Nie moja studniówka cz7
Dojechali艣my na miejsce. By艂em zestresowany, poniewa偶 nie wiedzia艂em jak JA mam przej艣膰 te badania. Po wej艣ciu ukaza艂 si臋 obraz typowego prywatnego gabinetu. W nowoczesnej poczekalni, kt贸ra bi艂a bia艂ym blaskiem pod艂ogi i 艣wiate艂 nie by艂o nikogo. Magda od razu chwyci艂a za klamk臋 do pokoju doktora. Zrozumia艂em, 偶e po prostu za艂atwi to jako艣 i wr贸cimy do domu dlatego usiad艂em na jednej z jasnych kanap. Nie wi臋cej jak pi臋tna艣cie minut p贸藕niej Magda wysz艂a zapraszaj膮c mnie do gabinetu. Wszed艂em do 艣rodka sam. Pomieszczenie by艂o du偶e, ale podzielone p贸艂 艣ciank膮. W pierwszej cz臋艣ci by艂o biurko krzes艂a a w d**giej fotel ginekologiczny, USG itp.
- Witam Pani Leno, prosz臋 spocz膮膰 - wskaza艂 r臋k膮 na krzes艂o - Co Pani膮 do mnie sprowadza? S艂ysza艂em, 偶e chce Pani si臋 dosta膰 do 偶e艅skiej szko艂y.
- Umm no tak...
- W takim razie musi Pani posiada膰 wa偶ne badania jednak mo偶e by膰 z tym problem. - wsta艂 z fotela i podszed艂 naprzeciwko mnie - Ale wszystko da si臋 za艂atwi膰.
Zrozumia艂em aluzj臋 po jego wymownym g艂askaniu krocza. Wr贸ci艂y nieprzyjemne wspomnienia z domu Anety. Wiedzia艂em, 偶e nie da rady jak uciec, a nawet je偶eli wybiegn臋 z gabinetu to jest tam moja matka i b臋dzie przypa艂. Wyci膮gn膮艂em r臋ce przed siebie
- Pani Leno ale偶 zapraszam na fotel - wskaza艂 krzes艂o ginekologiczne.
- Mo偶e faktycznie chce zrobi膰 jakie艣 badanie i tyle - pomy艣la艂em.
- Prosz臋 zdj膮膰 buty i wej艣膰 na fotel
Pos艂usznie to zrobi艂em i opar艂em si臋 o dosy膰 odchylone oparcie.
- No ale n贸偶ki na podp贸rki - wskaza艂 na cz臋艣膰 fotela.
K艂ad膮c obie nogi w kabaretkowych po艅czochach zrobi艂em dosy膰 du偶y rozkrok. Lekarz podszed艂 i dwoma ruchami przypi膮艂 pasami moje kostki. U艂o偶enie mojego cia艂a nie pozwala艂o mi dosi臋gn膮膰 r臋koma st贸p. Lekarz stan膮艂 przede mn膮.
- Co my tu mamy? Widz臋 jeste艣 rozci膮gana w szkole to dobrze. Patrz膮c na rozmiar to niedawno zacz臋艂a艣 edukacje.
- Tak panie doktorze
- Jeste艣 dzewic膮?
- Ta ttta k - odpowiedzia艂em dr偶膮cym g艂osem
- Wi臋c trzeba Ci臋 zbada膰
Poczu艂em jak korek jest wyci膮gany a jego palce dotykaj膮 okolice mojego odbytu. Dra偶ni膮c go zacz膮艂em nim pracowa膰. Czu艂em du偶y dyskomfort widz膮c jego u艣miechni臋t膮 twarz wpatrzon膮 w moje krocz臋. Po d艂u偶szej zabawie poczu艂em na pachwinie co艣 ciep艂ego. Kszta艂tu i rozmiaru nie mo偶na by艂o pomyli膰 to by艂 jego penis. Na prawd臋 go podnieci艂em poniewa偶 ca艂y czas zmienia艂 swoj膮 d艂ugo艣膰 i r贸s艂. Po chwili bez s艂owa zacz膮艂 forsowa膰 wej艣cie mojego ty艂eczka. G艂贸wka przesz艂a bardzo opornie poniewa偶 nie by艂em rozci膮gni臋ty. Pisn膮艂em z b贸lu a on nakr臋cony wchodzi艂 coraz g艂臋biej. Wysuwa艂 go i wk艂ada艂 g艂臋biej. Ca艂ego penisa bra艂em na raty co pot臋gowa艂o jego przyjemno艣膰. Odczucia by艂y mieszane s艂odki b贸l, kt贸rego nie chcia艂em si臋 pozbywa膰. T臋po mojego oddechu ros艂o wraz z szybko艣ci膮 penetrowania mojej dziurki. Ka偶dy mocniejszy ruch zbli偶a艂 lekarza ku ko艅cowi a ja rycza艂em pod wp艂ywem uczu膰 kszta艂tuj膮c swoje oczy w zeza. Po scenie trwaj膮cej mniej ni偶 10 minut g艂o艣niejszy j臋k m臋偶czyzny i uczucie ciep艂a w 艣rodku zwiastowa艂o fina艂. Oboje musieli艣my wzi膮膰 chwile oddechu zw艂aszcza ja musia艂em doj艣膰 do siebie ca艂y si臋 trz臋s膮c.
- Zaraz przygotuje dokumenty - powiedzia艂 odpinaj膮c mi nogi.
Za艂o偶y艂em na stopy z waty moje szpilki i bez s艂owa wyszed艂em z gabinetu. Oszo艂omiony tym wszystkim w milczeniu wr贸ci艂em do domu wraz z mam膮. Podczas k膮pieli wyp艂uka艂em z siebie jego sperm臋 i po艂o偶y艂em si臋 zm臋czony spa膰.
*
Ranek, m贸j pusty umys艂 nie dopuszcza艂 tego, co si臋 sta艂o poprzedniego dnia. B贸l ty艂ka, b贸l m臋skiej dumy... czy mo偶e ju偶 kobiecej? M贸j humor nie obszed艂 oboj臋tnie mam臋. Uda艂o mi si臋 jednak wm贸wi膰 jej, 偶e si臋 nie wyspa艂em i si臋 odczepi艂a. Monotonny standard poranka. Kr贸tka czarna sp贸dniczka w bia艂膮 cienk膮 krat臋 oraz marynarka z herbem szko艂y. Nie mia艂em ochoty na po艅czochy dlatego postawi艂em na kabaretki. Kolejny pocz膮tek dnia by si臋 rozmy艂 w pamieci, gdyby nie nowy szczeg贸艂. Na talerzu ze 艣niadaniem znalaz艂em dwie *******i. Wi臋ksza by艂a bia艂a, prostok膮tna z zaokr膮glonymi brzegami. d**ga okr膮g艂a wpadaj膮ca w r贸偶.
