Nie moja studniówka cz8
- Dzie艅 dobry Lenko - przywita艂a si臋 艂agodnie
- yyyy... Cze艣膰 mamo?
- Ostatnio mi臋dzy nami nie by艂o za kolorowo ale po tym co si臋 dzi艣 rano dowiedzia艂am my艣l臋 偶e mi臋dzy nami si臋 wszystko u艂o偶y. Mam dla Ciebie prezencik - wysun臋艂a przed siebie r臋ce z pude艂kiem wielko艣ci paczki chusteczek.
Przez my艣li mi przesz艂o 偶e mo偶e moja mama si臋 zreflektowa艂a 偶e nie jest mi to na r臋k臋, dosz艂y do niej informacje co mi w szkole robi膮 i odpu艣ci ca艂y ten cyrk. Odebra艂em od niej pude艂ko odwi膮zuj膮c wst膮偶k臋.
- Dzi臋ki uprzejmo艣ci Pani Edyty, twojej nauczycielki widzia艂am nagranie jak moja c贸rka si臋 samo zaspokaja. To by艂 cudowny widok - w trakcie tych s艂贸w uda艂o mi si臋 ujrze膰 zawarto艣膰 prezentu. By艂 to jednolity kszta艂t w wielko艣ci ma艂ego palca u r臋ki. - Dlatego to dla ciebie taki ma艂y podarunek. Ostatnio jak tobie taki da艂am by艂 po prostu za du偶y. G艂upia ja zapomnia艂am 偶e nie jeste艣 do艣wiadczona dlatego ten jest mniejszy.
- Wyjd藕! Nie chce kolejnego dilda! - rzuci艂em pude艂kiem przed siebie
- Ale kochanie! To jest wibrator, spokojnie.
- WYNOCHA! Mam do艣膰 tego teatrzyku! Oddawaj kluczyk i zdejmij mi to z kutasa!
- Jak ty si臋 odnosisz do matki!
Z艂apa艂em j膮 za nadgarstek i podci膮gn膮艂em z 艂贸偶ka. Jednak zapomnia艂em o oczywistym fakcie 偶e cz艂owiek ma dwie r臋ce. Skupiaj膮c si臋 na zaci膮gni臋ciu kobiety do drzwi owa wolna r臋ka z du偶ym impetem wyl膮dowa艂a na mojej twarzy. Nie by艂o to zwyk艂e spoliczkowanie poniewa偶 cios na 偶uchw臋 zgasi艂 mi 艣wiat艂o na wystarczaj膮co bym pu艣ci艂 oraz upad艂 na pod艂og臋. Natychmiast na plecy usiad艂a mi Magda plecami do mojej g艂owy. Ci臋偶ar, moja w膮t艂a budowa cia艂a oraz sytuacyjne oszo艂omienie uniemo偶liwi艂o dalsz膮 walk臋.
- Teraz dostaniesz kar臋 bo by艂a艣 bardzo niegrzeczna! - powiedzia艂a z nutk膮 psychotycznej rado艣ci
Na moje go艂e po艣ladki (gdy偶 艣pi臋 nago z braku m臋skich ubra艅) zacz臋艂y l膮dowa膰 klapsy. Ka偶dy z nich ko艅czy艂 si臋 mocnym poci膮gni臋ciem paznokci po sk贸rze. Oprawczyni nie spieszy艂a si臋, ka偶de uderzenie by艂o przycelowane oraz skomentowane "To za kar臋", "Niegrzeczna c贸rka". Po jaki艣 dwudziestu uderzeniach musia艂a j膮 najwidoczniej d艂o艅 rozbole膰 poniewa偶 zacz臋艂a ci膮gn膮膰 mnie za j膮dra. W tym przypadku by艂a mowa o wi臋kszym b贸lu ni偶 szczypaniu czerwonych po艣ladk贸w.
- One si臋 tobie nie przydadz膮 - uderzy艂a pi臋艣ci膮 z faktycznym zamiarem zrobienia krzywdy.
