Julia. 7
Julia.
Witajcie, jestem Julia, znacie mnie od jakiego艣 czasu... to znaczy, tak si臋 wam wydaje..
Ja sama nie wiem do czego jestem zdolna..
Wi臋c nie zaczynajcie, bo nie ma w tym sensu...
Teraz le偶臋 ***********a na OIOM-ie...
Gnojki, kt贸rzy mi to zrobili jeszcze nie wiedz膮, 偶e wujek Jurgen ich za to zabije...
Ale najpierw musz臋 si臋 obudzi膰...
A to niestety nie b臋dzie takie 艂atwe...
Uderzy艂am si臋 o kamie艅, bo rzucili mn膮 jak zabawk膮.. i mam naruszenie pnia m贸zgu..
Lekkie p臋kni臋cie, ale wariuje mi ci艣nienie i mam ma艂y wylew krwotoczny...
Oddycha za mnie maszyna, bo niestety przez 3 minuty nie 偶y艂am.
Nie oddycha艂am i nast臋powa艂o niedokrwienie...
Potem co艣 wr贸ci艂o mnie do tego 艣wiata...
I mam mocne wra偶enie, 偶e to by艂 m贸j tata.. Robert.
Dok艂adnie wiem, kto to by艂... i za co mi to zrobili...
Ale wychodzi na to, 偶e troch臋 czasu tu sp臋dz臋, wi臋c jak ju偶 jeste艣my razem, to opowiem wam moje 偶ycie...
I tak nie mam co robi膰... a rachunek sumienia zawsze si臋 przyda.
Zapraszam.
*********
Zaczn臋 od tego, co ka偶dy wie...
呕e jestem c贸rk膮 kurwy, z kt贸r膮 nienawidzi艂y艣my si臋 wzajemnie...
Bo nie by艂am jej ukochanego S艂awka..
Faceta, kt贸ry rozbi艂 moj膮 rodzin臋...
Bo, gdyby nie on... to moim tat膮, by艂by m贸j tata...
Ten jedyny prawdziwy... Robert...
Tatu艣...
Cz艂owiek, kt贸ry mnie pokocha艂, cho膰 nie by艂am jego.
Odda艂 mi swoje 偶ycie, aby mnie tylko kocha膰...
A ona odesz艂a z nast臋pnym i nigdy jej tego nie wybaczy艂am..
Zreszt膮, moi bracia to samo...
Pokochali mnie, cho膰 nie by艂am ich...
To wszyscy ju偶 wiedz膮...
Cho膰 by艂am ca艂e 偶ycie szcz臋艣liwa i nie艣wiadoma niczego, 艣mier膰 taty wszystko zniszczy艂a.
Zgin膮艂 tak g艂upio, 偶e przez wiele miesi臋cy k艂贸ci艂am si臋 z Bogiem o powody tej 艣mierci.
W ko艅cu, cho膰 mia艂am tylko ******, rozstali艣my si臋 na dobre.
Nikt nam nie pom贸g艂.
Moja mama, Karolina, tak naprawd臋 by艂a tylko macoch膮..
Ale kocha艂a nas wszystkich jednakowo, cho膰 mia艂a swoje dzieci.
Nigdy nikogo nie wyr贸偶nia艂a i ka偶dy z nas kocha艂 j膮 na r贸wni z ojcem.
Szczeg贸lnie, 偶e on szala艂 za ni膮.. i wielokrotnie m贸wi艂 nam, 偶e to jego anio艂 i najdro偶sze s艂o艅ce...
Niestety, po 艣mierci taty, przesz艂a za艂amanie psychiczne i trafi艂a do szpitala.. a potem, gdy wysz艂a, to i tak pr贸bowa艂a si臋 zabi膰.
Wzi臋li j膮 i ju偶 nie wypu艣cili.
I wtedy obudzi艂a si臋 kurwa... co polecia艂a na maj膮tek ojca...
Jak w艣ciek艂a wpad艂a i zacz臋艂a robi膰 porz膮dki.
Wyrzuci艂a nasze nianie... ciocia Ania znikn臋艂a, a wujek Jurgen ju偶 si臋 nie pojawi艂.
Zostali艣my sami z obc膮 dla nas kobiet膮.. a na dodatek, sprowadzi艂a z powrotem znanego wszystkim S艂awka.
Moi bracia byli s艂abi.
Kupi艂a im po dobrym komputerze, da艂a telefony i 偶yli jak rodzina...
Ale ze mn膮 jej tak szybko nie posz艂o.
Przeprowadzi艂am wiele rozm贸w z tat膮, wszystko mi powiedzia艂, zawsze zreszt膮 m贸wi艂 prawd臋...
Uczy艂 mnie 偶ycia.. nie wiedz膮c, 偶e kiedy艣 mi si臋 to przyda.
Od razu powiedzia艂am jej, co o niej s膮dz臋...
Ona zrobi艂a to samo...
Zosta艂am pomiotem jakiego艣 zbocze艅ca, kt贸rego nawet nie zna艂a...
Bo zawsze jej to wygarnia艂am...
呕e dawa艂a dupy i nie wie, kto j膮 zap艂odni艂...
Nawet nie wiem, czy chcia艂abym wiedzie膰.
Robert by艂 tat膮 zawsze i na zawsze.
Kilka razy za bezczelne odzywki dosta艂am w pysk...
Ale mnie to tylko hartowa艂o.
Codziennie robi艂am jej na z艂o艣膰, a ona mi...
Krzycza艂am, 偶e kurwa nie b臋dzie mn膮 rz膮dzi膰.. a ona... 偶e kiedy艣 sama ni膮 zostan臋 i wtedy zobacz臋, jak to jest.
Mia艂am to w dupie...
I tak lecia艂y dni, miesi膮ce...
呕ycie bez sensu.. szczeg贸lnie, 偶e by艂am za m艂oda na cokolwiek.
Kiedy艣 us艂ysza艂am k艂贸tnie jej ze S艂awkiem , bo znale藕li ojca laptop i nie mogli go uruchomi膰.
Po kilku dniach wyrzucili do piwnicy.
A ja mia艂am pomys艂..
Je艣li tatu艣 mnie tak mocno kocha艂, to pewnie has艂o jest ze mn膮 zwi膮zane..
I co .. ?
Mia艂am racj臋...
--- Julcia i moja data urodzin, ale od ty艂u...
Tata zawsze mawia艂, jak nie mo偶esz rozwi膮za膰 problemu od przodu, to zacznij od ty艂u.
Gdy to m贸wi艂, by艂a to abstrakcja... ale prosz臋..
Mam laptop i has艂o do niego.
W tajemnicy rozszyfrowywa艂am jego pliki...
Najpierw daty..
Od najstarszych... potem po miesi膮cach...
Z imionami...
Najpierw jej, potem Karolina...
Zacz臋艂am od Karoliny...
I nast膮pi艂 szok...
Bo nie tylko mia艂 nagrane wideo, to jeszcze prowadzi艂 swoje komentarze...
A te filmy... zmieni艂y ca艂kowicie m贸j 艣wiat...
Bo to by艂y filmy... jakby porno...
I strasznie na mnie zadzia艂a艂y...
Mia艂am ju偶 prawie ******... wiedzia艂am co to seks.... ale ogl膮danie w艂asnych rodzic贸w w akacji... jest mocnym prze偶yciem...
Musia艂am przerwa膰.. bo si臋 wstydzi艂am...
Ale ciekawo艣膰 zwyci臋偶y艂a...
Codziennie ogl膮da艂am po jednym.
Oczywi艣cie, gdy zobaczy艂am jak robi to z Mariuszem... a zna艂am go, bo to podobno wielki pisarz, ale nie mog艂am tego zrozumie膰...
Ale powoli s艂ucha艂am komentarzy ojca...
I potem jak doszli inni, to zacz臋艂am co艣 pojmowa膰...
Ojciec by艂 inny... mia艂 swoje dziwne spojrzenie na zwi膮zek z 偶on膮...
Po wielu tygodniach zrozumia艂am.. 偶e jemu dawa艂o to szcz臋艣cie...
I pomy艣la艂am 偶e doros艂ym wolno by膰 szcz臋艣liwymi... w ka偶dy spos贸b w jaki chc膮... byle razem...
Potem zacz臋艂am w艂膮cza膰 filmy z Ni膮..
I jego komentarze...
Zupe艂nie inny 艣wiat...
Przypuszcza艂am, 偶e jeden z tych facet贸w, kt贸ry j膮 rypa艂 mo偶e by膰 moim ojcem...
Ale po d艂u偶szym ogl膮daniu... przesta艂am tak my艣le膰...
Ojca mia艂am tylko jednego i nie b臋d臋 rozdrapywa膰 ran.
A jej nienawidzi艂am i ka偶dego, kt贸ry j膮 bra艂...
Ponadto mia艂am ******... od p贸艂tora roku okres, wi臋c z dziewczynami ju偶 zaczyna艂y艣my tematy ch艂opak贸w.
A teraz mia艂am sw贸j prywatny laptop z dziesi膮tkami film贸w porno, z pierwsz膮 偶on膮, a potem z d**g膮...
I dobrze, 偶e by艂y te komentarze...
Szybko zrozumia艂am, 偶e te same sceny dawania przez nie dupy by艂y jak dzie艅 i noc...
Ka偶da robi艂a to samo... ale zupe艂nie inaczej on to odbiera艂...
Zreszt膮 to by艂o wida膰, ona co prawda poddawa艂a si臋 podnieceniu, ale Karolina robi艂a to z mi艂o艣ci....
Ona, bo musia艂a.. a mama... z oddania ojcu...
I to by艂o najpi臋kniejsze i najwa偶niejsze...
Przy pierwszej ca艂y czas p艂aka艂...
A nawet rozpacza艂...
Jego emocje nak艂ada艂y si臋 na obrazy.. gdzie ona by艂a rypana przez dw贸ch, trzech.... a nawet czterech..
Przez m艂odych i nawet ojca S艂awka, starego dziada...
( Dla czytelnik贸w nie znaj膮cych historii, wyja艣nienie, pocz膮tek jest w cyklu -- Moja 呕ona i S艂awek -- )
呕al mi by艂o strasznie ojca... bo ka偶da jej decyzja zmienia艂a jego..
Ros艂a w nim nienawi艣膰 i ch臋膰 zemsty...
Cho膰 i kocha艂 j膮... do mojego urodzenia... do momentu, gdy go zostawi艂a samego z synami...