- Mamo... Ale ja si臋 nie czuje a偶 tak 藕le, 偶eby dostawa膰 *******i.
- Kochanie... ca艂e to przedsi臋wzi臋cie jest cudowne. Pe艂no nowych wp艂ywowych znajomo艣ci, i pieni膮dze.. du偶o pieni臋dzy..
- Ta... to ju偶 wiem, 偶e sprzedajesz swoje dziecko
- No no! G贸wniarzu, uwa偶aj sobie! Jeszcze nie masz 18 wi臋c ja rz膮dz臋. Te *******i s膮, by zrobi膰 z ciebie kobiet臋. Wi臋ksza hormony, mniejsza by pop臋d by艂 kobiecy.
- No chyba was wszystkich teraz porz膮dnie powali艂o - unios艂em si臋
Kobieta zrobi艂a krok w prz贸d 艂api膮c za moje 艂atwo dost臋pne genitalia. Z艂apa艂a wbijaj膮c zaostrzone paznokcie i skr臋ci艂a. B贸l by艂 wymowny i zab艂aga艂em by pu艣ci艂a.
- Nie podskakuj mi, bo raz nie wytrzymam i nie b臋d臋 potrzebowa艂a tabletek by zrobi膰 z Ciebie dziewczynk臋. Zrozumiano?
- Przytakn膮艂em by艂e przesta艂a
*
Dzie艅 w szkole przebiega艂 jak dla ka偶dego ucznia. Obawia艂em si臋 spotkania z Juli膮 lub Anet膮, ale to nie nast膮pi艂o. Ostatni膮 lekcj膮 by艂a biologia. Weszli艣my do klasy, gdy偶 nauczycielka by艂a w kantorku sali i nas zawo艂a艂a. Standardowo usiad艂em na ko艅cu 艣rodkowego rz臋du. Z t膮d mia艂em dobry widok na ca艂e pomieszczenie. 艁awki by艂y 偶贸艂te z jakiego艣 sztucznego materia艂u w odr贸偶nieniu od drewnianych w innych salach. Pod艂og臋 pokrywa艂 laminat w kolorze szaro niebieskim. Na licznych pa****tach zalega艂y 艣wie偶o podlane doniczki a 艣ciany by艂y obwieszone r贸偶nymi dyplomami starych uczni, rycinami ro艣lin i pomocami naukowymi. Rozgl膮daj膮c si臋 po sali nauczycielka zacz臋艂a sprawdza膰 obecno艣膰. Po wymienieniu mojego nazwiska pierwszy raz spojrza艂em na nauczycielk臋 i zamar艂em. Patrzy艂a na mnie moja stara nauczycielka z poprzedniej szko艂y. Najwidoczniej si臋 tutaj przenios艂a, wi臋c szybko spu艣ci艂em wzrok, by nie zosta膰 rozpoznanym. Dlaczego? Z Pani膮 Edyt膮 mia艂em dosy膰 bliskie stosunki z powodu mojej aktywno艣ci w konkursach z biologii. Nie raz siedzia艂em z ni膮 po lekcjach i powtarza艂em materia艂 czy jecha艂em poza szko艂臋 w ramach olimpiad itp.
Czas mija艂, a偶 45minutow膮 zamu艂臋 przerwa艂 dzwonek. Zacz膮艂em si臋 szybko pakowa膰, by nie zosta膰 zatrzymanym przez ni膮. Ca艂e moje nadziej prysn臋艂y s艂ysz膮c moje nazwisko. Podszed艂em do biurka, podczas gdy kobieta przekr臋ci艂a patent w drzwiach wej艣ciowych. By艂a niewysok膮 艣redniej budowy cia艂a 30-pare letni膮 nauczycielk膮 biologii. W艂osy kr贸tkie ciemnorude przyci臋te do linii 偶uchwy. Oczy ma艂e, ciemne na policzkach sporadyczne piegi. Biust du偶e B lub ma艂e C a po艣ladki nie odbiega艂y od normy. Za czas贸w starej szko艂y by艂a obiektem moich sn贸w erotycznych czy fantazji. Czasem zastanawia艂em si臋, czy ucz臋 si臋 tej bilogii, bo j膮 lubi臋, czy robie wszystko by sp臋dzi膰 z Edyt膮 jak najwi臋cej czasu. Nie raz odwa偶y艂em si臋 przejecha膰 przypadkiem po jej nodze, z艂apa艂em za ty艂ek lub gapi艂em si臋 w dekolt. Ona o tym wiedzia艂a i nie raz zwr贸ci艂a mi uwag臋. Z naszych rozm贸w dowiedzia艂em si臋, 偶e jest rozw贸dk膮 oraz matk膮 dw贸jki dzieci. Bywa艂o, 偶e narzeka艂a na swojego nowego partnera "kobiet te偶 maj膮 swoje potrzeby".
- Lena, Lena, Lena... A mo偶e powinna powiedzie膰 Pawe艂? - ironicznie podkre艣li艂a moje prawdziwe imi臋
- S艂ucham? Jaki Pawe艂 - od razu postawi艂em kruch膮 lini臋 obrony
Usiad艂a na swoim biurku poprawiaj膮c czerwony golf. Nogi odziane w czarne rajstopy skrzy偶owa艂a w powietrzu i zacz臋艂a nimi lekko buja膰.
- Mo偶e nie jestem w stu procentach pewna, bo... nawet nie wiem co o tym my艣le膰. Jednak tyle czasu ze sob膮 sp臋dzili艣my, 偶e po tych kilku latach nadal jestem w stanie ciebie rozpozna膰. Kilka pieprzyk贸w, kolor oczu, wymiary... wszystko pasuje m贸j drogi. Sk膮d ten teatrzyk?
Wiedzia艂em, 偶e nie ma co kr臋ci膰, za dobrze mnie zna艂a. Prze艂kn膮艂em 艣lin臋 i wzi膮艂em g艂臋boki wdech.
- A wie Pani d艂ugo by opowiada膰. Co艣 jeszcze czy mog臋 i艣膰 na autobus, 艣piesz臋 si臋.