W g艂owie mi zawirowa艂o od kolejnych uderze艅. Nast臋puj膮ce po sobie ci膮gni臋cia i zgniatanie spowodowa艂y odruchy wymiotne. Zauwa偶aj膮c to Magda wiedzia艂a 偶e wygra艂a i b臋d臋 dalej bezgranicznie pos艂uszny. Mia艂a racje, z艂ama艂a mnie i resztki mojej m臋sko艣ci a b贸l kt贸ry czu艂em ca艂y czas pomimo przerwy w karze b臋d臋 czu艂 jeszcze d艂ugo jak i na sam膮 my艣l przeciwstawiania si臋 mojej matce.
- To jak c贸ru艣 wszystko mi臋dzy nami ju偶 okej? - powiedzia艂a wstaj膮c
- Taa aak mamo - odpowiedzia艂em z b贸lem w g艂osie.
- No to dalej wstawaj i marsz do 艂azienki ogarnij si臋 i ja zaraz przyjd臋.
Po jej wyj艣ciu jeszcze chwil臋 le偶a艂em na pod艂odze, w ko艅cu zebra艂em w sobie si艂y poszed艂em wykona膰 polecenie. Ca艂o艣膰 polega艂a na myciu si臋 i dok艂adnym ogoleniu co z dnia na dzie艅 powodowa艂o coraz mniejsze trudno艣ci. W momencie gdy ko艅czy艂em do pomieszczenia wesz艂a Magda. Z szyi 艣ci膮gn臋艂a 艂a艅cuszek na kt贸rym znajdowa艂 si臋 ma艂y kluczyk. R臋ka pow臋drowa艂a w kierunku mojego krocza i szybkim ruchem uwolni艂a mnie z pasa cnoty. Uczucie by艂o cudowne niczym g艂臋boki oddech w lesie.
- Prosz臋 oto twoje dzienne *******i
- A po co one tak na prawd臋 s膮?
- Ta bia艂a to hormony, wiesz zmniejsza penisa i zwi臋ksza biust. Mniejsza, r贸偶owa to na damski pop臋d poniewa偶 chce by moja dziewczynka mia艂a ochotk臋 hihih - zachichota艂a. - A propo przyjemno艣ci nie wiedzia艂am 偶e tak bardzo lubisz rajstopy! Widzia艂am na filmiku 偶e to w艂a艣nie dzi臋ki nim i Pani Edycie tak 艣wietnie si臋 bawi艂a艣. Dlatego sprawimy tobie przyjemno艣膰
Z kieszeni wyci膮gn臋艂a ma艂y kawa艂ek czarnego materia艂u. Okaza艂o si臋 偶e jest to uci臋ta "stopa" po艅czochy. Kobieta lekk膮 j膮 rozci膮gn臋艂a i na艂o偶y艂a niczym prezerwatyw臋 na mojego penisa. Uczucie by艂o bardzo przyjemne. Szorstki ale m贸j ulubiony materia艂 zacisn膮艂 si臋 na g艂贸wce lekko j膮 dra偶ni膮c. Matka widz膮c co si臋 dzieje natychmiast z艂apa艂a i zn贸w uwi臋zi艂a moj膮 m臋sko艣膰 w plastikowym wi臋zieniu a kluczyk pow臋drowa艂 na jej szyj臋.
- Czarny kolor nie jest przypadkowy, po plamach b臋d臋 widzia艂a czy faktycznie si臋 zaspokajasz czy co艣 kr臋cisz hahaha. To co ubieraj si臋 i zaraz zawozimy Ci臋 na warsztaty.
- Coo? Jakie warsztaty?