Wtedy p艂aka艂am z nim...
I powiem... 偶e jakbym rozmawia艂a z nim... s艂ucha艂a.. i rozumia艂a..
Bo przecie偶 mia艂am ****** jak umar艂.. na dobr膮 spraw臋.. nie zna艂am go ...
Ale, gdy pozna艂am wszystkie jego plany zniszczenia S艂awka, jego ojca i rozpocz臋cie interesu z Mahmedem.. i opowie艣ci, jak to zrobi艂, to by艂am autentycznie dumna z niego.
Ja m艂oda g贸wniara s艂ucha艂am o przekr臋tach.
O misternym planie zdobycia ziemi i perfekcyjnym jego przeprowadzeniu.
Ale najbardziej mnie zabola艂o, jak ona ze skulonym ogonem pr贸bowa艂a wr贸ci膰 do naszej rodziny.,..
A potem to wszystko zepsu艂a...
Bo tata mia艂 wsz臋dzie ludzi, kt贸rzy mu donosili.
Nie tylko j膮 wygna艂, to dosta艂 wszystkie prawa rodzicielskie...
Bo maj膮c ten laptop mia艂 wszystko.
I dlatego oni tak chcieli go uruchomi膰..
Tyle, 偶e ojciec nie 偶y艂, Karolina w szpitalu, wi臋c lekko zdoby艂a wszystko, czego nigdy nie mia艂a dosta膰...
Oczywi艣cie pozna艂am, dlaczego ojciec tak bardzo kocha艂 Karolin臋 i dlaczego ich mi艂o艣膰 by艂a taka wyj膮tkowa...
Nie za bardzo rozumia艂am jego uczucia... ale spos贸b w jaki o niej m贸wi艂 i jak j膮 traktowa艂, by艂 wspania艂y.
Chcia艂abym mie膰 kiedy艣 takiego m臋偶a... cho膰... chyba jestem inna ni偶 matka...
i niestety... moja doros艂o艣膰 zacz臋艂a si臋 du偶o szybciej ni偶 chcia艂am...
To znaczy, nie zdawa艂am sobie z tego sprawy... ale, gdy kilku kole偶ankom pokaza艂am, jak wygl膮daj膮 orgie na kilka os贸b, to w szkole by艂am kr贸low膮...
Nie tylko zacz臋艂y艣my rozmawia膰, to, gdy przychodzi艂y do mnie do domu, to zabawiali艣my si臋 na ca艂ego...
I by艂y to wspania艂e zabawy...
Pierwsze pieszczoty naszych m艂odych cia艂... cipek.. ty艂eczk贸w...
Zacz臋艂y艣my si臋 goli膰, cho膰 niekt贸rym dopiero zacz臋艂y w艂oski rosn膮膰... ale widzia艂y艣my jak wygl膮daj膮 prawdziwe kobiety...
Tylko, 偶e mia艂am feler...
Chcia艂am za wszelk膮 cen臋 zosta膰 dziewic膮....
Po wielu latach , zrozumia艂am, 偶e to by艂o zakorzenione we mnie, przez Ni膮, przez poczucie wstydu i ha艅by...
By艂am dzieckiem jej i kt贸rego z facet贸w, kt贸rzy j膮 rypali za kas臋 dla S艂awka.
Czyli dziecko kurwy i jakiego艣 fiutka... brrr....
Jak ja nie nienawidzi艂am jej g艂upoty, 偶e mo偶na by艂o tak nisko upa艣膰...
I 偶adna mi艂o艣膰 tego nie wyt艂umaczy...
I przez to... chcia艂am by膰 porz膮dna...
Nie da膰 si臋 w korzysta膰 przez nikogo...
Moja cnota b臋dzie nale偶e膰 tylko do mnie....
Przy zabawach z dziewczynami to si臋 udawa艂o... cho膰 one z dildami nie oszcz臋dza艂y si臋.. i kilka straci艂o dziewictwo na moim 艂贸偶ku...
Ale jak to zrobi膰 z ch艂opakami... ?
Bo nie ukrywam.,.. szybko doros艂am...
A patrz膮c na takie filmy, nie raz dos艂a艂am orgazm tylko zak艂adaj膮c nog臋 na nog臋..
Przy pieszczotach dziewczyn odlatywa艂y艣my wszystkie po kilka razy...
Nasze zabawy trwa艂y przez 1,5 roku.
A偶 dosz艂y艣my do wniosku, ze jednak facet to facet i nale偶y spr贸bowa膰..
Ale jak tu znale藕膰 porz膮dnego i w miar臋 ogarni臋tego ch艂opaka... ?
Rozwi膮zanie przysz艂o niespodziewanie...
Po prostu, jednego dnia m贸j starszy brat przyszed艂 do domu za szybko i nas nakry艂.
Przedtem bawi艂y艣my si臋 na basenie...
By艂o lato, pi臋knie na dworze...
Ona ze S艂awkiem do艣膰 cz臋sto wyje偶d偶ali na cale dnie...
Wi臋c szybko go艂e cycki si臋 pokaza艂y.
Kry艣ka i Ba艣ka by艂y bezwstydne...
Zreszt膮 ja te偶... ale tak jako艣.. zawsze...
A potem takie nagrzane posz艂y艣my do domu...
Trzeba by艂o i艣膰 do mojego pokoju... ale one chcia艂y si臋 napi膰...
I to nie tylko soku... a potem zapomnia艂y艣my o ca艂ym 艣wiecie...
M艂ode i g艂upie...
Nie tylko by艂y 艣miechy i muzyka na ca艂y g艂os...
Ale i pieszczoty... palcami i j臋zykami...
Ka偶da grza艂a si臋 bez ogranicze艅...
Potem prysznic... i od nowa...
A on zwyczajnie przyszed艂 po szkole do domu...
Afera na ca艂ego... i nie tylko mia艂am przer膮bane u Niej, to jeszcze on zacz膮艂 wyzywa膰 nas od kurew...
Rozumiecie... ?
Ona mia艂aby ubaw na ca艂ego i oczywi艣cie... to moja by艂aby wina.,..
Oczywi艣cie !!!
Ledwo uprosi艂am go, aby trzyma艂 ze mn膮.... prawie 10 min go b艂aga艂am...
A偶 Kry艣ka przysz艂a do nas i powiedzia艂a wprost... 偶e mu obci膮gnie... bo jeszcze tego nie robi艂a... aby tylko by艂 cicho...
I wtedy zobaczy艂am jego reakcj臋..
Jego oczy zab艂yszcza艂y.. tak jak Karolinie...
Jak Mariuszowi.. jak ojcu... gdy byli podnieceni...
Zgodzi艂 si臋..
Poszli艣my do mojego pokoju... mam du偶e 艂贸zko...
Poprosi艂am, aby si臋 po艂o偶y艂, a my dooko艂a niego...
Dziewczyny same zacz臋艂y go rozbiera膰...
I naj艣mieszniejsze by艂o to.. 偶e ani jemu, ani mi, nie przysz艂o do g艂owy wstydzi膰 si臋 siebie...
Nie wiem, czy to wina tego, 偶e ka偶dy z nas wiedzia艂, 偶e jestem c贸rk膮 innego faceta, czy co艣 by艂o to innego..?
Mo偶e zwyczajnie wy艂膮czy艂 mu si臋 m贸zg... co potem by艂am wielokrotnie 艣wiadkiem u ch艂opak贸w.
Wszystkie by艂y艣my prawie rozebrane... wi臋c oczy lata艂y mu dooko艂a.
A ja.. na spokojnie...
- Ale chwila... co艣 musimy ustali膰 ?
Spojrza艂 si臋..
- Nikomu ani s艂owa. bo Kry艣ka ci odgryzie.
- Oczywi艣cie...
- Nie ma chwalenia si臋 przed kumplami, bo mamy swoje pozycje i jak si臋 w szkole wyda, to b臋dziemy wszystkie kurwami i nas wyrzuc膮...
- Ma si臋 rozumie膰...
- Masz to poj膮膰 i wbi膰 sobie do g艂owy...
- Siostra.. znasz mnie... morda w kube艂...
Ze mn膮 nie tak 艂atwo b臋dzie... i ka偶dy si臋 o tym przekona.
Gdy zosta艂 nagi, ka偶da zacz臋艂a go ogl膮da膰...
Dotyka艂y i jego i Jego....
Oczywi艣cie stan膮艂 mu od razu...
Po wszystkich filmikach.. powiem, 偶e mia艂 normalnego...
Kry艣ka zacz臋艂a...
Ka偶da z nas kl臋kn臋艂a na 艂贸偶ku obok nich...
Pierwszy raz widzia艂y艣my faceta na 偶ywo..
I od razu jego ow艂osienie zacz臋艂o nam przeszkadza膰...
Oczywi艣cie posz艂y teksty na g艂os..
- A dlaczego si臋 nie golisz ?
- Nie masz dziewczyny ?
- Nie wymagaj膮 tego inne ?
- To tw贸j pierwszy raz ?
Zamiast si臋 skupi膰 na czynno艣ci.. zacz臋艂y z nim gada膰...
Ogl膮danie przez 1,5 roku ostrego seksu zrobi艂o z nas wredne suki...
Niby pierwszy raz... ale ka偶da by艂a m膮drzejsza od d**giej...
A Kry艣ka sama si臋 zgodzi艂a...
Tylko jej nie sz艂o... jakby wcale ***********... tego robi膰...
- Co jest Kry艣ka ?
- 艢mierdzi...
- Na prawd臋... ?
Ka偶da zacz臋艂a go w膮cha膰...
- Naprawd臋...
- To ja p贸jd臋 go umy膰...
Polecia艂...
- A偶 mnie cofa艂o.... ale syf... przecie偶 my si臋 podmywamy za ka偶dym razem...
- Faceci to 艣winie... pewnie nawet r膮k nie myj膮 po kiblu...
- Jak taki ma by膰 ka偶dy, to ja odpadam...
- I ja..
- I ja...
- Dziewczyny, spokojne, umyje si臋 i wr贸ci...
Musia艂am jako艣 uratowa膰 jego honor, w ko艅cu to m贸j brat...
Wr贸ci艂.. i ka偶da najpierw pow膮cha艂a...
By艂 wyra藕nie zestresowany..
Ale ca艂e szcz臋艣cie, 偶e mu sta艂...