- Hymm... Jeste艣 za dobrze i profesjonalnie ubrany, umalowany. Biust jak prawdziwy, w艂osy te偶 niemo偶liwe do odr贸偶nienia. To oznacza, 偶e twoja mama o wszystkim wie... Jak bardzo zrobi艂a z Ciebie dziewczynk臋? - szybkim ruchem uderzy艂a palcem w moje krocz臋 w efekcie wybrzmia艂 d藕wi臋k plastikowego pasa cnoty. - Oho, widz臋 na powa偶nie. A ty艂eczek masz dziewiczy?
To pytanie przywo艂a艂o wspomnienia z gabinetu ginekologa. By艂y na tyle silne, 偶e na twarzy powsta艂 lekki grymas, kt贸ry kobieta natychmiast wychwyci艂a.
- D艂ugo to ju偶 trwa? A mo偶e to lubisz skoro zasz艂o to ju偶 tak daleko? Du偶o os贸b o tym wie?
- To nie tak ....
- Musze to wykorzysta膰 - szepn臋艂a pod nosem - Wsta艅!
Bez zawahania odsun膮艂em krzes艂o, by przy d藕wi臋ku obcas贸w podej艣膰 bli偶ej biurka. Wyprostowa艂em si臋 prezentuj膮c ca艂y mundurek wraz z kabaretkami. Nauczycielka na chwil臋 si臋 zawiesi艂a, przez co nasta艂a niezr臋czna cisza. Kilka ci臋偶kich prze艂kni臋膰 艣liny p贸藕niej wsta艂a i zacz臋艂a mnie ogl膮da膰.
- Pami臋tam jak jeszcze chodzili艣my razem do szko艂y... Nie s膮dzi艂am, 偶e jeszcze si臋 spotkamy. Pami臋tam ka偶dy tw贸j g贸wniarski zap臋d, ka偶de "przypadkowe" dotkni臋cie mojej sexownej nogi, ka偶de g艂臋bsze spojrzenie w m贸j soczysty biust, i te oble艣ne mu艣ni臋cia twoim 偶a艂osnym penisem o m贸j kr膮g艂y ty艂eczek - w tym momencie wykona艂a mi solidnego klapsa z uszczypni臋ciem na ko艅cu. - Jednak chyba przyszed艂 czas na rewan偶! Spokojnie nie wyrucham Ci臋 hahah!
Jej 艣miech przerwa艂 dzwonek, kobieta obr贸ci艂a g艂ow臋 w kierunku drzwi.
- Lekcje ju偶 sko艅czy艂a艣 prawda?
- Tak
- W艂a藕 pod biurko tylko buty zdejmi, bo b臋dzie tobie niewygodnie.
- Ale ja musz臋...
- MUSISZ wej艣膰 pod biurko a ja id臋 po dziennik i klas臋.
Pozostawiony sam w sali nie mia艂em alternatywy ni偶 zrobi膰 to, co mi kaza艂a. Zdj膮艂em obcasy i razem z torb膮 po艂o偶y艂em w rogu sali za miejscem nauczyciela. Nie rzucaj膮 si臋 w oczy zw艂aszcza w damskiej szkole. Mebel, pod kt贸rym mia艂em si臋 schowa膰 by艂 du偶y, ci臋偶ki i wykonany z 偶贸艂tego tworzywa pasuj膮c do 艂awek w sali. Boki by艂y zakryte tak, 偶e kto艣 musia艂 by si臋 porz膮dnie schyli膰 by zauwa偶y膰 mnie, 偶e przez doln膮 szpar臋. Po odsuni臋ciu fotelu na k贸艂kach nauczycielki na czworakach wgramoli艂em si臋 pod blat. By艂o pod nim wystarczaj膮co miejsca bym m贸g艂 znajdowa膰 si臋 na boku w pozycji p贸艂 le偶膮cej niczym pies czy kot. Jeszcze si臋 dobrze nie uk艂adaj膮c us艂ysza艂em wej艣cie uczennic do sali. Gwar i ostanie rozmowy ukr贸ci艂a nauczycielka, m贸wi膮c g艂o艣ne "Dzie艅 dobry". Przed moimi oczami ukaza艂y si臋 dwie wyprofilowane 艂ydki odziane w czarne rajstopy znikaj膮ce w r贸wnie czarnych butach na szerszym obcasie. Widok ten przypomnia艂 mi moje westchnienia i popo艂udniowe spusty my艣l膮c o swojej nauczycielce. Na "Ziemi臋" sprowadzi艂o mnie przypadkowe kopni臋cie w biurko przez jak膮艣 dziewczyn臋 z pierwszej 艂awki.
Zacz臋艂a si臋 lekcja. Pani Edyta usiad艂a i wsun臋艂a nogi pod biurko. Czubek jej obcasa znalaz艂 si臋 bardzo g艂臋boko, przez co musia艂em przesun膮膰 g艂ow臋, 偶eby z nim nie kolidowa膰, zw艂aszcza 偶e po chwili kobieta zacz臋艂a rusza膰 stop膮, tak 偶e but trzyma艂 si臋 tylko na palcach. Tematem by艂o prezentowanie jaki艣 wi臋kszych referat贸w wi臋c mo偶na si臋 domy艣li膰, 偶e nauczycielka b臋dzie tylko siedzia艂a i s艂ucha艂a. Kilkukrotnie wierci艂a nogami jak by chcia艂a mnie uderzy膰 jednak z marnym skutkiem. Wtedy zauwa偶y艂em, 偶e pod biurko wlatuje karteczka. By艂a to wiadomo艣膰 o tre艣ci "Zajmi si臋 moimi zm臋czonymi stopami". W trakcie czytania spad艂 na mnie but tak, aby nikt w sali nie us艂ysza艂. Jej prawa podeszwa zbli偶y艂a si臋 do mojej twarzy sugeruj膮c, w jaki spos贸b mam to zrobi膰. Niepewnie zbli偶a艂em usta i lekko poca艂owa艂em czubek palca. Widocznie niezadowolona z intensywno艣ci oraz tempa wyprostowa艂a nog臋 tak, 偶e efektem kolejnego poca艂unku by艂a po艂owa jej stopy w moich ustach. Szorstki materia艂 wraz ze s艂onym smakiem potu ociera艂 si臋 o m贸j j臋zyk. Z zewn膮trz musia艂o to wygl膮da膰 jak niewinne machanie nog膮. Gdy ju偶 zrozumia艂em czego oczekuje rudow艂osa kobieta przy艂o偶y艂em si臋 lawiruj膮c j臋zykiem mi臋dzy stopami niczym najlepszej kochanki. By艂a to jedyna przyjemna rzecz od pocz膮tku tego ca艂ego pomys艂u. Innym plusem by艂a mo偶liwo艣膰 zajrzenia pod sp贸dniczk臋 i ujrzenie majtek, o kt贸rych marzy艂em kilka 艂adnych lat.