- Przecie偶 chodzisz do damskiej szko艂y prawda? Kochana Anetka specjalnie w weekendy prowadzi dla Ciebie warsztaty z bycia kobiet膮. Dzi艣 i jutro r贸wnie偶 idziesz do szko艂y. Jak by co nie musisz ubiera膰 mundurku - doda艂a
Wyszli艣my z 艂azienki rozchodz膮c si臋 w dwie strony. Wszed艂em do pokoju i otworzy艂em wszystko co mia艂o w sobie jakiekolwiek ubrania. Ponownie widzia艂em pe艂no nowych rzeczy kt贸re albo kupuje albo dostaje od Krystyny lub innych 艣wirusek moja mama. W pierwszej od g贸ry szuflad znajdowa艂y si臋 pude艂ka. Jedyne prze藕roczyste to by艂 m贸j biust kt贸ry od razu wyj膮艂em. Inne matowe kartony o r贸偶nych kolorach i markach kry艂y w sobie zestawy bielizny. Wzi膮艂em r贸偶owe i wedle moich oczekiwa艅 po艣r贸d bia艂ej cienkiej bibu艂y wype艂niaj膮cej 艣rodek by艂 r贸偶owy stanik, stringi oraz pas do po艅czoch. Szuflada ni偶ej s艂u偶y艂a jako miejsce do przechowywania rajstop a raczej po艅czoch. Szybkie spojrzenie na pogod臋 za oknem by wybra膰 grubo艣膰. Mowa by艂a o 20, 40 den lub kabaretkach z kt贸rych od razu zrezygnowa艂em. 艢nieg w ci膮gu paru ostatnich dni znik艂 jednak偶e nadal wia艂 ch艂odny wiatr co oznacza艂o 偶e czterdziestki by艂y jedynym s艂usznym wyborem.
- Ale jaki kolor... faktycznie zamieniam si臋 w kobiet臋 - zamamrota艂em pod nosem trzymaj膮c w lewej r臋ce cieliste a w prawej jasnoszare po艅czochy. - W sumie jeszcze cielistych na sobie nie mia艂em.
Ostatnia szuflada by艂a najwi臋ksza poniewa偶 znajdowa艂y si臋 w niej buty. Szybki rzut oka wyeliminowa艂 wi臋kszo艣膰 par a pogoda pozwoli艂a wybra膰 ostateczn膮. Czarne tylko zamiast szpilki mia艂y ca艂y du偶y koturn. Wygl膮da艂y wygodnie no i raczej nie zabije si臋 w nich. Przyszed艂 czas na otwarcie skrzyde艂 bia艂ej drewnianej szafy. W centralnej cz臋艣ci znajdowa艂a si臋 rurka na kt贸rej znajdowa艂y si臋 ubrania z wieszakami. Ni偶ej by艂y trzy p贸艂ki z mniejszymi z艂o偶onymi rzeczami. Oczywi艣cie kolorystycznie wszystko musia艂o pasowa膰 do but贸w dlatego jaskrawe kolory odpada艂y. Na g贸r臋 wzi膮艂em ciemno czerwon膮 stonowan膮 koszul臋, d贸艂 wygra艂a kopertowa sp贸dniczka o bordowym jednak nie odbiegaj膮cym od g贸ry kolorze. Str贸j wybrany! Na pierwszy rzut posz艂y piersi kt贸rych ci臋偶aru praktycznie ju偶 nie czu艂em. Stanik kt贸ry doln膮 cze艣膰 mia艂 pe艂n膮 a od 艣rodka sutka ju偶 zaczyna艂a si臋 uboga prze艣wituj膮ca koronka. Stringi jak z reszt膮 wszystkie ubrania by艂y lekko za ma艂e b膮d藕 obcis艂e wpina艂y si臋 w obola艂e j膮dra. Po艅czochy kt贸re swoj膮 ****膮 by艂y jedyn膮 przyjemn膮 rzecz膮 po艂膮czy艂em z pasem a ca艂o艣膰 zako艅czy艂y ju偶 wcze艣niej wspominane sp贸dniczka oraz koszula. Stan膮艂em przed lustrem w ju偶 ubranych butach, obr贸ci艂em si臋 bokiem i jak zwykle koniec kopert贸wki znajdowa艂 si臋 znacz膮co powy偶ej kolana a najwy偶szy guzik koszuli lekko nad 艣rodkiem mostka jednocze艣nie opinaj膮cy si臋 materia艂 uwidacznia艂 sutki. Nie pozosta艂o mi nic innego tylko zej艣膰 na d贸艂 by zje艣膰 艣niadanie, zosta膰 umalowanym oraz na艂o偶y膰 peruk臋. Tym razem Magda si臋 pokusi艂a i zrobi艂a mi ciasny kucyk co my艣la艂em 偶e nie jest mo偶liwe w perukach. Wyruszyli艣my do szko艂y.