Hm.. 偶ywy to jednak inaczej ni偶 na filmach...
Pr贸bowa艂am si臋 nie wtr膮ca膰... ale zdanie moich przyjaci贸艂ek by艂o wa偶ne...
Kry艣ka uczy艂a si臋 po艂yka膰..
Na filmach i ona, i Karolina, robi艂y to do ko艅ca...
Niestety, jej si臋 to nie udawa艂o...
Gdy zacz臋艂a si臋 krztusi膰 za mocno... to Ba艣ka zaproponowa艂a, 偶e jej pomo偶e...
I niestety to samo..
Do po艂owy i nic dalej...
Zacz臋艂y bawi膰 si臋 jego jajkami... dotyka艂y go.. jego uda... klatk臋.. brzuch...
A m贸j braciszek wzdycha艂.. i niespodziewanie.... strzeli艂 Ba艣ce w ustach...
Jak biedaczka zacz臋艂a kaszle膰... !!!
- Co jest Ba艣ka... ?
- Jakie to niedobre.. !!!
I polecia艂a do 艂azienki...
To by艂y pierwsze nasze do艣wiadczenia...
Kutasy facet贸w 艣mierdz膮, a sperma jest beznadziejna...
Nasze wyobra偶enia po filmach by艂y bardzo r贸偶ne...
Ona bra艂a do buzi... fakt.... ale Karolina rozkoszowa艂a si臋 sperm膮 wielu facet贸w...
Czego nie wiemy ?
Poczytamy i si臋 dowiemy...
Wzi臋艂am nasze najwi臋ksze dildo i powiedzia艂am...
- Teraz si臋 odwr贸膰...
- A dlaczego ?
- Chcemy mie膰 pewno艣膰, 偶e nie wygadasz...
Odwr贸ci艂 si臋.. a ja przy艂o偶y艂am mu je do tytka...
- Kry艣ka strzelaj fot臋..
No.. teraz mamy haka...
- Jak si臋 wygadasz to zdj臋cie trafi do ka偶dego z info ... jak si臋 zabawiasz...
- Nie potrzebnie... nie wygadam...
- To fajnie... bo mo偶e jeszcze si臋 zabawimy razem ?
Teraz si臋 u艣miechn膮艂...
- Zmykaj...
- Ale jeste艣 Julka... i to do swojego brata...
- Dbam o nas... i tylko to si臋 liczy... zreszt膮 z facetami trzeba b臋dzie ostro..
- Masz racj臋...
- Nie pami臋tacie... jak Ona to musia艂a robi膰... chcecie tak sko艅czy膰 ?
- Nie... chcemy jak twoja mama Karolina..
- Ja te偶... ale pewnie si臋 nie uda.. wiec to my same musimy kontrolowa膰 sytuacj臋...
- Oczywi艣cie...
By艂am zadowolona...
Pierwszy prawdziwy seks za nami...
Tajemnica utrzymana i nareszcie zaczyna si臋 偶ycie...
************
Rozmawia艂y艣my o tym jeszcze przez 3 tygodnie...
Potem zacz臋艂y si臋 wakacje... i ka偶da z nas obieca艂a, 偶e si臋 nauczy co najmniej obci膮gania...
Obieca艂am i ja... ale prawda by艂a taka, 偶e mi wystarcza艂y moje filmiki...
Szczeg贸lnie z Mariuszem..
Podoba艂a mi si臋 jego bezczelno艣膰 z jak膮 podchodzi艂 do matki...
I oczywi艣cie jej uleg艂o艣膰.. cho膰 wiedzia艂am, 偶e robi to dla ojca...
Ale ja, p贸ki nie b臋d臋 mia艂a takiego faceta, nie mam ochoty by膰 uleg艂a..
Zreszt膮 .. na dobr膮 spraw臋 nie wiem, jaka chc臋 by膰.. ?
Wiedzia艂am, 偶e nie b臋d臋 jak Ona.. nie pozwol臋 si臋 wykorzystywa膰..
Ona mi to obrzydzi艂a... i S艂awek...
No w艂a艣nie..
S艂awek czasami patrzy艂 si臋 na mnie tak, 偶e przy nim chodzi艂am jak najbardziej porz膮dna...
Nie mog艂am Jej zrozumie膰..
Jak mo偶na by膰 tak d艂ugo g艂upim.. ?
Bo, 偶e to mi艂o艣膰, to nie uwierzy艂am...
************
Wakacje i luzik...
Opala艂am si臋 na okr膮g艂o...
i jak nie by艂o nikogo, to na golasa....
Jak byli, to mnie nie by艂o...
Sz艂am na miasto, do galerii... podgl膮da艂am co niunie robi膮 za jaki艣 ciuch...
I brzydzi艂am si臋 nimi...
Wraca艂am do swojego 艣wiata...
Do najpi臋kniejszego seksu.
I tak mi by艂o 偶al mamy Karoliny.. nikt nie wiedzia艂, co si臋 z ni膮 sta艂o...
To znaczy nie m贸wili nam...
I kiedy艣, przez przypadek znalaz艂am folder, kt贸rego przedtem nie widzia艂am...
Z sam膮 Karolina...
I dosta艂am szoku...
Bo ona bra艂a ojca pasek i wali艂a si臋 w cipk臋..
Nie mia艂am poj臋cia, bo nie odzywa艂a si臋 na nim, o co chodzi... ?
Ale co mi szkodzi...
Nie by艂abym sob膮, gdybym nie spr贸bowa艂a...
Tylko, 偶e strasznie si臋 ba艂am...
Zacz臋艂am lekko.. i od razu bola艂o..
Ale jak widzia艂am, jak ona to robi... to odwa偶y艂am si臋...
Bola艂o jak cholera...
Ca艂a cipka mnie piek艂a... a偶 nie mog艂am chodzi膰..
I zrozumia艂am...
To by艂a kara i sprawiedliwo艣膰 w rozumieniu Karoliny...
Zacz臋艂am to robi膰...
Nie艣mia艂o... i stanowczo za lekko..
A偶 jednego wieczoru.. odwa偶y艂am si臋 na prawd臋...
Nie wiem, czy nie za swojego prawdziwego ojca... ?
Czy mo偶e za Karolin臋, 偶e jej nie ma... ?
Czy za pragnienie, kt贸re dusz臋 w sobie... ?
Zrobi艂am to 5 razy, jak ona...
Ale w nocy odczu艂am to, czego si臋 nie spodziewa艂am...
Posz艂a taka rozkosz z cipki do g艂owy, 偶e prawie zwariowa艂am...
Ca艂a by艂a gor膮ca...
Piek艂a mnie... i jakby chcia艂a co艣 powiedzie膰...
- Jeste艣 moja... ale nie dla mnie....
- Nie.. !!! ... dla nikogo... !!!
- A偶 go znajd臋...
Tyle, 偶e godzin臋 p贸藕niej prawie wariowa艂am...
Nie mog艂a jej dotyka膰... a tak chcia艂am...
Wsta艂am i po cichu posz艂am do pokoju brata...
d**gi by艂 w swoim...
Stan臋艂am w drzwiach i nawet mi nie przysz艂o do g艂owy, 偶e tak nie wolno....
On spa艂, a ja po cichu wchodzi艂am na 艂贸zko...
By艂 przykryty tylko poszewk膮, bo tak gor膮co...
Ale noga wystawa艂a...
Dotkn臋艂am jej...
Nie ruszy艂 si臋...
Przejecha艂am jeszcze raz...
Teraz si臋 ruszy艂.. przekr臋ci艂 si臋 na plecy...
Wsun臋艂am d艂o艅 i namaca艂am jego...
Nadal si臋 nie ogoli艂...
Niech go szlag..
I pewnie nie umy艂...
Ju偶 chcia艂am i艣膰...
Faceci jednak s膮 beznadziejni...
Tylko, 偶e on si臋 wtedy obudzi艂...
- Czeka艂em a偶 przyjdziesz...
- Dlaczego... ?
- A dlaczego nie... gdy by艂em z nimi to tylko na ciebie czeka艂em,..
- Naprawd臋 ?
- Nawet mnie nie dotkn臋艂a艣..
- Jeste艣 moim bratem...
- I tak i nie....
Przekr臋ci艂 si臋 na bok... i poczu艂am jak si臋 patrzy na mnie...
A potem po艂o偶y艂 d艂o艅 na mojej piersi...
呕adnego uczucia nie mia艂am, 偶e to m贸j brat...
艢cisn膮艂...
- Nie b臋d臋 si臋 ca艂owa膰 z tob膮... szybko doda艂am...
- A co chcesz... ?
- Nie ogoli艂e艣 si臋..
- Ogoli艂em, ale zd膮偶y艂y odrosn膮膰... d艂ugo ju偶 czekam...
- I pewnie si臋 nie myjesz...
- No teraz nie... a co... na co masz ochot臋... ?
- Sama nie wiem.. ale co艣 chc臋...
- Nie mam gumy...
- W 偶yciu nie dam w cip臋...
- A mog臋 j膮 cho膰 dotkn膮膰 ?
- Nie !!!! boli mnie.. uderzy艂am si臋...
- To co proponujesz ?
Chcia艂am powiedzie膰, 偶e zwal臋 mu r臋k膮... ale do cholery.. to mnie nosi i ja chc臋 by膰...
No w艂a艣nie.... co chc臋... ?
Wspomnienie reakcji dziewczyn... przywo艂a艂o mi obraz, jak Karolina dawa艂a w ty艂ek...
I mia艂a racj臋...
Tam tylko mo偶e sobie w艂o偶y膰 tego 艣mierdziela...
I nast膮pi艂a strasznie dziwna reakcja...
Cipka wybuch艂a...
Dos艂ownie... jakbym tam mia艂a wulkan...
Takie mocne podniecenie... sza艂.... 偶e poczu艂am, bez dotykania, jak mam mokro...
- A chcesz mi wsadzi膰 ?
- Bardzo...
- To mog臋 da膰 w ty艂ek.. jak si臋 nie brzydzisz...
- Naprawd臋 ?
- Tak... a masz jaki艣 krem ?
- Mam...
Wyci膮gn膮艂 co艣 z szafki... ja natychmiast 艣ci膮gn臋艂am koszulk臋 i wypi臋艂am ty艂ek...
Zacz膮艂 mnie smarowa膰.. ale ka偶dy dotyk by艂 do zwariowania...
Czu艂am jakby wbijaj膮ce si臋 ostrza no偶a...