Czas up艂ywa艂 a rajstopy mojej kr贸lewny by艂y mokre i umazane czerwon膮 szmink膮. M贸j cudowny trans zosta艂 brutalnie przerwany przez dzwonek oraz kopniak w twarz. Kilka uczennic mia艂o jeszcze pytania przed wyj艣ciem z sali, ale nie trwa艂o to za d艂ugo. Po zamkni臋ciu si臋 drzwi w sali rozbrzmia艂y kroki obcas贸w, kt贸re zatrzyma艂y si臋 dopiero przy biurku.
- Leno, mo偶esz wyj艣膰 - wraz z tymi s艂owami lekko 艣cierpni臋ty wyszed艂em na forum pomieszczenia.
- 艢wietnie si臋 spisa艂a艣 chocia偶 nast臋pnym razem musisz zmy膰 szmink臋, bo pobrudzi艂a艣 mnie strasznie... chwileczk臋 - przerwa艂a patrz膮c na moj膮 sp贸dniczk臋 - Widz臋 偶e nie tylko mi to sprawi艂o przyjemno艣膰.
Edyta podesz艂a i podnios艂a lekko moj膮 sp贸dniczk臋 na kt贸rej widoczne by艂y ma艂e plamy, dalej na stringach by艂o wida膰 jak by ca艂e by艂o mokre, a raczej pokryte 艣luzem, kt贸ry wydosta艂 si臋 przez otw贸r na ko艅cu pasa cnoty. Totalnie nie zwr贸ci艂em uwagi i nie poczu艂em tego, by艂em zbyt zaj臋ty wsuwaniem j臋zyka miedzy palce jej st贸p.
- Ja, jako艣 to samo wysz艂o
- Wiem wiem, jeste艣 zboczona i tyle ... ale jako kobieta rozumiem, masz swoje potrzeby. Po艂贸偶 si臋 na pierwszej 艂awce.
- Ale po co?
- K艂adziesz si臋 czy mamy inaczej porozmawia膰? - warkn臋艂a
Po takiej reakcji wola艂em wykona膰 polecenie. Po艂o偶y艂em si臋 na 艂awce, w tym czasie kobieta przestawi艂a krzes艂o na szczyt 艂awki tak, 偶e znajdowa艂o si臋 "nad" moj膮 g艂ow膮. Nast臋pnie zacz臋艂a mnie ustawia膰 w odpowiedni膮 pozycj臋. Le偶a艂em na wznak ze zgi臋tymi nogami (stopy przylegaj膮ce do powierzchni 艂awki). G艂owa wystawa艂a poza obrys blatu w kierunku krzes艂a. Gdy wszystko by艂o gotowe kobieta usiad艂a naprzeciw mojej zwisaj膮cej g艂owy:
- Teraz zr贸b sobie dobrze, osi膮gnij orgazm...
- Ale jak...
- Jak dziewczynka hihih. Pami臋taj, na razie jeste艣 sucha musisz si臋 podnieci膰 i zaanga偶owa膰 by zrobi艂o si臋 mokro. Jako i偶 spodoba艂o mi si臋 to masz jeszcze troch臋 st贸pek. - z tymi s艂owami na moj膮 twarz po艂o偶y艂a swoje obie podeszwy.
Nie wiedzia艂em jak si臋 do tego zabra膰. Powolnym ruchem d艂oni odsun膮艂em stringi jednak偶e nie by dosta膰 si臋 do penisa, tylko mojej "kobieco艣ci". Palcem wskazuj膮cym okr膮偶y艂em otw贸r, faktycznie by艂 suchy co nie pomaga mi. Jednak wpad艂em na pomys艂 przy mocnym podnieceniu stopami zn贸w wyp艂ynie troch臋 艣luzu przez pas cnoty i go u偶yj臋. Uaktywni艂em si臋 bardziej j臋zykiem, wyobra偶a艂em sobie, w膮cha艂em i nie my艣la艂em o aktualnej sytuacji. Jedynie kark utrzymuj膮cy moj膮 g艂ow臋 i jej nogi dawa艂 o sobie zna膰. Po chwili moja teoria okaza艂a si臋 strza艂em w dziesi膮tk臋. Mog艂em teraz nabra膰 na palce 艣luzu i go wykorzysta膰 ni偶ej. Pierwszy dotyk mn膮 wzdrygn膮艂:
- Oho, dziewczynka si臋 bawi... hymmm, ale co艣 nie s艂ysz臋. - nacisn臋艂a stopami na twarz - jeste艣 podobno zboczona, m贸w spro艣ne rzeczy, j臋cz! No ju偶!
Dwa palce bawi艂y si臋 otworem niczym recepturka, powoli rozsuwa艂em go i odpuszcza艂em. Sz艂o mi ca艂kiem sprawnie, gdy偶 po paru minutach oba palce nie mia艂y problemu, by przej艣膰 do dalszej cz臋艣ci zabawy. Z艂膮czy艂em wskazuj膮cy ze 艣rodkowym i zacz膮艂em wchodzi膰 g艂臋biej. W tym czasie zacz膮艂em m贸wi膰 takie rzeczy jak "G艂臋biej", "Zer偶nij mnie", "B艂agam, mocniej". Ca艂e to gadanie wraz z lizaniem st贸p wysuszy艂o mi j臋zyk. Edyta, wyczuwaj膮c to zdj臋艂a nogi:
- Oj co艣 sucho... trzymaj.
Do moich ust wyl膮dowa艂 solidne dwa spluni臋cia. Zanim co艣 powiedzia艂em zn贸w mia艂em 艣wiat przys艂oni臋ty czarnymi rajstopami.
Wszystkie te bod藕ce faktycznie zacz臋艂y na mnie dzia艂a膰 i poczu艂em napi臋cie na j膮drach. Palce nie za g艂臋boko, ale bardzo szybko na boki stymulowa艂y mnie. Wraz ze smakiem i zapachem podeszwy na prawd臋 zacz膮艂em j臋cze膰 jak kobieta. Czu艂em przyjemno艣膰, pod wp艂ywem podniecenia chcia艂em by ta chwila trwa艂a ca艂y czas:
- Lubisz by膰 dziewczynk膮?
- Takkk - j臋cza艂em trz臋s膮c biustem
- Nie s艂ysz臋!