*
Korytarze damskiej szko艂y 艣wieci艂y pustkami. Id膮c do sali przy pokoju wicedyrektora d藕wi臋k moich krok贸w przerywa艂 tylko przejazd samochodu tu偶 pod oknami. Wzi膮艂em g艂臋boki oddech i zastuka艂em w drewniane drzwi.
- Prosz臋! - us艂ysza艂em g艂os Anety
- Dzie艅 dobry. . .
- Aaa Lenka! Ju偶 si臋 martwi艂am 偶e nie przyjdziesz. S艂uchaj zaj臋cia zaczniemy na ma艂ej sali gimnastycznej, naprzeciw niej znajduje si臋 szatnia i tam si臋 przebierz. Wszystko masz przygotowane a ja zaraz przyjd臋.
Skin膮艂em g艂ow膮 i wr贸ci艂em na korytarz. Skierowa艂em si臋 schodami w d贸艂 by dotrze膰 do wcze艣niej wspomnianego miejsca. Nie wiedzia艂em czego si臋 spodziewa膰 wi臋c stara艂em si臋 zachowa膰 spok贸j. Otworzy艂em drzwi od przebieralni, g艂uche echo odbi艂o si臋 od 艣cian ma艂ego pomieszczenia. Na jednej z trzech 艂awek znajdowa艂y si臋 ma艂e rzeczy. Po zbli偶eniu ujrza艂em: be偶owe wr臋cz cieliste body, bia艂e cienkie rajstopy, bardzo kr贸tka sp贸dniczka wykonana tylko z kilku warstw tiulu oraz.
- Baletki?! - powiedzia艂em z du偶ym zdziwieniem.
By艂y to klasyczne bia艂e baletki z 艣ci臋tym czubkiem. Para by艂a opleciona po艂yskuj膮cymi si臋 tasiemkami a podeszwa wygi臋ta w d贸艂. Chwil臋 si臋 zawaha艂em jednak偶e czuj膮c b贸l j膮der przyst膮pi艂em do rozbierania si臋. Z rajstopami posz艂o 艂atwo, gorzej z bardzo ciasnym body. W ko艅cu po przeci艣ni臋ciu barku przez otw贸r na r臋ce str贸j znajdowa艂 si臋 na mnie. 艢ciska艂 biust i bardzo uwidacznia艂 sutki, na dole nie da艂o si臋 ukry膰 odkszta艂cenia pasa cnoty pomimo za艂o偶enia absurdalnie kr贸tkiej i odstaj膮cej na boki sp贸dniczki. Ostatnie by艂y baletki, stara艂em si臋 odtworzy膰 z wyobra藕ni jak to powinno wygl膮da膰. Wyznacznikiem by艂y ko艅c贸wki tasiemek kt贸re w pewnym momencie bardzo si臋 zw臋偶a艂y. Zacz膮艂em owija膰 艂ydk臋 bia艂ym materia艂em by ostatecznie zamieni膰 go w nieco pokraczn膮 ale kokardk臋. Przeszed艂em z przebieralni na sal臋. Czeka艂a tam ju偶 na mnie Aneta. By艂a ubrana po dyrektorsku czarne obcis艂e spodnie, bia艂a koszula i garsonka kt贸r膮 aktualnie 艣ci膮ga艂a. Podchodz膮c do mnie zauwa偶y艂em 偶e na stopach nie ma but贸w tylko grubsze skarpety.