I bola艂o.. i by艂o przyjemne...
- Na pewno tego chcesz... ?
- Tak, zacznij ju偶.... bo zaraz zwariuj臋...
Nawet go nie chcia艂am dotyka膰...
Gdy przy艂o偶y艂, to jakby przy艂o偶y艂 mi roz偶arzony pr臋t...
Przestraszy艂am si臋...
Z jednej strony cipka wariowa艂a, bola艂a, piek艂a... ale tak bardzo chcia艂a...
A z d**giej.... ogl膮da膰 dawanie w ty艂ek, a samej da膰... to mo偶e by膰 inaczej...
Zacz膮艂 wciska膰...
Poczu艂am nacisk.. jakby mi si臋 chcia艂o...
Ale nie cofn臋艂am...
Przypomnia艂o mi si臋 za co cipka dosta艂a...
- Wk艂adaj...
- A jak b臋dzie ci臋 bole膰,.. ?
- To niech boli...
- Kumple opowiadali, 偶e 偶adna tak nie chce... bo boli...
I tu mnie wkurzy艂...
- Ja nie jestem ka偶da.. zapami臋taj.. wk艂adaj...
Ja.. jak ka偶da...!!! ...艣mieszne...
Zaraz mu poka偶臋...
Poczu艂am wyra藕nie jak g艂贸wka przesz艂a...
I co ?
I nic...
- Dajesz... jest dobrze... !!!
- Powa偶nie ?
Sama si臋 cofn臋艂am w tej chwili...
I wszed艂 g艂臋biej..
Poczu艂am pewien dyskomfort.. ale mo偶e, 偶e nie za艂atwi艂am si臋 przedtem...
I wtedy w duchu si臋 za艣mia艂am.. teraz jest 艣mierdziuch u siebie..
Nie chce si臋 my膰, to dostanie tylko w ty艂ek...
Odczucia z cipki spot臋gowa艂o jego wej艣cie...
B臋d膮c w ty艂ku dra偶ni艂 cipk臋.. i to strasznie mocno...
Zacz臋li艣my wsp贸lny taniec... seksu, podniecenia i rozkoszy...
M贸j pierwszy raz jest niesamowicie przyjemny..
I nadal jestem dziewic膮...
I nie musz臋 bra膰 do buzi...
Same plusy....
Z艂apa艂 mnie za pier艣..
Brodawk臋 sama poczu艂am... a偶 bola艂a...
A potem przesta艂 mi wk艂ada膰...
- Dlaczego przerywasz ?
- Strzeli艂em...
- Ju偶 ?
- Przepraszam....
Sama porusza艂am si臋 jeszcze kilka razy... ale by艂o po ptakach...
C贸偶.. nie popisa艂 si臋...
Cho膰 i tak by艂o fajnie...
Cipka nadal by艂a gor膮ca.. i gdy wyj膮艂 wyrazi艂a swoje niezadowolenie...
Wyra藕*********** wi臋cej...
- Musz臋 i艣膰 do 艂azienki...
Dobrze, 偶e mamy u ka偶dego w pokoju, bo mog艂abym nie dolecie膰...
I to by艂o wiadome...
Umy艂am si臋 porz膮dnie...i wr贸ci艂am...
- Ty te偶 id藕...
- A dobrze ci by艂o ... ? ...us艂ysza艂am...
- Tak, ale za ma艂o...
- Mog臋 ci臋 wyliza膰...
- O.. mo偶esz.. ale uwa偶aj, bo mnie cipka boli...
- Dobrze...zaraz wracam...
Wyci膮gn臋艂am si臋 z r臋koma w g贸rze...
A wi臋c, tak wygl膮da seks...
Przyjemny... a nawet bardzo,...
Wr贸ci艂.
Chwyci艂 mnie za uda.. podci膮gn膮艂 do siebie i zacz膮艂 liza膰...
Nachalnie, mocno i ostro...
- M贸wi艂am , 偶e mnie boli...
- Przepraszam...
Zwolni艂... i sta艂 si臋 delikatny...
I to by艂o to...
Odlot totalny...
Ale to jest przyjemne... ca艂a cipka pulsowa艂a...
Bola艂a... ale my艣l臋, 偶e polubi臋 ten b贸l...
I gdy tak narasta艂o... poczu艂am rozkosz doznawan膮 tylko przy dziewczynach...
Szed艂 orgazm.... ale taki, 偶e chcia艂am wy膰.. tak by艂o mi dobrze...
Ca艂ym cia艂em poczu艂am...
Uda dr偶a艂y... i ledwo dostawa艂am oddech...
- Uciekaj.... bo nie r臋cz臋 za siebie...
- Julka... mog臋 jeszcze...
- Uciekaj... chc臋 zosta膰 sama...
- Ale jeste艣 u mnie....
Ok.. zebra艂am si臋... i po cichu wr贸ci艂am...
Mia艂am wielk膮 ochot臋 jeszcze si臋 po dotyka膰...
Ale nie....
Zaczynam.. i poczekam...
************
Przy 艣niadaniu, gdy wszed艂, nawet nie podnios艂am g艂owy...
Ale on przeszed艂 obok mnie i palcem przejecha艂 po plecach...
Jak mnie strzeli艂o... !!!
Prawie rozla艂am herbat臋...
Musz臋 go postawi膰 do pionu, bo gdyby Ona to zobaczy艂a, zosta艂abym ju偶 kurw膮 na zawsze...
Zreszt膮 i tak jestem... a przynajmniej zostan臋... po ojcu...
Jej s艂owa...
Jakby Ona by艂e inna...
Przygarnia艂 kocio艂 garnkowi..
Ale, jak to m贸j prawdziwy ojciec mawia艂, milczenie jest z艂otem...
Niemniej, cipka si臋 o budzi艂a.. a za ni膮 ty艂eczek...
A偶 siedzia艂o mi si臋 niewygodnie...
To si臋 wyda... i b臋dzie afera...
Wsta艂am niewzruszona i posz艂am si臋 opala膰...
A po godzinie przyszed艂 on...
- Nie mo偶esz i艣膰 gdzie艣 indziej... ?
- Julcia... tutaj najlepiej ci臋 wida膰...
- Jak Ona zobaczy to nas zabij膮..
- Nie zobaczy, zreszt膮 zaraz wyje偶d偶aj膮...
Niech mu b臋dzie...
Jestem w stroju, on poszed艂 p艂ywa膰...
Najwy偶ej zaczn臋 czyta膰 ksi膮偶k臋..
Zreszt膮, naprawd臋, po chwili pojechali...
- Chcesz co艣 do picia... ?
- A gdzie tw贸j brat ?
- Poszed艂 na rower.. idzie w 艣lady ojca... i pewnie nie b臋dzie go z dwie godziny..
- Czyli jeste艣my sami.. ?
- A偶 偶al tego nie wykorzysta膰...
Dotkn臋艂am majtek...
Mokre...
Spojrza艂am si臋 na niego...
Stoi...
Pokiwa艂am g艂ow膮... przecie偶 to szale艅stwo...
Ledwo co w nocy si臋 bzykali艣my. a ten chce znowu... ?
A co tam.. te偶 chc臋...
Wsta艂am i posz艂am do domu... po drodze ju偶 zdejmuj膮c g贸r臋 od stroju...
I wtedy stan臋艂am jak wryta...
Cholera... nie mo偶emy... w domu jest pe艂no kamer... i nie wiem, czy oni nie nagrywaj膮...
Szybko si臋 ubra艂am.
Odwr贸ci艂am si臋 do brata, pokaza艂em, aby by艂 cicho i skierowa艂am si臋 do dawnej si艂owni ojca...
Tam nie ma kamer...
I tam si臋 rozebra艂am..do naga.
Od razu odwr贸ci艂am si臋 do niego ty艂em i wypi臋艂am...
- Tylko w ty艂ek... w nic innego nie b臋d臋 dawa膰...
Na艣lini艂am palce, tak jak robi艂a to matka, nasmarowa艂am ty艂ek i czeka艂am...
Przy艂o偶y艂...
Zabola艂o...
- Boli mnie...
- Mam tego nie robi膰... ?
I wtedy pomy艣la艂am o ojcu... tym prawdziwym... jakim艣 kurwiarzu, mo偶e nawet bandycie... ?
- Wk艂adaj... niech boli...
Na nic innego nie zas艂uguj臋...
W艂o偶y艂 i naprawd臋 zabola艂o jak diabli...
Tyle, 偶e po chwili ju偶 przesta艂o...
Dziwne...
Czeka艂am na kar臋 i to d艂ugotrwa艂膮.. a do艣膰 szybko zmieni艂a si臋 w rozkosz..
Wypi臋艂am si臋 jeszcze bardziej.,..
Wszystkie obrazy z film贸w wraca艂y...
Pami臋tam ka偶d膮 reakcj臋 Karoliny, jej oddanie i po偶膮danie...
B臋d臋 jak ona...
To ona jest moj膮 matk膮 i z niej b臋d臋 bra膰 przyk艂ad.
- Zr贸b to porz膮dnie... zer偶nij m贸j ty艂ek...
O tak... to jest dobre....
Przy艣pieszy艂.. a ja zacz臋艂am si臋 czu膰 coraz lepiej...
Pami臋tam jak mama wariowa艂a czasami w seksie analnym...
I teraz wiem dlaczego...
To po prostu jest przyjemne..
I fakt, 偶e dajesz w ty艂ek....
W cip臋 ka偶da g艂upia potrafi...
- Nie mog臋...
- Czego nie mo偶esz... ?
- Zla艂em si臋...
- Ju偶 ?
- A co ty my艣lisz... taki ty艂ek... jeste艣 strasznie podniecaj膮ca.. i ten tekst...
- Ale tak kr贸tko ?
- Jeste艣 moja jedyn膮 dziewczyn膮.. z kt贸ra to robi臋..
- Jestem twoj膮 siostr膮... a nie dziewczyn膮...
- Oj wiem, przepraszam...
- Jak komu艣 powiesz, to urw臋 ci jaja...
Spojrza艂am si臋 na jego sprz臋t...
Cholera...
- Id藕 si臋 umy膰... musimy co艣 wymy艣li膰... kup gumy.. i to du偶o, chc臋 te偶 mie膰 z tego przyjemno艣膰..
O tak... i chc臋, jak mama, dostawa膰 orgazmy analne...
I to wiele razy...