- Kochamm!!! Chce by膰 ni膮 na zawsze!
- A jak si臋 czujesz?
- Bosko!
- Na pewno?
- Tak! Chce by膰 ruchana ca艂y czas! - pisn膮艂em
- Hahahah, podoba mi si臋!
Z tymi s艂owami przez ma艂y otw贸r w pasie cnoty trysn臋艂a bia艂a sperma. By艂o jej du偶o wi臋c lecia艂a d艂ugo brudz膮c moje nogi oraz sp贸dniczk臋.
- Witam Pani Leno, prosz臋 spocz膮膰 - wskaza艂 r臋k膮 na krzes艂o - Co Pani膮 do mnie sprowadza? S艂ysza艂em, 偶e chce Pani si臋 dosta膰 do 偶e艅skiej szko艂y.
- Umm no tak...
- W takim razie musi Pani posiada膰 wa偶ne badania jednak mo偶e by膰 z tym problem. - wsta艂 z fotela i podszed艂 naprzeciwko mnie - Ale wszystko da si臋 za艂atwi膰.
Zrozumia艂em aluzj臋 po jego wymownym g艂askaniu krocza. Wr贸ci艂y nieprzyjemne wspomnienia z domu Anety. Wiedzia艂em, 偶e nie da rady jak uciec, a nawet je偶eli wybiegn臋 z gabinetu to jest tam moja matka i b臋dzie przypa艂. Wyci膮gn膮艂em r臋ce przed siebie
- Pani Leno ale偶 zapraszam na fotel - wskaza艂 krzes艂o ginekologiczne.
- Mo偶e faktycznie chce zrobi膰 jakie艣 badanie i tyle - pomy艣la艂em.
- Prosz臋 zdj膮膰 buty i wej艣膰 na fotel
Pos艂usznie to zrobi艂em i opar艂em si臋 o dosy膰 odchylone oparcie.
- No ale n贸偶ki na podp贸rki - wskaza艂 na cz臋艣膰 fotela.
K艂ad膮c obie nogi w kabaretkowych po艅czochach zrobi艂em dosy膰 du偶y rozkrok. Lekarz podszed艂 i dwoma ruchami przypi膮艂 pasami moje kostki. U艂o偶enie mojego cia艂a nie pozwala艂o mi dosi臋gn膮膰 r臋koma st贸p. Lekarz stan膮艂 przede mn膮.
- Co my tu mamy? Widz臋 jeste艣 rozci膮gana w szkole to dobrze. Patrz膮c na rozmiar to niedawno zacz臋艂a艣 edukacje.
- Tak panie doktorze
- Jeste艣 dzewic膮?
- Ta ttta k - odpowiedzia艂em dr偶膮cym g艂osem
- Wi臋c trzeba Ci臋 zbada膰
Poczu艂em jak korek jest wyci膮gany a jego palce dotykaj膮 okolice mojego odbytu. Dra偶ni膮c go zacz膮艂em nim pracowa膰. Czu艂em du偶y dyskomfort widz膮c jego u艣miechni臋t膮 twarz wpatrzon膮 w moje krocz臋. Po d艂u偶szej zabawie poczu艂em na pachwinie co艣 ciep艂ego. Kszta艂tu i rozmiaru nie mo偶na by艂o pomyli膰 to by艂 jego penis. Na prawd臋 go podnieci艂em poniewa偶 ca艂y czas zmienia艂 swoj膮 d艂ugo艣膰 i r贸s艂. Po chwili bez s艂owa zacz膮艂 forsowa膰 wej艣cie mojego ty艂eczka. G艂贸wka przesz艂a bardzo opornie poniewa偶 nie by艂em rozci膮gni臋ty. Pisn膮艂em z b贸lu a on nakr臋cony wchodzi艂 coraz g艂臋biej. Wysuwa艂 go i wk艂ada艂 g艂臋biej. Ca艂ego penisa bra艂em na raty co pot臋gowa艂o jego przyjemno艣膰. Odczucia by艂y mieszane s艂odki b贸l, kt贸rego nie chcia艂em si臋 pozbywa膰. T臋po mojego oddechu ros艂o wraz z szybko艣ci膮 penetrowania mojej dziurki. Ka偶dy mocniejszy ruch zbli偶a艂 lekarza ku ko艅cowi a ja rycza艂em pod wp艂ywem uczu膰 kszta艂tuj膮c swoje oczy w zeza. Po scenie trwaj膮cej mniej ni偶 10 minut g艂o艣niejszy j臋k m臋偶czyzny i uczucie ciep艂a w 艣rodku zwiastowa艂o fina艂. Oboje musieli艣my wzi膮膰 chwile oddechu zw艂aszcza ja musia艂em doj艣膰 do siebie ca艂y si臋 trz臋s膮c.
- Zaraz przygotuje dokumenty - powiedzia艂 odpinaj膮c mi nogi.
Za艂o偶y艂em na stopy z waty moje szpilki i bez s艂owa wyszed艂em z gabinetu. Oszo艂omiony tym wszystkim w milczeniu wr贸ci艂em do domu wraz z mam膮. Podczas k膮pieli wyp艂uka艂em z siebie jego sperm臋 i po艂o偶y艂em si臋 zm臋czony spa膰.
*
Ranek, m贸j pusty umys艂 nie dopuszcza艂 tego, co si臋 sta艂o poprzedniego dnia. B贸l ty艂ka, b贸l m臋skiej dumy... czy mo偶e ju偶 kobiecej? M贸j humor nie obszed艂 oboj臋tnie mam臋. Uda艂o mi si臋 jednak wm贸wi膰 jej, 偶e si臋 nie wyspa艂em i si臋 odczepi艂a. Monotonny standard poranka. Kr贸tka czarna sp贸dniczka w bia艂膮 cienk膮 krat臋 oraz marynarka z herbem szko艂y. Nie mia艂em ochoty na po艅czochy dlatego postawi艂em na kabaretki. Kolejny pocz膮tek dnia by si臋 rozmy艂 w pamieci, gdyby nie nowy szczeg贸艂. Na talerzu ze 艣niadaniem znalaz艂em dwie *******i. Wi臋ksza by艂a bia艂a, prostok膮tna z zaokr膮glonymi brzegami. d**ga okr膮g艂a wpadaj膮ca w r贸偶.
- Mamo... Ale ja si臋 nie czuje a偶 tak 藕le, 偶eby dostawa膰 *******i.