- Wi臋c Leno dzi艣 zaczniemy nauk臋 ta艅ca. Widz臋 偶e masz spi臋te w艂osy, to dobrze. Jak si臋 czujesz w nowym stroju?
- Umm troch臋 ciasny
- No c贸偶 musi by膰 taki by艣 widzia艂a swoj膮 postaw臋.
Sala by艂a wielko艣ci dw贸ch mo偶e trzech klas. Pod艂og臋 zdobi艂 parkiet z jasnego prawdziwego drewna. Jedna z szerszych 艣cian by艂a ob艂adowana oknami pomi臋dzy kt贸rymi znajdowa艂y si臋 ciemne zas艂ony zwisaj膮ce z sufitu. W臋偶sza 艣ciana pomieszczenia by艂a jednym wielkim lustrem z wystaj膮c膮 barierk膮.
- Dobrze wi臋c zacznijmy rozgrzewk臋 podejd藕 do barierki i powtarzaj po mnie.
Kobieta trzymaj膮c obur膮cz drewnian膮 por臋cz ukucn臋艂a stoj膮c przy tym na palcach. Zrobi艂em identyczny ruch gdy nagle us艂ysza艂em.
- Ha! Mam Ci臋! Nie mia艂a艣 ty przypadkiem nosi膰 czego艣 w ty艂eczku?
Wiedzia艂em o co jej chodzi艂o ale po wizycie u ginekologa zapomina艂em o tym.
- No c贸偶... twoja mama musi si臋 dowiedzie膰
- Nie prosz臋! - zna艂em cen臋 kolejnego przewinienia - B臋d臋 ju偶 nosi艂a, zapomnia艂am po prostu.
- Widz臋 偶e Madzia kr贸tko Ci臋 trzyma i bardzo dobrze. Powiedzmy 偶e jestem dzi艣 mi艂osierna ale za to musisz si臋 dzi艣 postara膰 na zaj臋ciach.
- Dobrze, dzi臋kuje...
- No i oczywi艣cie nadrobi膰 to co musisz. Wypnij si臋. - Podesz艂a do pa****tu gdzie sta艂a jej torebka. - By艂am pewna 偶e nie robisz tego dlatego zabra艂am z gabinetu korek.
Schyli艂em si臋 na wyprostowanych nogach. Jako i偶 str贸j by艂 jaki by艂 rozebranie mnie nie by艂o do ko艅ca mo偶liwe. Po chwili zmaganiach uda艂o jej si臋 odci膮gn膮膰 body oraz zsun膮膰 rajstopy tak by dosta膰 si臋 do mojego otworu. Nie bawi艂a si臋 w jakie艣 偶ele czy przygotowania. Odwa偶nie na raz wcisn臋艂a metalowe jajko w m贸j odbyt. Na szcz臋艣cie by艂 tego samego rozmiaru jak na pocz膮tku.
- Zaczynajmy w ko艅cu.
Aneta zacz臋艂a wykonywa膰 r贸偶ne pozycje przy por臋czy. Nie by艂em a偶 tak rozci膮gni臋ty jednak dawa艂em z siebie wszystko. Kolejnym nieudogodnieniem by艂y -baletki kt贸re kszta艂tem swojej podeszwy wymusza艂y stanie na palcach. Pozycja ta wymaga艂a ode mnie zdwojonej pracy odbytem ni偶 normalnie by nic nie wypad艂o.
- Raz, dwa, trz... STOP! Dziewczyno pozycje musisz utrzymywa膰. - podesz艂a do mnie gdy zamar艂em jak figura.
Mocnym ruchem poci膮gn臋艂a mnie za biodra tak bym wypi膮艂 po艣ladki. Pchni臋cie w plecy oraz zci膮gni臋cie bark贸w spowodowa艂o uwydatnienie biustu.
