył ubieranie się ale poczekał chwilę na mnie. Wziąłem psa, który cały czas leżał w kuchni i obaj wyszliśmy zatrzaskując drzwi.
5 years ago