- Kochanie... ca艂e to przedsi臋wzi臋cie jest cudowne. Pe艂no nowych wp艂ywowych znajomo艣ci, i pieni膮dze.. du偶o pieni臋dzy..
- Ta... to ju偶 wiem, 偶e sprzedajesz swoje dziecko
- No no! G贸wniarzu, uwa偶aj sobie! Jeszcze nie masz 18 wi臋c ja rz膮dz臋. Te *******i s膮, by zrobi膰 z ciebie kobiet臋. Wi臋ksza hormony, mniejsza by pop臋d by艂 kobiecy.
- No chyba was wszystkich teraz porz膮dnie powali艂o - unios艂em si臋
Kobieta zrobi艂a krok w prz贸d 艂api膮c za moje 艂atwo dost臋pne genitalia. Z艂apa艂a wbijaj膮c zaostrzone paznokcie i skr臋ci艂a. B贸l by艂 wymowny i zab艂aga艂em by pu艣ci艂a.
- Nie podskakuj mi, bo raz nie wytrzymam i nie b臋d臋 potrzebowa艂a tabletek by zrobi膰 z Ciebie dziewczynk臋. Zrozumiano?
- Przytakn膮艂em by艂e przesta艂a
*
Dzie艅 w szkole przebiega艂 jak dla ka偶dego ucznia. Obawia艂em si臋 spotkania z Juli膮 lub Anet膮, ale to nie nast膮pi艂o. Ostatni膮 lekcj膮 by艂a biologia. Weszli艣my do klasy, gdy偶 nauczycielka by艂a w kantorku sali i nas zawo艂a艂a. Standardowo usiad艂em na ko艅cu 艣rodkowego rz臋du. Z t膮d mia艂em dobry widok na ca艂e pomieszczenie. 艁awki by艂y 偶贸艂te z jakiego艣 sztucznego materia艂u w odr贸偶nieniu od drewnianych w innych salach. Pod艂og臋 pokrywa艂 laminat w kolorze szaro niebieskim. Na licznych pa****tach zalega艂y 艣wie偶o podlane doniczki a 艣ciany by艂y obwieszone r贸偶nymi dyplomami starych uczni, rycinami ro艣lin i pomocami naukowymi. Rozgl膮daj膮c si臋 po sali nauczycielka zacz臋艂a sprawdza膰 obecno艣膰. Po wymienieniu mojego nazwiska pierwszy raz spojrza艂em na nauczycielk臋 i zamar艂em. Patrzy艂a na mnie moja stara nauczycielka z poprzedniej szko艂y. Najwidoczniej si臋 tutaj przenios艂a, wi臋c szybko spu艣ci艂em wzrok, by nie zosta膰 rozpoznanym. Dlaczego? Z Pani膮 Edyt膮 mia艂em dosy膰 bliskie stosunki z powodu mojej aktywno艣ci w konkursach z biologii. Nie raz siedzia艂em z ni膮 po lekcjach i powtarza艂em materia艂 czy jecha艂em poza szko艂臋 w ramach olimpiad itp.
Czas mija艂, a偶 45minutow膮 zamu艂臋 przerwa艂 dzwonek. Zacz膮艂em si臋 szybko pakowa膰, by nie zosta膰 zatrzymanym przez ni膮. Ca艂e moje nadziej prysn臋艂y s艂ysz膮c moje nazwisko. Podszed艂em do biurka, podczas gdy kobieta przekr臋ci艂a patent w drzwiach wej艣ciowych. By艂a niewysok膮 艣redniej budowy cia艂a 30-pare letni膮 nauczycielk膮 biologii. W艂osy kr贸tkie ciemnorude przyci臋te do linii 偶uchwy. Oczy ma艂e, ciemne na policzkach sporadyczne piegi. Biust du偶e B lub ma艂e C a po艣ladki nie odbiega艂y od normy. Za czas贸w starej szko艂y by艂a obiektem moich sn贸w erotycznych czy fantazji. Czasem zastanawia艂em si臋, czy ucz臋 si臋 tej bilogii, bo j膮 lubi臋, czy robie wszystko by sp臋dzi膰 z Edyt膮 jak najwi臋cej czasu. Nie raz odwa偶y艂em si臋 przejecha膰 przypadkiem po jej nodze, z艂apa艂em za ty艂ek lub gapi艂em si臋 w dekolt. Ona o tym wiedzia艂a i nie raz zwr贸ci艂a mi uwag臋. Z naszych rozm贸w dowiedzia艂em si臋, 偶e jest rozw贸dk膮 oraz matk膮 dw贸jki dzieci. Bywa艂o, 偶e narzeka艂a na swojego nowego partnera "kobiet te偶 maj膮 swoje potrzeby".
- Lena, Lena, Lena... A mo偶e powinna powiedzie膰 Pawe艂? - ironicznie podkre艣li艂a moje prawdziwe imi臋
- S艂ucham? Jaki Pawe艂 - od razu postawi艂em kruch膮 lini臋 obrony
Usiad艂a na swoim biurku poprawiaj膮c czerwony golf. Nogi odziane w czarne rajstopy skrzy偶owa艂a w powietrzu i zacz臋艂a nimi lekko buja膰.
- Mo偶e nie jestem w stu procentach pewna, bo... nawet nie wiem co o tym my艣le膰. Jednak tyle czasu ze sob膮 sp臋dzili艣my, 偶e po tych kilku latach nadal jestem w stanie ciebie rozpozna膰. Kilka pieprzyk贸w, kolor oczu, wymiary... wszystko pasuje m贸j drogi. Sk膮d ten teatrzyk?
Wiedzia艂em, 偶e nie ma co kr臋ci膰, za dobrze mnie zna艂a. Prze艂kn膮艂em 艣lin臋 i wzi膮艂em g艂臋boki wdech.
- A wie Pani d艂ugo by opowiada膰. Co艣 jeszcze czy mog臋 i艣膰 na autobus, 艣piesz臋 si臋.
- Hymm... Jeste艣 za dobrze i profesjonalnie ubrany, umalowany. Biust jak prawdziwy, w艂osy te偶 niemo偶liwe do odr贸偶nienia. To oznacza, 偶e twoja mama o wszystkim wie... Jak bardzo zrobi艂a z Ciebie dziewczynk臋? - szybkim ruchem uderzy艂a palcem w moje krocz臋 w efekcie wybrzmia艂 d藕wi臋k plastikowego pasa cnoty. - Oho, widz臋 na powa偶nie. A ty艂eczek masz dziewiczy?