- I tak ma zosta膰. Lecimy dalej
Czas mija艂, cia艂o bola艂o a zaj臋cia trwa艂y dalej. W ko艅cu nast膮pi艂a zmiana tematyki zaj臋膰. Na sali rozbrzmia艂a cicho muzyka klasyczna. Kobieta do mnie podesz艂a i 艂api膮c mnie za pas stworzy艂a ram臋 do ta艅ca towarzyskiego. Tym razem sz艂o mi lepiej gdy偶 nie musia艂em si臋 rozci膮ga膰 tylko czu膰 rytm i da膰 si臋 prowadzi膰 nauczycielce.
- Dobrze koniec na dzi艣. Widzimy si臋 jutro, id藕 si臋 przebierz a str贸j zabierz ze sob膮. Tylko go nie zapomni na nast臋pn膮 sobot臋.
- Dzi臋kuje.
*
Niedzielny poranek by艂 bardzo szybki poniewa偶 zm臋czony wczorajszymi lekcjami ta艅ca zaspa艂em. Nie by艂o du偶o czasu na wybieranie stroju dlatego wzi膮艂em to co le偶a艂o pod r臋k膮. Najbli偶sze by艂y ubrania z wczoraj, szybkie 艣niadanie plus *******i, peruka z lu藕nym warkoczem i by艂em gotowy. Tu偶 przed wej艣ciem do szko艂y poczu艂em dziwne ciep艂o w klatce piersiowej nogi zrobi艂y si臋 mi臋kkie a cia艂o bardziej rozlu藕ni艂o. Te same korytarze, ta sama pustka i te same drzwi do kt贸rych zapuka艂em.
- Prosz臋!
- Dzie艅 dobry, przepraszam za sp贸藕nienie.
- No trudno ale pami臋taj 偶e m艂odej damie nie wypada si臋 tak sp贸藕nia膰. - odpowiedzia艂a Aneta.
Gabinet od mojej ostatniej wizyty si臋 nie zmieni艂. Dalej panowa艂 w nim p贸艂mrok przez wp贸艂 zas艂oni臋te ci臋偶kie zas艂ony. Kilka cichych krok贸w po mi臋kkim dywanie po艣r贸d ci臋偶kich drewnianych mebli i dotar艂em naprzeciw starego wr臋cz antycznego biurka za kt贸rym siedzia艂a wicedyrektorka.
- Usi膮d藕 - wskaza艂a na liche krzes艂o stoj膮ce obok mnie. - Ehhh widz臋 偶e musimy du偶o popracowa膰. Jak ty siedzisz dziewucho? Wyprostuj si臋, pier艣 wypnij, nogi bli偶ej siebie, siad bardziej na lewym po艣ladku.
Wykona艂em ka偶de z polece艅 i siedzia艂em teraz jak damy z ok艂adek pism celebryckich. Nie by艂a to najwygodniejsza z pozycji gdy偶 u艂o偶enie mi臋艣ni po艣ladk贸w wypycha艂o korek i musia艂em si艂膮 woli oraz odbytu go trzyma膰.
- Teraz lepiej, z uwagi na to 偶e nie jeste艣 w 100% kobiet膮 wszystkie twoje lekcje Wfu zostaj膮 zamienione na warsztaty ze mn膮. Czyli jak dobrze pami臋tam Poniedzia艂ek, czwartek dwie godziny, sobota i niedziela. - wymienia艂a dni przegl膮daj膮c sw贸j kalendarz.
- Chyba si臋 zgadza.
- Wi臋c nie tra膰my czasu.
Kobieta wsta艂a i otworzy艂a jedn膮 z szaf. Wyci膮gn臋艂a metalow膮 skrzynk臋 wielko艣ci pude艂ka od pizzy na kt贸rej sta艂 normalnej wielko艣ci gumowy cz艂onek koloru cielistego. Postawi艂a j膮 na pod艂odze obok mnie i wr贸ci艂a si臋 jeszcze po buteleczk臋 oraz kr贸tki sztywny bat. Ukucn臋艂a nad urz膮dzeniem i zacz臋艂a przez ma艂y otw贸r wlewa膰 艣rednio g臋st膮 bia艂膮 ciecz.