Witajcie, jestem Julia, znacie mnie od jakiego艣 czasu... to znaczy, tak si臋 wam wydaje..
Ja sama nie wiem do czego jestem zdolna..
Wi臋c nie zaczynajcie, bo nie ma w tym sensu...
Teraz le偶臋 ***********a na OIOM-ie...
Gnojki, kt贸rzy mi to zrobili jeszcze nie wiedz膮, 偶e wujek Jurgen ich za to zabije...
Ale najpierw musz臋 si臋 obudzi膰...
A to niestety nie b臋dzie takie 艂atwe...
Uderzy艂am si臋 o kamie艅, bo rzucili mn膮 jak zabawk膮.. i mam naruszenie pnia m贸zgu..
Lekkie p臋kni臋cie, ale wariuje mi ci艣nienie i mam ma艂y wylew krwotoczny...
Oddycha za mnie maszyna, bo niestety przez 3 minuty nie 偶y艂am.
Nie oddycha艂am i nast臋powa艂o niedokrwienie...
Potem co艣 wr贸ci艂o mnie do tego 艣wiata...
I mam mocne wra偶enie, 偶e to by艂 m贸j tata.. Robert.
Dok艂adnie wiem, kto to by艂... i za co mi to zrobili...
Ale wychodzi na to, 偶e troch臋 czasu tu sp臋dz臋, wi臋c jak ju偶 jeste艣my razem, to opowiem wam moje 偶ycie...
I tak nie mam co robi膰... a rachunek sumienia zawsze si臋 przyda.
Zapraszam.
*********
Zaczn臋 od tego, co ka偶dy wie...
呕e jestem c贸rk膮 kurwy, z kt贸r膮 nienawidzi艂y艣my si臋 wzajemnie...
Bo nie by艂am jej ukochanego S艂awka..
Faceta, kt贸ry rozbi艂 moj膮 rodzin臋...
Bo, gdyby nie on... to moim tat膮, by艂by m贸j tata...
Ten jedyny prawdziwy... Robert...
Tatu艣...
Cz艂owiek, kt贸ry mnie pokocha艂, cho膰 nie by艂am jego.
Odda艂 mi swoje 偶ycie, aby mnie tylko kocha膰...
A ona odesz艂a z nast臋pnym i nigdy jej tego nie wybaczy艂am..
Zreszt膮, moi bracia to samo...
Pokochali mnie, cho膰 nie by艂am ich...
To wszyscy ju偶 wiedz膮...
Cho膰 by艂am ca艂e 偶ycie szcz臋艣liwa i nie艣wiadoma niczego, 艣mier膰 taty wszystko zniszczy艂a.
Zgin膮艂 tak g艂upio, 偶e przez wiele miesi臋cy k艂贸ci艂am si臋 z Bogiem o powody tej 艣mierci.
W ko艅cu, cho膰 mia艂am tylko ******, rozstali艣my si臋 na dobre.
Nikt nam nie pom贸g艂.
Moja mama, Karolina, tak naprawd臋 by艂a tylko macoch膮..
Ale kocha艂a nas wszystkich jednakowo, cho膰 mia艂a swoje dzieci.
Nigdy nikogo nie wyr贸偶nia艂a i ka偶dy z nas kocha艂 j膮 na r贸wni z ojcem.
Szczeg贸lnie, 偶e on szala艂 za ni膮.. i wielokrotnie m贸wi艂 nam, 偶e to jego anio艂 i najdro偶sze s艂o艅ce...
Niestety, po 艣mierci taty, przesz艂a za艂amanie psychiczne i trafi艂a do szpitala.. a potem, gdy wysz艂a, to i tak pr贸bowa艂a si臋 zabi膰.
Wzi臋li j膮 i ju偶 nie wypu艣cili.
I wtedy obudzi艂a si臋 kurwa... co polecia艂a na maj膮tek ojca...
Jak w艣ciek艂a wpad艂a i zacz臋艂a robi膰 porz膮dki.
Wyrzuci艂a nasze nianie... ciocia Ania znikn臋艂a, a wujek Jurgen ju偶 si臋 nie pojawi艂.
Zostali艣my sami z obc膮 dla nas kobiet膮.. a na dodatek, sprowadzi艂a z powrotem znanego wszystkim S艂awka.
Moi bracia byli s艂abi.
Kupi艂a im po dobrym komputerze, da艂a telefony i 偶yli jak rodzina...
Ale ze mn膮 jej tak szybko nie posz艂o.
Przeprowadzi艂am wiele rozm贸w z tat膮, wszystko mi powiedzia艂, zawsze zreszt膮 m贸wi艂 prawd臋...
Uczy艂 mnie 偶ycia.. nie wiedz膮c, 偶e kiedy艣 mi si臋 to przyda.
Od razu powiedzia艂am jej, co o niej s膮dz臋...
Ona zrobi艂a to samo...
Zosta艂am pomiotem jakiego艣 zbocze艅ca, kt贸rego nawet nie zna艂a...
Bo zawsze jej to wygarnia艂am...
呕e dawa艂a dupy i nie wie, kto j膮 zap艂odni艂...
Nawet nie wiem, czy chcia艂abym wiedzie膰.
Robert by艂 tat膮 zawsze i na zawsze.
Kilka razy za bezczelne odzywki dosta艂am w pysk...
Ale mnie to tylko hartowa艂o.
Codziennie robi艂am jej na z艂o艣膰, a ona mi...
Krzycza艂am, 偶e kurwa nie b臋dzie mn膮 rz膮dzi膰.. a ona... 偶e kiedy艣 sama ni膮 zostan臋 i wtedy zobacz臋, jak to jest.
Mia艂am to w dupie...
I tak lecia艂y dni, miesi膮ce...
呕ycie bez sensu.. szczeg贸lnie, 偶e by艂am za m艂oda na cokolwiek.
Kiedy艣 us艂ysza艂am k艂贸tnie jej ze S艂awkiem , bo znale藕li ojca laptop i nie mogli go uruchomi膰.
Po kilku dniach wyrzucili do piwnicy.
A ja mia艂am pomys艂..
Je艣li tatu艣 mnie tak mocno kocha艂, to pewnie has艂o jest ze mn膮 zwi膮zane..
I co .. ?
Mia艂am racj臋...
--- Julcia i moja data urodzin, ale od ty艂u...
Tata zawsze mawia艂, jak nie mo偶esz rozwi膮za膰 problemu od przodu, to zacznij od ty艂u.
Gdy to m贸wi艂, by艂a to abstrakcja... ale prosz臋..
Mam laptop i has艂o do niego.
W tajemnicy rozszyfrowywa艂am jego pliki...
Najpierw daty..
Od najstarszych... potem po miesi膮cach...
Z imionami...
Najpierw jej, potem Karolina...
Zacz臋艂am od Karoliny...
I nast膮pi艂 szok...
Bo nie tylko mia艂 nagrane wideo, to jeszcze prowadzi艂 swoje komentarze...
A te filmy... zmieni艂y ca艂kowicie m贸j 艣wiat...
Bo to by艂y filmy... jakby porno...
I strasznie na mnie zadzia艂a艂y...
Mia艂am ju偶 prawie ******... wiedzia艂am co to seks.... ale ogl膮danie w艂asnych rodzic贸w w akacji... jest mocnym prze偶yciem...
Musia艂am przerwa膰.. bo si臋 wstydzi艂am...
Ale ciekawo艣膰 zwyci臋偶y艂a...
Codziennie ogl膮da艂am po jednym.
Oczywi艣cie, gdy zobaczy艂am jak robi to z Mariuszem... a zna艂am go, bo to podobno wielki pisarz, ale nie mog艂am tego zrozumie膰...
Ale powoli s艂ucha艂am komentarzy ojca...
I potem jak doszli inni, to zacz臋艂am co艣 pojmowa膰...
Ojciec by艂 inny... mia艂 swoje dziwne spojrzenie na zwi膮zek z 偶on膮...
Po wielu tygodniach zrozumia艂am.. 偶e jemu dawa艂o to szcz臋艣cie...
I pomy艣la艂am 偶e doros艂ym wolno by膰 szcz臋艣liwymi... w ka偶dy spos贸b w jaki chc膮... byle razem...
Potem zacz臋艂am w艂膮cza膰 filmy z Ni膮..
I jego komentarze...
Zupe艂nie inny 艣wiat...
Przypuszcza艂am, 偶e jeden z tych facet贸w, kt贸ry j膮 rypa艂 mo偶e by膰 moim ojcem...
Ale po d艂u偶szym ogl膮daniu... przesta艂am tak my艣le膰...
Ojca mia艂am tylko jednego i nie b臋d臋 rozdrapywa膰 ran.
A jej nienawidzi艂am i ka偶dego, kt贸ry j膮 bra艂...
Ponadto mia艂am ******... od p贸艂tora roku okres, wi臋c z dziewczynami ju偶 zaczyna艂y艣my tematy ch艂opak贸w.
A teraz mia艂am sw贸j prywatny laptop z dziesi膮tkami film贸w porno, z pierwsz膮 偶on膮, a potem z d**g膮...
I dobrze, 偶e by艂y te komentarze...
Szybko zrozumia艂am, 偶e te same sceny dawania przez nie dupy by艂y jak dzie艅 i noc...
Ka偶da robi艂a to samo... ale zupe艂nie inaczej on to odbiera艂...
Zreszt膮 to by艂o wida膰, ona co prawda poddawa艂a si臋 podnieceniu, ale Karolina robi艂a to z mi艂o艣ci....
Ona, bo musia艂a.. a mama... z oddania ojcu...
I to by艂o najpi臋kniejsze i najwa偶niejsze...
Przy pierwszej ca艂y czas p艂aka艂...
A nawet rozpacza艂...
Jego emocje nak艂ada艂y si臋 na obrazy.. gdzie ona by艂a rypana przez dw贸ch, trzech.... a nawet czterech..
Przez m艂odych i nawet ojca S艂awka, starego dziada...
( Dla czytelnik贸w nie znaj膮cych historii, wyja艣nienie, pocz膮tek jest w cyklu -- Moja 呕ona i S艂awek -- )
呕al mi by艂o strasznie ojca... bo ka偶da jej decyzja zmienia艂a jego..
Ros艂a w nim nienawi艣膰 i ch臋膰 zemsty...
Cho膰 i kocha艂 j膮... do mojego urodzenia... do momentu, gdy go zostawi艂a samego z synami...