To pytanie przywo艂a艂o wspomnienia z gabinetu ginekologa. By艂y na tyle silne, 偶e na twarzy powsta艂 lekki grymas, kt贸ry kobieta natychmiast wychwyci艂a.
- D艂ugo to ju偶 trwa? A mo偶e to lubisz skoro zasz艂o to ju偶 tak daleko? Du偶o os贸b o tym wie?
- To nie tak ....
- Musze to wykorzysta膰 - szepn臋艂a pod nosem - Wsta艅!
Bez zawahania odsun膮艂em krzes艂o, by przy d藕wi臋ku obcas贸w podej艣膰 bli偶ej biurka. Wyprostowa艂em si臋 prezentuj膮c ca艂y mundurek wraz z kabaretkami. Nauczycielka na chwil臋 si臋 zawiesi艂a, przez co nasta艂a niezr臋czna cisza. Kilka ci臋偶kich prze艂kni臋膰 艣liny p贸藕niej wsta艂a i zacz臋艂a mnie ogl膮da膰.
- Pami臋tam jak jeszcze chodzili艣my razem do szko艂y... Nie s膮dzi艂am, 偶e jeszcze si臋 spotkamy. Pami臋tam ka偶dy tw贸j g贸wniarski zap臋d, ka偶de "przypadkowe" dotkni臋cie mojej sexownej nogi, ka偶de g艂臋bsze spojrzenie w m贸j soczysty biust, i te oble艣ne mu艣ni臋cia twoim 偶a艂osnym penisem o m贸j kr膮g艂y ty艂eczek - w tym momencie wykona艂a mi solidnego klapsa z uszczypni臋ciem na ko艅cu. - Jednak chyba przyszed艂 czas na rewan偶! Spokojnie nie wyrucham Ci臋 hahah!
Jej 艣miech przerwa艂 dzwonek, kobieta obr贸ci艂a g艂ow臋 w kierunku drzwi.
- Lekcje ju偶 sko艅czy艂a艣 prawda?
- Tak
- W艂a藕 pod biurko tylko buty zdejmi, bo b臋dzie tobie niewygodnie.
- Ale ja musz臋...
- MUSISZ wej艣膰 pod biurko a ja id臋 po dziennik i klas臋.
Pozostawiony sam w sali nie mia艂em alternatywy ni偶 zrobi膰 to, co mi kaza艂a. Zdj膮艂em obcasy i razem z torb膮 po艂o偶y艂em w rogu sali za miejscem nauczyciela. Nie rzucaj膮 si臋 w oczy zw艂aszcza w damskiej szkole. Mebel, pod kt贸rym mia艂em si臋 schowa膰 by艂 du偶y, ci臋偶ki i wykonany z 偶贸艂tego tworzywa pasuj膮c do 艂awek w sali. Boki by艂y zakryte tak, 偶e kto艣 musia艂 by si臋 porz膮dnie schyli膰 by zauwa偶y膰 mnie, 偶e przez doln膮 szpar臋. Po odsuni臋ciu fotelu na k贸艂kach nauczycielki na czworakach wgramoli艂em si臋 pod blat. By艂o pod nim wystarczaj膮co miejsca bym m贸g艂 znajdowa膰 si臋 na boku w pozycji p贸艂 le偶膮cej niczym pies czy kot. Jeszcze si臋 dobrze nie uk艂adaj膮c us艂ysza艂em wej艣cie uczennic do sali. Gwar i ostanie rozmowy ukr贸ci艂a nauczycielka, m贸wi膮c g艂o艣ne "Dzie艅 dobry". Przed moimi oczami ukaza艂y si臋 dwie wyprofilowane 艂ydki odziane w czarne rajstopy znikaj膮ce w r贸wnie czarnych butach na szerszym obcasie. Widok ten przypomnia艂 mi moje westchnienia i popo艂udniowe spusty my艣l膮c o swojej nauczycielce. Na "Ziemi臋" sprowadzi艂o mnie przypadkowe kopni臋cie w biurko przez jak膮艣 dziewczyn臋 z pierwszej 艂awki.
Zacz臋艂a si臋 lekcja. Pani Edyta usiad艂a i wsun臋艂a nogi pod biurko. Czubek jej obcasa znalaz艂 si臋 bardzo g艂臋boko, przez co musia艂em przesun膮膰 g艂ow臋, 偶eby z nim nie kolidowa膰, zw艂aszcza 偶e po chwili kobieta zacz臋艂a rusza膰 stop膮, tak 偶e but trzyma艂 si臋 tylko na palcach. Tematem by艂o prezentowanie jaki艣 wi臋kszych referat贸w wi臋c mo偶na si臋 domy艣li膰, 偶e nauczycielka b臋dzie tylko siedzia艂a i s艂ucha艂a. Kilkukrotnie wierci艂a nogami jak by chcia艂a mnie uderzy膰 jednak z marnym skutkiem. Wtedy zauwa偶y艂em, 偶e pod biurko wlatuje karteczka. By艂a to wiadomo艣膰 o tre艣ci "Zajmi si臋 moimi zm臋czonymi stopami". W trakcie czytania spad艂 na mnie but tak, aby nikt w sali nie us艂ysza艂. Jej prawa podeszwa zbli偶y艂a si臋 do mojej twarzy sugeruj膮c, w jaki spos贸b mam to zrobi膰. Niepewnie zbli偶a艂em usta i lekko poca艂owa艂em czubek palca. Widocznie niezadowolona z intensywno艣ci oraz tempa wyprostowa艂a nog臋 tak, 偶e efektem kolejnego poca艂unku by艂a po艂owa jej stopy w moich ustach. Szorstki materia艂 wraz ze s艂onym smakiem potu ociera艂 si臋 o m贸j j臋zyk. Z zewn膮trz musia艂o to wygl膮da膰 jak niewinne machanie nog膮. Gdy ju偶 zrozumia艂em czego oczekuje rudow艂osa kobieta przy艂o偶y艂em si臋 lawiruj膮c j臋zykiem mi臋dzy stopami niczym najlepszej kochanki. By艂a to jedyna przyjemna rzecz od pocz膮tku tego ca艂ego pomys艂u. Innym plusem by艂a mo偶liwo艣膰 zajrzenia pod sp贸dniczk臋 i ujrzenie majtek, o kt贸rych marzy艂em kilka 艂adnych lat.
Czas up艂ywa艂 a rajstopy mojej kr贸lewny by艂y mokre i umazane czerwon膮 szmink膮. M贸j cudowny trans zosta艂 brutalnie przerwany przez dzwonek oraz kopniak w twarz. Kilka uczennic mia艂o jeszcze pytania przed wyj艣ciem z sali, ale nie trwa艂o to za d艂ugo. Po zamkni臋ciu si臋 drzwi w sali rozbrzmia艂y kroki obcas贸w, kt贸re zatrzyma艂y si臋 dopiero przy biurku.