- To jest imitacja m臋偶czyzny. B臋dziemy na tym pracowa膰 by艣 potrafi艂a obchodzi膰 si臋 z prawdziwym penisem. Zasada dzia艂ania jest banalnie prosta, do pojemniczka w艂a艣nie wla艂am sztuczn膮 sperm臋. Jest on po艂膮czony z cz艂onkiem d艂ugim zawijasem rureczek i przewod贸w, podczas prawid艂owego poruszania p艂yn b臋dzie si臋 przesuwa艂 w kierunku otworu. Co艣 jak spuszczanie benzyny z baku. Twoje zadanie b臋dzie polega艂o na jak najlepszych ruchach by p艂yn wyp艂yn膮艂 najszybciej oraz wystrzeli艂 wysoko. Model ten jest dosy膰 wymagaj膮cy dlatego nie spodziewaj si臋 szybkich efekt贸w. W ramach podpowiedzi rurka w penisie jest szersza u g贸ry by imitowa膰 czulsz膮 stref臋.
Ca艂o艣膰 faktycznie nie wygl膮da艂a imponuj膮co i prosto ale na widok pr臋偶膮cego si臋 przed moim kobiecym obliczem kutasa ciep艂o w 艣rodku jeszcze bardziej zagrza艂o. Chyba mi si臋... spodoba艂?! Dlaczego?! Przecie偶 nie jestem gejem... *******i. Zrozumia艂em 偶e trzeci dzie艅 kuracji faktycznie m贸g艂 da膰 efekt. Za艂o偶臋 si臋 偶e pewnie dostaje ko艅sk膮 dawk臋 dlatego czuj臋 kobiece podniecenie.
- Usi膮d藕 na ziemi i 艣ci膮gnij buty. - powiedzia艂a siadaj膮c na biurko
Odsun膮艂em krzes艂o na bok i spocz膮艂em na dywanie. Z n贸g otulonych cielistymi po艅czochami zsun膮艂em czarne koturny.
- Widzia艂am jak radzisz sobie ustami z prawdziwym penisem u mojego m臋偶a. Dzi艣 potrenujemy wa偶n膮 rzecz dzia艂aj膮c膮 na wielu m臋偶czyzn czyli prac臋 stopami.
Nie by艂em specjalnie zaskoczony i wiedzia艂em mniej wi臋cej jak to ma wygl膮da膰. Wysun膮艂em nie艣mia艂o lew膮 nog臋 w kierunku urz膮dzenia jednak zanim je dotkn膮艂em poczu艂em pieczenie na piszczelu. To by艂a Aneta kt贸ra u偶y艂a swojego bacika.
- Czekaj czekaj. Po pierwsze sp贸jrz na swoje stopy gdzie one maj膮 lakier? Zadzwoni臋 dzi艣 do twojej mamy 偶eby co艣 z tym zrobi艂a bo widz臋 偶e d艂oniom te偶 nie po艣wi臋casz czasu. Jest to niedopuszczalne, nast臋pnym razem twoje stopy maj膮 by膰 sexowne!
- Dobrze madam.
- d**ga rzecz czy ty chcesz zrobi膰 temu cudownemu penisowi krzywd臋? On ma by膰 dla ciebie bogiem, masz my艣le膰 o nim pod prysznicem, gdy jesz, ma si臋 tobie 艣ni膰 ma si臋 sta膰 twoim 偶yciem a ty obchodzisz si臋 z nim w arogancki spos贸b. Najpierw musisz go nawil偶y膰, metoda dowolna.