Wtedy p艂aka艂am z nim...
I powiem... 偶e jakbym rozmawia艂a z nim... s艂ucha艂a.. i rozumia艂a..
Bo przecie偶 mia艂am ****** jak umar艂.. na dobr膮 spraw臋.. nie zna艂am go ...
Ale, gdy pozna艂am wszystkie jego plany zniszczenia S艂awka, jego ojca i rozpocz臋cie interesu z Mahmedem.. i opowie艣ci, jak to zrobi艂, to by艂am autentycznie dumna z niego.
Ja m艂oda g贸wniara s艂ucha艂am o przekr臋tach.
O misternym planie zdobycia ziemi i perfekcyjnym jego przeprowadzeniu.
Ale najbardziej mnie zabola艂o, jak ona ze skulonym ogonem pr贸bowa艂a wr贸ci膰 do naszej rodziny.,..
A potem to wszystko zepsu艂a...
Bo tata mia艂 wsz臋dzie ludzi, kt贸rzy mu donosili.
Nie tylko j膮 wygna艂, to dosta艂 wszystkie prawa rodzicielskie...
Bo maj膮c ten laptop mia艂 wszystko.
I dlatego oni tak chcieli go uruchomi膰..
Tyle, 偶e ojciec nie 偶y艂, Karolina w szpitalu, wi臋c lekko zdoby艂a wszystko, czego nigdy nie mia艂a dosta膰...
Oczywi艣cie pozna艂am, dlaczego ojciec tak bardzo kocha艂 Karolin臋 i dlaczego ich mi艂o艣膰 by艂a taka wyj膮tkowa...
Nie za bardzo rozumia艂am jego uczucia... ale spos贸b w jaki o niej m贸wi艂 i jak j膮 traktowa艂, by艂 wspania艂y.
Chcia艂abym mie膰 kiedy艣 takiego m臋偶a... cho膰... chyba jestem inna ni偶 matka...
i niestety... moja doros艂o艣膰 zacz臋艂a si臋 du偶o szybciej ni偶 chcia艂am...
To znaczy, nie zdawa艂am sobie z tego sprawy... ale, gdy kilku kole偶ankom pokaza艂am, jak wygl膮daj膮 orgie na kilka os贸b, to w szkole by艂am kr贸low膮...
Nie tylko zacz臋艂y艣my rozmawia膰, to, gdy przychodzi艂y do mnie do domu, to zabawiali艣my si臋 na ca艂ego...
I by艂y to wspania艂e zabawy...
Pierwsze pieszczoty naszych m艂odych cia艂... cipek.. ty艂eczk贸w...
Zacz臋艂y艣my si臋 goli膰, cho膰 niekt贸rym dopiero zacz臋艂y w艂oski rosn膮膰... ale widzia艂y艣my jak wygl膮daj膮 prawdziwe kobiety...
Tylko, 偶e mia艂am feler...
Chcia艂am za wszelk膮 cen臋 zosta膰 dziewic膮....
Po wielu latach , zrozumia艂am, 偶e to by艂o zakorzenione we mnie, przez Ni膮, przez poczucie wstydu i ha艅by...
By艂am dzieckiem jej i kt贸rego z facet贸w, kt贸rzy j膮 rypali za kas臋 dla S艂awka.
Czyli dziecko kurwy i jakiego艣 fiutka... brrr....
Jak ja nie nienawidzi艂am jej g艂upoty, 偶e mo偶na by艂o tak nisko upa艣膰...
I 偶adna mi艂o艣膰 tego nie wyt艂umaczy...
I przez to... chcia艂am by膰 porz膮dna...
Nie da膰 si臋 w korzysta膰 przez nikogo...
Moja cnota b臋dzie nale偶e膰 tylko do mnie....
Przy zabawach z dziewczynami to si臋 udawa艂o... cho膰 one z dildami nie oszcz臋dza艂y si臋.. i kilka straci艂o dziewictwo na moim 艂贸偶ku...
Ale jak to zrobi膰 z ch艂opakami... ?
Bo nie ukrywam.,.. szybko doros艂am...
A patrz膮c na takie filmy, nie raz dos艂a艂am orgazm tylko zak艂adaj膮c nog臋 na nog臋..
Przy pieszczotach dziewczyn odlatywa艂y艣my wszystkie po kilka razy...
Nasze zabawy trwa艂y przez 1,5 roku.
A偶 dosz艂y艣my do wniosku, ze jednak facet to facet i nale偶y spr贸bowa膰..
Ale jak tu znale藕膰 porz膮dnego i w miar臋 ogarni臋tego ch艂opaka... ?
Rozwi膮zanie przysz艂o niespodziewanie...
Po prostu, jednego dnia m贸j starszy brat przyszed艂 do domu za szybko i nas nakry艂.
Przedtem bawi艂y艣my si臋 na basenie...
By艂o lato, pi臋knie na dworze...
Ona ze S艂awkiem do艣膰 cz臋sto wyje偶d偶ali na cale dnie...
Wi臋c szybko go艂e cycki si臋 pokaza艂y.
Kry艣ka i Ba艣ka by艂y bezwstydne...
Zreszt膮 ja te偶... ale tak jako艣.. zawsze...
A potem takie nagrzane posz艂y艣my do domu...
Trzeba by艂o i艣膰 do mojego pokoju... ale one chcia艂y si臋 napi膰...
I to nie tylko soku... a potem zapomnia艂y艣my o ca艂ym 艣wiecie...
M艂ode i g艂upie...
Nie tylko by艂y 艣miechy i muzyka na ca艂y g艂os...
Ale i pieszczoty... palcami i j臋zykami...
Ka偶da grza艂a si臋 bez ogranicze艅...
Potem prysznic... i od nowa...
A on zwyczajnie przyszed艂 po szkole do domu...
Afera na ca艂ego... i nie tylko mia艂am przer膮bane u Niej, to jeszcze on zacz膮艂 wyzywa膰 nas od kurew...
Rozumiecie... ?
Ona mia艂aby ubaw na ca艂ego i oczywi艣cie... to moja by艂aby wina.,..
Oczywi艣cie !!!
Ledwo uprosi艂am go, aby trzyma艂 ze mn膮.... prawie 10 min go b艂aga艂am...
A偶 Kry艣ka przysz艂a do nas i powiedzia艂a wprost... 偶e mu obci膮gnie... bo jeszcze tego nie robi艂a... aby tylko by艂 cicho...
I wtedy zobaczy艂am jego reakcj臋..
Jego oczy zab艂yszcza艂y.. tak jak Karolinie...
Jak Mariuszowi.. jak ojcu... gdy byli podnieceni...
Zgodzi艂 si臋..
Poszli艣my do mojego pokoju... mam du偶e 艂贸zko...
Poprosi艂am, aby si臋 po艂o偶y艂, a my dooko艂a niego...
Dziewczyny same zacz臋艂y go rozbiera膰...
I naj艣mieszniejsze by艂o to.. 偶e ani jemu, ani mi, nie przysz艂o do g艂owy wstydzi膰 si臋 siebie...
Nie wiem, czy to wina tego, 偶e ka偶dy z nas wiedzia艂, 偶e jestem c贸rk膮 innego faceta, czy co艣 by艂o to innego..?
Mo偶e zwyczajnie wy艂膮czy艂 mu si臋 m贸zg... co potem by艂am wielokrotnie 艣wiadkiem u ch艂opak贸w.
Wszystkie by艂y艣my prawie rozebrane... wi臋c oczy lata艂y mu dooko艂a.
A ja.. na spokojnie...
- Ale chwila... co艣 musimy ustali膰 ?
Spojrza艂 si臋..
- Nikomu ani s艂owa. bo Kry艣ka ci odgryzie.
- Oczywi艣cie...
- Nie ma chwalenia si臋 przed kumplami, bo mamy swoje pozycje i jak si臋 w szkole wyda, to b臋dziemy wszystkie kurwami i nas wyrzuc膮...
- Ma si臋 rozumie膰...
- Masz to poj膮膰 i wbi膰 sobie do g艂owy...
- Siostra.. znasz mnie... morda w kube艂...
Ze mn膮 nie tak 艂atwo b臋dzie... i ka偶dy si臋 o tym przekona.
Gdy zosta艂 nagi, ka偶da zacz臋艂a go ogl膮da膰...
Dotyka艂y i jego i Jego....
Oczywi艣cie stan膮艂 mu od razu...
Po wszystkich filmikach.. powiem, 偶e mia艂 normalnego...
Kry艣ka zacz臋艂a...
Ka偶da z nas kl臋kn臋艂a na 艂贸偶ku obok nich...
Pierwszy raz widzia艂y艣my faceta na 偶ywo..
I od razu jego ow艂osienie zacz臋艂o nam przeszkadza膰...
Oczywi艣cie posz艂y teksty na g艂os..
- A dlaczego si臋 nie golisz ?
- Nie masz dziewczyny ?
- Nie wymagaj膮 tego inne ?
- To tw贸j pierwszy raz ?
Zamiast si臋 skupi膰 na czynno艣ci.. zacz臋艂y z nim gada膰...
Ogl膮danie przez 1,5 roku ostrego seksu zrobi艂o z nas wredne suki...
Niby pierwszy raz... ale ka偶da by艂a m膮drzejsza od d**giej...
A Kry艣ka sama si臋 zgodzi艂a...
Tylko jej nie sz艂o... jakby wcale ***********... tego robi膰...
- Co jest Kry艣ka ?
- 艢mierdzi...
- Na prawd臋... ?
Ka偶da zacz臋艂a go w膮cha膰...
- Naprawd臋...
- To ja p贸jd臋 go umy膰...
Polecia艂...
- A偶 mnie cofa艂o.... ale syf... przecie偶 my si臋 podmywamy za ka偶dym razem...
- Faceci to 艣winie... pewnie nawet r膮k nie myj膮 po kiblu...
- Jak taki ma by膰 ka偶dy, to ja odpadam...
- I ja..
- I ja...
- Dziewczyny, spokojne, umyje si臋 i wr贸ci...
Musia艂am jako艣 uratowa膰 jego honor, w ko艅cu to m贸j brat...
Wr贸ci艂.. i ka偶da najpierw pow膮cha艂a...
By艂 wyra藕nie zestresowany..
Ale ca艂e szcz臋艣cie, 偶e mu sta艂...
Hm.. 偶ywy to jednak inaczej ni偶 na filmach...