- Leno, mo偶esz wyj艣膰 - wraz z tymi s艂owami lekko 艣cierpni臋ty wyszed艂em na forum pomieszczenia.
- 艢wietnie si臋 spisa艂a艣 chocia偶 nast臋pnym razem musisz zmy膰 szmink臋, bo pobrudzi艂a艣 mnie strasznie... chwileczk臋 - przerwa艂a patrz膮c na moj膮 sp贸dniczk臋 - Widz臋 偶e nie tylko mi to sprawi艂o przyjemno艣膰.
Edyta podesz艂a i podnios艂a lekko moj膮 sp贸dniczk臋 na kt贸rej widoczne by艂y ma艂e plamy, dalej na stringach by艂o wida膰 jak by ca艂e by艂o mokre, a raczej pokryte 艣luzem, kt贸ry wydosta艂 si臋 przez otw贸r na ko艅cu pasa cnoty. Totalnie nie zwr贸ci艂em uwagi i nie poczu艂em tego, by艂em zbyt zaj臋ty wsuwaniem j臋zyka miedzy palce jej st贸p.
- Ja, jako艣 to samo wysz艂o
- Wiem wiem, jeste艣 zboczona i tyle ... ale jako kobieta rozumiem, masz swoje potrzeby. Po艂贸偶 si臋 na pierwszej 艂awce.
- Ale po co?
- K艂adziesz si臋 czy mamy inaczej porozmawia膰? - warkn臋艂a
Po takiej reakcji wola艂em wykona膰 polecenie. Po艂o偶y艂em si臋 na 艂awce, w tym czasie kobieta przestawi艂a krzes艂o na szczyt 艂awki tak, 偶e znajdowa艂o si臋 "nad" moj膮 g艂ow膮. Nast臋pnie zacz臋艂a mnie ustawia膰 w odpowiedni膮 pozycj臋. Le偶a艂em na wznak ze zgi臋tymi nogami (stopy przylegaj膮ce do powierzchni 艂awki). G艂owa wystawa艂a poza obrys blatu w kierunku krzes艂a. Gdy wszystko by艂o gotowe kobieta usiad艂a naprzeciw mojej zwisaj膮cej g艂owy:
- Teraz zr贸b sobie dobrze, osi膮gnij orgazm...
- Ale jak...
- Jak dziewczynka hihih. Pami臋taj, na razie jeste艣 sucha musisz si臋 podnieci膰 i zaanga偶owa膰 by zrobi艂o si臋 mokro. Jako i偶 spodoba艂o mi si臋 to masz jeszcze troch臋 st贸pek. - z tymi s艂owami na moj膮 twarz po艂o偶y艂a swoje obie podeszwy.
Nie wiedzia艂em jak si臋 do tego zabra膰. Powolnym ruchem d艂oni odsun膮艂em stringi jednak偶e nie by dosta膰 si臋 do penisa, tylko mojej "kobieco艣ci". Palcem wskazuj膮cym okr膮偶y艂em otw贸r, faktycznie by艂 suchy co nie pomaga mi. Jednak wpad艂em na pomys艂 przy mocnym podnieceniu stopami zn贸w wyp艂ynie troch臋 艣luzu przez pas cnoty i go u偶yj臋. Uaktywni艂em si臋 bardziej j臋zykiem, wyobra偶a艂em sobie, w膮cha艂em i nie my艣la艂em o aktualnej sytuacji. Jedynie kark utrzymuj膮cy moj膮 g艂ow臋 i jej nogi dawa艂 o sobie zna膰. Po chwili moja teoria okaza艂a si臋 strza艂em w dziesi膮tk臋. Mog艂em teraz nabra膰 na palce 艣luzu i go wykorzysta膰 ni偶ej. Pierwszy dotyk mn膮 wzdrygn膮艂:
- Oho, dziewczynka si臋 bawi... hymmm, ale co艣 nie s艂ysz臋. - nacisn臋艂a stopami na twarz - jeste艣 podobno zboczona, m贸w spro艣ne rzeczy, j臋cz! No ju偶!
Dwa palce bawi艂y si臋 otworem niczym recepturka, powoli rozsuwa艂em go i odpuszcza艂em. Sz艂o mi ca艂kiem sprawnie, gdy偶 po paru minutach oba palce nie mia艂y problemu, by przej艣膰 do dalszej cz臋艣ci zabawy. Z艂膮czy艂em wskazuj膮cy ze 艣rodkowym i zacz膮艂em wchodzi膰 g艂臋biej. W tym czasie zacz膮艂em m贸wi膰 takie rzeczy jak "G艂臋biej", "Zer偶nij mnie", "B艂agam, mocniej". Ca艂e to gadanie wraz z lizaniem st贸p wysuszy艂o mi j臋zyk. Edyta, wyczuwaj膮c to zdj臋艂a nogi:
- Oj co艣 sucho... trzymaj.
Do moich ust wyl膮dowa艂 solidne dwa spluni臋cia. Zanim co艣 powiedzia艂em zn贸w mia艂em 艣wiat przys艂oni臋ty czarnymi rajstopami.
Wszystkie te bod藕ce faktycznie zacz臋艂y na mnie dzia艂a膰 i poczu艂em napi臋cie na j膮drach. Palce nie za g艂臋boko, ale bardzo szybko na boki stymulowa艂y mnie. Wraz ze smakiem i zapachem podeszwy na prawd臋 zacz膮艂em j臋cze膰 jak kobieta. Czu艂em przyjemno艣膰, pod wp艂ywem podniecenia chcia艂em by ta chwila trwa艂a ca艂y czas:
- Lubisz by膰 dziewczynk膮?
- Takkk - j臋cza艂em trz臋s膮c biustem
- Nie s艂ysz臋!
- Kochamm!!! Chce by膰 ni膮 na zawsze!
- A jak si臋 czujesz?
- Bosko!
- Na pewno?
- Tak! Chce by膰 ruchana ca艂y czas! - pisn膮艂em
- Hahahah, podoba mi si臋!
Z tymi s艂owami przez ma艂y otw贸r w pasie cnoty trysn臋艂a bia艂a sperma. By艂o jej du偶o wi臋c lecia艂a d艂ugo brudz膮c moje nogi oraz sp贸dniczk臋.
5 years ago