Na czworakach podszed艂em i zawiesi艂em g艂ow臋 nad czubkiem gumowego rekwizytu. Otworzy艂em usta i powoli wyp艂yn臋艂a str贸偶ka 艣liny. Tak przygotowanego penisa poca艂owa艂em a nast臋pnie wzi膮艂em do ust. Pierwsze przesuni臋cie g艂ow膮, d**gie... by艂o bardzo przyjemnie przy trzecim ruchu bat Anety wyl膮dowa艂 na czubku mojej g艂owy.
- Ej 艂akomczuchu, starczy ju偶! - rado艣nie upomnia艂a mnie poprawiaj膮c w艂osy
Wr贸ci艂em na pierwotn膮 pozycje, teraz wiedzia艂em 偶e nic mi nie przeszkodzi w dotkni臋ciu ociekaj膮cego 艣lin膮 cz艂onka. Chwyci艂em go mi臋dzy palce by zacz膮膰 standardowo rusza膰 g贸ra, d贸艂.
- Przysu艅 si臋 bli偶ej, rozstaw kolana i podnie艣 sp贸dniczk臋. Poka偶 偶e si臋 tobie podoba.
Unios艂em materia艂 i oczom Anety ukaza艂y si臋 r贸偶owy pas od po艅czoch, takiego samego koloru stringi, srebrzysty korek oraz pas z owleczonym w 艣rodku moim interesem. Nie przestaj膮c w ruchach stopami zacz膮艂em dotyka膰 si臋 po udach. Dreszcz podniecenie przeszed艂 przez ca艂e moje cia艂o. Bardzo wymownie poliza艂em dwa palce i zacz膮艂em bawi膰 si臋 w艂asnym otworem.
- UUuu szybko si臋 uczysz. No dalej dalej...
M贸j oddech przyspieszy艂, przygryza艂em warg臋, lekko j臋cza艂em. Czu艂em podniecenie co za tym idzie moje krocze zrobi艂o si臋 mokre. Odwa偶y艂em si臋 i wyci膮gn膮艂em korek za kt贸rym wyciek艂a niewielka ilo艣膰 p艂ynu. Wykorzystuj膮c to 艣rodkowym palcem zacz膮艂em kr臋ci膰 w 艣rodku ty艂eczka.
- Leno zmie艅 teraz pozycje, poka偶 mu swoj膮 kobieco艣膰.
Odwr贸ci艂em si臋 i pozycji na czworakach po omacku stopami wyczu艂em penisa. By艂 ciep艂y od ruszania i bardzo kusz膮cy. Po艣ladki by艂y mokre, czu艂em niewielk膮 str贸偶k臋 wyp艂ywaj膮c膮 ze mnie. Ju偶 si臋 nie bawi艂em tylko intensywnie rusza艂em dwoma palcami na wszystkie strony. Czu艂em zbli偶aj膮cy si臋 orgazm ale pierwszy raz mrowienie nie by艂o w kutasie tylko w odbycie. Nim doszed艂em krok dalej poczu艂em zimn膮 ciecz wyp艂ywaj膮c膮 z urz膮dzenia. Nie by艂a imponuj膮ca w ilo艣ci poniewa偶 jak p贸藕niej stwierdzi艂a Aneta za bardzo skupi艂em si臋 na sobie ni偶 na m臋偶czy藕nie i wi臋cej tak nie mog臋 robi膰. Usiad艂em na pod艂odze by z艂apa膰 oddech.
- Jeszcze ostatnia rzecz... wyczy艣膰 si臋.
Spojrza艂em na po艅czochy oblepione sztuczn膮 sperm膮. Nie waha艂em si臋 i przybli偶y艂em usta do podeszwy. Szorstki materia艂 przyjemnie dra偶ni艂 m贸j j臋zyk kt贸ry zbiera艂 bia艂膮 zimn膮 ciecz. Patrzy艂em w oczy kobiecie tak jak bym patrzy艂 na m臋偶czy藕nie by pokaza膰 偶e spodoba艂o mi si臋. Te warsztaty by艂y bardzo przyjemne i chcia艂em wi臋cej ... a mo偶e to tylko hormony?