Pr贸bowa艂am si臋 nie wtr膮ca膰... ale zdanie moich przyjaci贸艂ek by艂o wa偶ne...
Kry艣ka uczy艂a si臋 po艂yka膰..
Na filmach i ona, i Karolina, robi艂y to do ko艅ca...
Niestety, jej si臋 to nie udawa艂o...
Gdy zacz臋艂a si臋 krztusi膰 za mocno... to Ba艣ka zaproponowa艂a, 偶e jej pomo偶e...
I niestety to samo..
Do po艂owy i nic dalej...
Zacz臋艂y bawi膰 si臋 jego jajkami... dotyka艂y go.. jego uda... klatk臋.. brzuch...
A m贸j braciszek wzdycha艂.. i niespodziewanie.... strzeli艂 Ba艣ce w ustach...
Jak biedaczka zacz臋艂a kaszle膰... !!!
- Co jest Ba艣ka... ?
- Jakie to niedobre.. !!!
I polecia艂a do 艂azienki...
To by艂y pierwsze nasze do艣wiadczenia...
Kutasy facet贸w 艣mierdz膮, a sperma jest beznadziejna...
Nasze wyobra偶enia po filmach by艂y bardzo r贸偶ne...
Ona bra艂a do buzi... fakt.... ale Karolina rozkoszowa艂a si臋 sperm膮 wielu facet贸w...
Czego nie wiemy ?
Poczytamy i si臋 dowiemy...
Wzi臋艂am nasze najwi臋ksze dildo i powiedzia艂am...
- Teraz si臋 odwr贸膰...
- A dlaczego ?
- Chcemy mie膰 pewno艣膰, 偶e nie wygadasz...
Odwr贸ci艂 si臋.. a ja przy艂o偶y艂am mu je do tytka...
- Kry艣ka strzelaj fot臋..
No.. teraz mamy haka...
- Jak si臋 wygadasz to zdj臋cie trafi do ka偶dego z info ... jak si臋 zabawiasz...
- Nie potrzebnie... nie wygadam...
- To fajnie... bo mo偶e jeszcze si臋 zabawimy razem ?
Teraz si臋 u艣miechn膮艂...
- Zmykaj...
- Ale jeste艣 Julka... i to do swojego brata...
- Dbam o nas... i tylko to si臋 liczy... zreszt膮 z facetami trzeba b臋dzie ostro..
- Masz racj臋...
- Nie pami臋tacie... jak Ona to musia艂a robi膰... chcecie tak sko艅czy膰 ?
- Nie... chcemy jak twoja mama Karolina..
- Ja te偶... ale pewnie si臋 nie uda.. wiec to my same musimy kontrolowa膰 sytuacj臋...
- Oczywi艣cie...
By艂am zadowolona...
Pierwszy prawdziwy seks za nami...
Tajemnica utrzymana i nareszcie zaczyna si臋 偶ycie...
************
Rozmawia艂y艣my o tym jeszcze przez 3 tygodnie...
Potem zacz臋艂y si臋 wakacje... i ka偶da z nas obieca艂a, 偶e si臋 nauczy co najmniej obci膮gania...
Obieca艂am i ja... ale prawda by艂a taka, 偶e mi wystarcza艂y moje filmiki...
Szczeg贸lnie z Mariuszem..
Podoba艂a mi si臋 jego bezczelno艣膰 z jak膮 podchodzi艂 do matki...
I oczywi艣cie jej uleg艂o艣膰.. cho膰 wiedzia艂am, 偶e robi to dla ojca...
Ale ja, p贸ki nie b臋d臋 mia艂a takiego faceta, nie mam ochoty by膰 uleg艂a..
Zreszt膮 .. na dobr膮 spraw臋 nie wiem, jaka chc臋 by膰.. ?
Wiedzia艂am, 偶e nie b臋d臋 jak Ona.. nie pozwol臋 si臋 wykorzystywa膰..
Ona mi to obrzydzi艂a... i S艂awek...
No w艂a艣nie..
S艂awek czasami patrzy艂 si臋 na mnie tak, 偶e przy nim chodzi艂am jak najbardziej porz膮dna...
Nie mog艂am Jej zrozumie膰..
Jak mo偶na by膰 tak d艂ugo g艂upim.. ?
Bo, 偶e to mi艂o艣膰, to nie uwierzy艂am...
************
Wakacje i luzik...
Opala艂am si臋 na okr膮g艂o...
i jak nie by艂o nikogo, to na golasa....
Jak byli, to mnie nie by艂o...
Sz艂am na miasto, do galerii... podgl膮da艂am co niunie robi膮 za jaki艣 ciuch...
I brzydzi艂am si臋 nimi...
Wraca艂am do swojego 艣wiata...
Do najpi臋kniejszego seksu.
I tak mi by艂o 偶al mamy Karoliny.. nikt nie wiedzia艂, co si臋 z ni膮 sta艂o...
To znaczy nie m贸wili nam...
I kiedy艣, przez przypadek znalaz艂am folder, kt贸rego przedtem nie widzia艂am...
Z sam膮 Karolina...
I dosta艂am szoku...
Bo ona bra艂a ojca pasek i wali艂a si臋 w cipk臋..
Nie mia艂am poj臋cia, bo nie odzywa艂a si臋 na nim, o co chodzi... ?
Ale co mi szkodzi...
Nie by艂abym sob膮, gdybym nie spr贸bowa艂a...
Tylko, 偶e strasznie si臋 ba艂am...
Zacz臋艂am lekko.. i od razu bola艂o..
Ale jak widzia艂am, jak ona to robi... to odwa偶y艂am si臋...
Bola艂o jak cholera...
Ca艂a cipka mnie piek艂a... a偶 nie mog艂am chodzi膰..
I zrozumia艂am...
To by艂a kara i sprawiedliwo艣膰 w rozumieniu Karoliny...
Zacz臋艂am to robi膰...
Nie艣mia艂o... i stanowczo za lekko..
A偶 jednego wieczoru.. odwa偶y艂am si臋 na prawd臋...
Nie wiem, czy nie za swojego prawdziwego ojca... ?
Czy mo偶e za Karolin臋, 偶e jej nie ma... ?
Czy za pragnienie, kt贸re dusz臋 w sobie... ?
Zrobi艂am to 5 razy, jak ona...
Ale w nocy odczu艂am to, czego si臋 nie spodziewa艂am...
Posz艂a taka rozkosz z cipki do g艂owy, 偶e prawie zwariowa艂am...
Ca艂a by艂a gor膮ca...
Piek艂a mnie... i jakby chcia艂a co艣 powiedzie膰...
- Jeste艣 moja... ale nie dla mnie....
- Nie.. !!! ... dla nikogo... !!!
- A偶 go znajd臋...
Tyle, 偶e godzin臋 p贸藕niej prawie wariowa艂am...
Nie mog艂a jej dotyka膰... a tak chcia艂am...
Wsta艂am i po cichu posz艂am do pokoju brata...
d**gi by艂 w swoim...
Stan臋艂am w drzwiach i nawet mi nie przysz艂o do g艂owy, 偶e tak nie wolno....
On spa艂, a ja po cichu wchodzi艂am na 艂贸zko...
By艂 przykryty tylko poszewk膮, bo tak gor膮co...
Ale noga wystawa艂a...
Dotkn臋艂am jej...
Nie ruszy艂 si臋...
Przejecha艂am jeszcze raz...
Teraz si臋 ruszy艂.. przekr臋ci艂 si臋 na plecy...
Wsun臋艂am d艂o艅 i namaca艂am jego...
Nadal si臋 nie ogoli艂...
Niech go szlag..
I pewnie nie umy艂...
Ju偶 chcia艂am i艣膰...
Faceci jednak s膮 beznadziejni...
Tylko, 偶e on si臋 wtedy obudzi艂...
- Czeka艂em a偶 przyjdziesz...
- Dlaczego... ?
- A dlaczego nie... gdy by艂em z nimi to tylko na ciebie czeka艂em,..
- Naprawd臋 ?
- Nawet mnie nie dotkn臋艂a艣..
- Jeste艣 moim bratem...
- I tak i nie....
Przekr臋ci艂 si臋 na bok... i poczu艂am jak si臋 patrzy na mnie...
A potem po艂o偶y艂 d艂o艅 na mojej piersi...
呕adnego uczucia nie mia艂am, 偶e to m贸j brat...
艢cisn膮艂...
- Nie b臋d臋 si臋 ca艂owa膰 z tob膮... szybko doda艂am...
- A co chcesz... ?
- Nie ogoli艂e艣 si臋..
- Ogoli艂em, ale zd膮偶y艂y odrosn膮膰... d艂ugo ju偶 czekam...
- I pewnie si臋 nie myjesz...
- No teraz nie... a co... na co masz ochot臋... ?
- Sama nie wiem.. ale co艣 chc臋...
- Nie mam gumy...
- W 偶yciu nie dam w cip臋...
- A mog臋 j膮 cho膰 dotkn膮膰 ?
- Nie !!!! boli mnie.. uderzy艂am si臋...
- To co proponujesz ?
Chcia艂am powiedzie膰, 偶e zwal臋 mu r臋k膮... ale do cholery.. to mnie nosi i ja chc臋 by膰...
No w艂a艣nie.... co chc臋... ?
Wspomnienie reakcji dziewczyn... przywo艂a艂o mi obraz, jak Karolina dawa艂a w ty艂ek...
I mia艂a racj臋...
Tam tylko mo偶e sobie w艂o偶y膰 tego 艣mierdziela...
I nast膮pi艂a strasznie dziwna reakcja...
Cipka wybuch艂a...
Dos艂ownie... jakbym tam mia艂a wulkan...
Takie mocne podniecenie... sza艂.... 偶e poczu艂am, bez dotykania, jak mam mokro...
- A chcesz mi wsadzi膰 ?
- Bardzo...
- To mog臋 da膰 w ty艂ek.. jak si臋 nie brzydzisz...
- Naprawd臋 ?
- Tak... a masz jaki艣 krem ?
- Mam...
Wyci膮gn膮艂 co艣 z szafki... ja natychmiast 艣ci膮gn臋艂am koszulk臋 i wypi臋艂am ty艂ek...
Zacz膮艂 mnie smarowa膰.. ale ka偶dy dotyk by艂 do zwariowania...
Czu艂am jakby wbijaj膮ce si臋 ostrza no偶a...
I bola艂o.. i by艂o przyjemne...
- Na pewno tego chcesz... ?
- Tak, zacznij ju偶.... bo zaraz zwariuj臋...
Nawet go nie chcia艂am dotyka膰...
Gdy przy艂o偶y艂, to jakby przy艂o偶y艂 mi roz偶arzony pr臋t...
Przestraszy艂am si臋...
Z jednej strony cipka wariowa艂a, bola艂a, piek艂a... ale tak bardzo chcia艂a...
A z d**giej.... ogl膮da膰 dawanie w ty艂ek, a samej da膰... to mo偶e by膰 inaczej...
Zacz膮艂 wciska膰...
Poczu艂am nacisk.. jakby mi si臋 chcia艂o...
Ale nie cofn臋艂am...
Przypomnia艂o mi si臋 za co cipka dosta艂a...
- Wk艂adaj...
- A jak b臋dzie ci臋 bole膰,.. ?
- To niech boli...
- Kumple opowiadali, 偶e 偶adna tak nie chce... bo boli...
I tu mnie wkurzy艂...
- Ja nie jestem ka偶da.. zapami臋taj.. wk艂adaj...
Ja.. jak ka偶da...!!! ...艣mieszne...
Zaraz mu poka偶臋...
Poczu艂am wyra藕nie jak g艂贸wka przesz艂a...
I co ?
I nic...
- Dajesz... jest dobrze... !!!
- Powa偶nie ?
Sama si臋 cofn臋艂am w tej chwili...
I wszed艂 g艂臋biej..
Poczu艂am pewien dyskomfort.. ale mo偶e, 偶e nie za艂atwi艂am si臋 przedtem...
I wtedy w duchu si臋 za艣mia艂am.. teraz jest 艣mierdziuch u siebie..
Nie chce si臋 my膰, to dostanie tylko w ty艂ek...
Odczucia z cipki spot臋gowa艂o jego wej艣cie...
B臋d膮c w ty艂ku dra偶ni艂 cipk臋.. i to strasznie mocno...
Zacz臋li艣my wsp贸lny taniec... seksu, podniecenia i rozkoszy...
M贸j pierwszy raz jest niesamowicie przyjemny..
I nadal jestem dziewic膮...
I nie musz臋 bra膰 do buzi...
Same plusy....
Z艂apa艂 mnie za pier艣..
Brodawk臋 sama poczu艂am... a偶 bola艂a...
A potem przesta艂 mi wk艂ada膰...
- Dlaczego przerywasz ?
- Strzeli艂em...
- Ju偶 ?
- Przepraszam....
Sama porusza艂am si臋 jeszcze kilka razy... ale by艂o po ptakach...
C贸偶.. nie popisa艂 si臋...
Cho膰 i tak by艂o fajnie...
Cipka nadal by艂a gor膮ca.. i gdy wyj膮艂 wyrazi艂a swoje niezadowolenie...
Wyra藕*********** wi臋cej...
- Musz臋 i艣膰 do 艂azienki...
Dobrze, 偶e mamy u ka偶dego w pokoju, bo mog艂abym nie dolecie膰...
I to by艂o wiadome...
Umy艂am si臋 porz膮dnie...i wr贸ci艂am...
- Ty te偶 id藕...
- A dobrze ci by艂o ... ? ...us艂ysza艂am...
- Tak, ale za ma艂o...
- Mog臋 ci臋 wyliza膰...
- O.. mo偶esz.. ale uwa偶aj, bo mnie cipka boli...
- Dobrze...zaraz wracam...
Wyci膮gn臋艂am si臋 z r臋koma w g贸rze...
A wi臋c, tak wygl膮da seks...
Przyjemny... a nawet bardzo,...
Wr贸ci艂.
Chwyci艂 mnie za uda.. podci膮gn膮艂 do siebie i zacz膮艂 liza膰...
Nachalnie, mocno i ostro...
- M贸wi艂am , 偶e mnie boli...
- Przepraszam...
Zwolni艂... i sta艂 si臋 delikatny...
I to by艂o to...
Odlot totalny...
Ale to jest przyjemne... ca艂a cipka pulsowa艂a...
Bola艂a... ale my艣l臋, 偶e polubi臋 ten b贸l...
I gdy tak narasta艂o... poczu艂am rozkosz doznawan膮 tylko przy dziewczynach...
Szed艂 orgazm.... ale taki, 偶e chcia艂am wy膰.. tak by艂o mi dobrze...
Ca艂ym cia艂em poczu艂am...
Uda dr偶a艂y... i ledwo dostawa艂am oddech...
- Uciekaj.... bo nie r臋cz臋 za siebie...
- Julka... mog臋 jeszcze...
- Uciekaj... chc臋 zosta膰 sama...
- Ale jeste艣 u mnie....
Ok.. zebra艂am si臋... i po cichu wr贸ci艂am...
Mia艂am wielk膮 ochot臋 jeszcze si臋 po dotyka膰...
Ale nie....
Zaczynam.. i poczekam...
************
Przy 艣niadaniu, gdy wszed艂, nawet nie podnios艂am g艂owy...
Ale on przeszed艂 obok mnie i palcem przejecha艂 po plecach...
Jak mnie strzeli艂o... !!!
Prawie rozla艂am herbat臋...
Musz臋 go postawi膰 do pionu, bo gdyby Ona to zobaczy艂a, zosta艂abym ju偶 kurw膮 na zawsze...
Zreszt膮 i tak jestem... a przynajmniej zostan臋... po ojcu...
Jej s艂owa...
Jakby Ona by艂e inna...
Przygarnia艂 kocio艂 garnkowi..
Ale, jak to m贸j prawdziwy ojciec mawia艂, milczenie jest z艂otem...
Niemniej, cipka si臋 o budzi艂a.. a za ni膮 ty艂eczek...
A偶 siedzia艂o mi si臋 niewygodnie...
To si臋 wyda... i b臋dzie afera...
Wsta艂am niewzruszona i posz艂am si臋 opala膰...
A po godzinie przyszed艂 on...
- Nie mo偶esz i艣膰 gdzie艣 indziej... ?
- Julcia... tutaj najlepiej ci臋 wida膰...
- Jak Ona zobaczy to nas zabij膮..
- Nie zobaczy, zreszt膮 zaraz wyje偶d偶aj膮...
Niech mu b臋dzie...
Jestem w stroju, on poszed艂 p艂ywa膰...
Najwy偶ej zaczn臋 czyta膰 ksi膮偶k臋..
Zreszt膮, naprawd臋, po chwili pojechali...
- Chcesz co艣 do picia... ?
- A gdzie tw贸j brat ?
- Poszed艂 na rower.. idzie w 艣lady ojca... i pewnie nie b臋dzie go z dwie godziny..
- Czyli jeste艣my sami.. ?
- A偶 偶al tego nie wykorzysta膰...
Dotkn臋艂am majtek...
Mokre...
Spojrza艂am si臋 na niego...
Stoi...
Pokiwa艂am g艂ow膮... przecie偶 to szale艅stwo...
Ledwo co w nocy si臋 bzykali艣my. a ten chce znowu... ?
A co tam.. te偶 chc臋...
Wsta艂am i posz艂am do domu... po drodze ju偶 zdejmuj膮c g贸r臋 od stroju...
I wtedy stan臋艂am jak wryta...
Cholera... nie mo偶emy... w domu jest pe艂no kamer... i nie wiem, czy oni nie nagrywaj膮...
Szybko si臋 ubra艂am.
Odwr贸ci艂am si臋 do brata, pokaza艂em, aby by艂 cicho i skierowa艂am si臋 do dawnej si艂owni ojca...
Tam nie ma kamer...
I tam si臋 rozebra艂am..do naga.
Od razu odwr贸ci艂am si臋 do niego ty艂em i wypi臋艂am...
- Tylko w ty艂ek... w nic innego nie b臋d臋 dawa膰...
Na艣lini艂am palce, tak jak robi艂a to matka, nasmarowa艂am ty艂ek i czeka艂am...
Przy艂o偶y艂...
Zabola艂o...
- Boli mnie...
- Mam tego nie robi膰... ?
I wtedy pomy艣la艂am o ojcu... tym prawdziwym... jakim艣 kurwiarzu, mo偶e nawet bandycie... ?
- Wk艂adaj... niech boli...
Na nic innego nie zas艂uguj臋...
W艂o偶y艂 i naprawd臋 zabola艂o jak diabli...
Tyle, 偶e po chwili ju偶 przesta艂o...
Dziwne...
Czeka艂am na kar臋 i to d艂ugotrwa艂膮.. a do艣膰 szybko zmieni艂a si臋 w rozkosz..
Wypi臋艂am si臋 jeszcze bardziej.,..
Wszystkie obrazy z film贸w wraca艂y...
Pami臋tam ka偶d膮 reakcj臋 Karoliny, jej oddanie i po偶膮danie...
B臋d臋 jak ona...
To ona jest moj膮 matk膮 i z niej b臋d臋 bra膰 przyk艂ad.
- Zr贸b to porz膮dnie... zer偶nij m贸j ty艂ek...
O tak... to jest dobre....
Przy艣pieszy艂.. a ja zacz臋艂am si臋 czu膰 coraz lepiej...
Pami臋tam jak mama wariowa艂a czasami w seksie analnym...
I teraz wiem dlaczego...
To po prostu jest przyjemne..
I fakt, 偶e dajesz w ty艂ek....
W cip臋 ka偶da g艂upia potrafi...
- Nie mog臋...
- Czego nie mo偶esz... ?
- Zla艂em si臋...
- Ju偶 ?
- A co ty my艣lisz... taki ty艂ek... jeste艣 strasznie podniecaj膮ca.. i ten tekst...
- Ale tak kr贸tko ?
- Jeste艣 moja jedyn膮 dziewczyn膮.. z kt贸ra to robi臋..
- Jestem twoj膮 siostr膮... a nie dziewczyn膮...
- Oj wiem, przepraszam...
- Jak komu艣 powiesz, to urw臋 ci jaja...
Spojrza艂am si臋 na jego sprz臋t...
Cholera...
- Id藕 si臋 umy膰... musimy co艣 wymy艣li膰... kup gumy.. i to du偶o, chc臋 te偶 mie膰 z tego przyjemno艣膰..
O tak... i chc臋, jak mama, dostawa膰 orgazmy analne...
I to wiele razy...
5 years ago